Ambitna walka Michała Niewińskiego. W short tracku dziś bez medalu

Sebastian Warzecha

12 lutego 2026, 22:00 • 3 min czytania 3

Ambitna walka Michała Niewińskiego. W short tracku dziś bez medalu

Najbardziej rozgrzewać miała nas dziś rywalizacja Natalii Maliszewskiej na 500 metrów w short tracku. To była nasza – mała, ale jednak – nadzieja medalowa. Natalii nie udało się jednak wejść nawet do półfinału. Znalazł się tam jednak Michał Niewiński. I choć rankingiem odstawał od rywali, to ambitnie walczył.

Reklama

Short track nie dla nas. Niewiński i Maliszewska nie zdobyli medali

Natalia Maliszewska największe szanse na medal miała… cztery lata temu w Pekinie. Ale wtedy dopadł ją COVID, po wielu zamieszaniach przegapiła swój koronny dystans, czyli 500 metrów. Potem się już nie pozbierała i na pozostałych dwóch – 1000 i 1500 metrów – nie miała wielkich szans. Na włoskie igrzyska przyjechała w słabszej formie, ale specyfika short tracku jest taka, że wiele da się nadrobić doświadczeniem.

Natalii się jednak nie udało.

Reklama

Po części to pewnie wina kwalifikacji. Tam weszła z niższej pozycji, przez co dziś startowała z piątego toru. A stamtąd trudno jest atakować, zwłaszcza na najkrótszym z dystansów. Natomiast Maliszewska walczyła, atakowała… tyle że straciła równowagę. Bez kontaktu z rywalką, nie było więc mowy o tym, by mogła wejść do półfinału decyzją sędziów. Po raz kolejny jej olimpijski sen zakończył się na etapie ćwierćfinału – to trzecie igrzyska Natalii, nigdy nie była jeszcze dalej.

Niewiński z kolei jest na swoich drugich igrzyskach. To wciąż młody zawodnik, w tym roku skończy 23 lata, jeszcze niedawno jeździł – z dobrymi efektami – na mistrzostwach świata juniorów. Ma też już medale seniorskich imprez, ale wszystkie ze sztafety. Prawda jest tak, że na liczyliśmy głównie na Felixa Pigeona – choć ten ma pokazać się głównie nie na 1000, a na 500 metrów – ale ten przepadł w kwalifikacjach. Został za to Niewiński, który świetnie przejechał swój wyścig eliminacyjny.

W ćwierćfinale za to – jak Maliszewska – upadł. Ale upadł z pomocą rywala. Sędziowie długo przyglądali się tej – i drugiej, która miała miejsce pod koniec jego biegu na 1000 metrów – sytuacji. Ta była skomplikowana tym bardziej, że upadek Polaka spowodowała… Włoch. A więc reprezentant gospodarzy. Trzeba więc było to przeanalizować najdokładniej, jak tylko się dało. Sędzia jednak w końcu wyszedł i orzekł: dyskwalifikacja Włocha, Polak przechodzi dalej!

Tyle że – jak i Natalia w ćwierćfinale – Michał w walce o finał startował z piątego pola. Nie szarżował, ustawił się na końcu stawki i czekał na moment. Tego momentu się doczekał – upadł jeden z rywali, Niewiński zdołał go ominąć i zrobił to jeszcze na tyle sprytnie, że wyprzedził kolejnego. Tyle że dojechał do mety trzeci. I niestety choć walczył ambitnie, to ani nikt przed nim nie został zdyskwalifikowany, ani on nie został przesunięty do finału A.

Została mu rywalizacja o miejsca w finale B.

A w finale B na igrzyskach… nie było jednak do tej pory żadnego naszego short trackowca. Więc choć mały, to też sukces. Pytaniem pozostawało, czy Michał zdoła dorzucić cokolwiek dla Polski do klasyfikacji punktowej igrzysk – innymi słowy, czy skończy tę imprezę w TOP 8.

Niestety – nie udało się. Skończył czwarty w swoim biegu, czyli 9. ogółem. Ale jako się rzekło: to i tak historyczny wynik dla polskiego short tracku.

Choć mamy nadzieję, że nie będzie to najlepszy rezultat na tych igrzyskach.

Fot. Newspix

Czytaj więcej o igrzyskach na Weszło:

3 komentarze
Sebastian Warzecha

Gdyby miał zrobić spis wszystkich sportów, o których stworzył artykuły, możliwe, że pobiłby własny rekord znaków. Pisał w końcu o paralotniarstwie, mistrzostwach świata drwali czy ekstremalnym pływaniu. Kocha spać, ale dla dobrego meczu Australian Open gotów jest zarwać nockę czy dwie, ewentualnie czternaście. Czasem wymądrza się o literaturze albo kinie, bo skończył filmoznawstwo i musi kogoś o tym poinformować. Nie płakał co prawda na Titanicu, ale nie jest bez uczuć - łzy uronił, gdy Sergio Ramos trafił w finale Ligi Mistrzów 2014. W wolnych chwilach pyka w Football Managera, grywa w squasha i szuka nagrań wideo z igrzysk w Atenach 1896. Bo sport to nie praca, a styl życia.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

La Liga

Barcelona najadła się wstydu w Madrycie. I prosiła o dokładkę

Antoni Figlewicz
15
Barcelona najadła się wstydu w Madrycie. I prosiła o dokładkę
Reklama

Inne sporty

Inne sporty

Ukrainiec wykluczony z igrzysk za… kask. Ale to on wygrał w tej sprawie [KOMENTARZ]

Sebastian Warzecha
34
Ukrainiec wykluczony z igrzysk za… kask. Ale to on wygrał w tej sprawie [KOMENTARZ]
Reklama
Reklama