Real Madryt przegrał z Atlético 1:2, ale po derbach Madrytu w centrum uwagi znalazł się Miguel Ángel Ortiz Arias. Na antenie Real Madrid TV padły wyjątkowo mocne słowa pod adresem arbitra. Klubowa telewizja stwierdziła, że „Królewscy” przegrali przez „sędziego Ortiza Ariasa, przyjaciela Lamine’a Yamala”. Później Real opublikował na swojej stronie szczegółowy komunikat, w którym wskazał konkretne decyzje arbitra.
„Przegraliśmy derby przez sędziego. Przyjaciela Lamine’a Yamala”
Emocje po derbach Madrytu nie skończyły się wraz z ostatnim gwizdkiem. Atlético wygrało 2:1, a w obozie Realu Madryt ogromne pretensje skierowano pod adresem Miguela Ángela Ortiza Ariasa.
Najmocniej wybrzmiało to na antenie Real Madrid TV. W klubowej telewizji padło stwierdzenie:
„Przegraliśmy derby przez sędziego. Sędziego Ortiza Ariasa, przyjaciela Lamine’a Yamala”.
To właśnie ten fragment zdecydowanie przyciągnął uwagę po spotkaniu. Real Madryt nie poprzestał jednak na komentarzu w telewizji. Klub opublikował również na swojej oficjalnej stronie szczegółową analizę pracy arbitra.
Real wskazał dwie sytuacje
„Królewscy” mają pretensje przede wszystkim o dwie sytuacje z pierwszej połowy. Pierwsza dotyczy Cristiana „Cutiego” Romero, który miał nadepnąć na kolano Jude’a Bellinghama. Real podkreśla, że Ortiz Arias analizował zdarzenie na monitorze VAR, ale mimo tego nie zdecydował się na pokazanie Argentyńczykowi czerwonej kartki.
Druga sytuacja miała miejsce z udziałem Fede Valverde. Kang-in Lee nadepnął na lewą kostkę Urugwajczyka, jednak również nie został za to wyrzucony z boiska.
— Siuuuuuu (@ballknowersiuuu) September 20, 2026
Real Madryt w komunikacie stwierdził, że obie decyzje były istotne dla przebiegu spotkania. Klub opublikował także zdjęcia mające pokazywać skalę obu kontrowersji. Zresztą, ze zdjęciami na pomeczową konferencję prasową wparował też Jose Mourinho.
Valverde kontuzjowany
Na razie Real Madryt nie zdecydował się na oficjalne złożenie skargi na sędziego do odpowiednich organów. Nie można jednak wykluczyć, że taki krok zostanie podjęty.
Cała sytuacja ma również konsekwencje sportowe. Fede Valverde doznał urazu lewej kostki po wejściu Kang-ina Lee. Wstępnie mówi się o 2–3 tygodniach przerwy, choć pierwsze badania miały wzbudzić większe obawy. Kolejne testy mają dokładniej określić stan zdrowia pomocnika. Jeśli potwierdzą się prognozy na temat niespełna miesięcznej pauzy Urugwajczyka, Los Blancos nie ucierpią zbytnio na jego nieobecności, bo właśnie rozpoczyna się dłuższa przerwa reprezentacyjna.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix