Siatkarze w półfinale! Dziesiąty medal za kadencji Grbicia jest blisko

Jakub Radomski

22 września 2026, 19:26 • 3 min czytania 6

Reklama
Siatkarze w półfinale! Dziesiąty medal za kadencji Grbicia jest blisko

Niemcy walczyli, starali się. W pierwszym secie grali bardzo dobrze, w trzecim fantastycznie serwowali, ale to nie wystarczyło. To zespół, który na 20 meczów z Polakami wygra jedno, może dwa. I w Sofii, w ćwierćfinale siatkarskich mistrzostw Europy, to się nie wydarzyło. Polacy po meczu, który wcale nie był taki łatwy, ograli przeciwnika 3:0 i są w półfinale. W nim – patrząc na to, na kogo mogą trafić – raczej nie będzie dużo trudniej. Poprzeczka powędruje naprawdę wysoko dopiero w ewentualnym meczu o złoto. 

Reklama

Wydawało się, że Polacy zmierzą się w ćwierćfinale z Bułgarami, którym ulegli 2:3 po dramatycznym spotkaniu, w ostatnim meczu grupowym. Tymczasem współgospodarze turnieju nieoczekiwanie ulegli 2:3 w 1/8 finału właśnie Niemcom. Wydawało się, że to dobra wiadomość do Polski, bo Biało-Czerwoni mierzyli się w ćwierćfinale z bardziej przewidywalnym rywalem. Na pewno to zła wiadomość dla turnieju: zamiast dużego zainteresowania imprezą i kompletu na trybunach mamy mniej kibiców i Bułgarów, którzy masowo sprzedawali bilety.

Ale przejdźmy do samego meczu, który Polacy rozpoczęli dobrze.

Reprezentacja Niemiec postawiła się w pierwszym i trzecim secie. Ale górą byli Polacy

Taktyka Biało-Czerwonych wydawała się prosta: zagrywać na przyjmującego reprezentacji Niemiec, który jest ustawiony bardziej z przodu: Moritza Reicherta albo Tobiasa Branda. Natomiast rozgrywający Marcin Komenda, czym trochę zaskoczył, często grał środkiem. To skutkowało: po wyrównanym początku Polacy odskoczyli na trzy, cztery punkty i utrzymali tę przewagę do końca pierwszego seta, choć nie bez problemów, bo rywale byli blisko.

Reklama

Niemcy grali na dobrym poziomie, byli skuteczni w ataku. Postawili się Polakom, ale w pierwszym secie to było minimalnie za mało. W końcówce obie drużyny kończyły swoje akcje. W drugim secie Niemcy nie skończyli kilku akcji, a Polacy byli skuteczni z kontrataku. Fantastycznie grał świetny od dłuższego czasu Bartłomiej Bołądź, który praktycznie nie mylił się w ataku. I zrobiło się 15:9, trener Niemców Massimo Botti musiał wziąć czas. Motywował zawodników, którzy bardzo się starali, ale widać było różnicę jakości. To był też bardzo dobry mecz libero Jakuba Popiwczaka, który podbił kilka naprawdę trudnych piłek. Polacy w kolejnych minutach podwyższali prowadzenie i zaczęli rozbijać przeciwnika.

Reklama

Zrobiło się 2:0 w setach dla Polski. Ktoś mógł pomyśleć, że kilka dni temu Bułgaria też prowadziła w takim samym stosunku z Niemcami, a mimo to poległa. Zespół Grbicia jest jednak dojrzalszą, bardziej doświadczoną i jakościową drużyną. Choć łatwo nie było, bo rywal w trzecim secie fantastycznie serwował. Głównie dzięki temu elementowi Niemcy prowadzili 9:5, później 14:11. Znów oglądaliśmy wyrównany bój, walkę „na noże”, ale Polacy, po doprowadzeniu do remisu 15:15, zaczęli pokazywać swoją wyższość.

W trzecim secie na lewym skrzydle bardzo ważne akcje kończyli Tomasz Fornal i Wilfredo Leon. Ten drugi był nie do zatrzymania dla przeciwników, zdobył najwięcej punktów w całym spotkaniu. Polakom udało się odwrócić losy tej partii. Niedługo później cieszyli się ze zwycięstwa.

W półfinale Polska zagra ze Słowenią lub z Belgią. To może być dziesiąty medal za kadencji Nikoli Grbicia

W półfinale, który odbędzie się w piątek w Mediolanie, Biało-Czerwoni zmierzą się ze zwycięzcą środowego meczu Słowenia – Belgia, który nie ma wyraźnego faworyta. Drugą parę utworzą Francuzi (ograli bardzo łatwo 3:0 Rumunię) i najprawdopodobniej Włosi, którzy w środę wieczorem grają z Finlandią.

Wiele wskazuje na to, że obecne mistrzostwa Europy – dziesiąta duża impreza za kadencji Nikoli Grbicia – będą też dziesiątą imprezą, na której Polacy wywalczą medal.

Reklama

Polska – Niemcy 3:0 (25:23, 25:17, 25:17)

Fot. Newspix.pl 

6 komentarzy
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

„Trener Cracovii przywrócił chęć zwyciężania”. Czy aby na pewno?

Mikołaj Duda
0
„Trener Cracovii przywrócił chęć zwyciężania”. Czy aby na pewno?
Ekstraklasa

Piłkarz Pogoni nie poleci na kadrę. Mógłby nie wrócić do Polski

Mikołaj Duda
1
Piłkarz Pogoni nie poleci na kadrę. Mógłby nie wrócić do Polski

Polecane

Reklama
Ekstraklasa

„Trener Cracovii przywrócił chęć zwyciężania”. Czy aby na pewno?

Mikołaj Duda
0
„Trener Cracovii przywrócił chęć zwyciężania”. Czy aby na pewno?
Ekstraklasa

Piłkarz Pogoni nie poleci na kadrę. Mógłby nie wrócić do Polski

Mikołaj Duda
1
Piłkarz Pogoni nie poleci na kadrę. Mógłby nie wrócić do Polski