Prezes Como szuka kibiców. „Przewaga Premier League? Pieniądze”

Kacper Korpak

27 września 2026, 13:12 • 3 min czytania 1

Reklama
Prezes Como szuka kibiców. „Przewaga Premier League? Pieniądze”

Włoskie Como to zdecydowanie jeden z ciekawszych projektów piłkarskich ostatnich lat. Klub z Seria A zaskakuje swoją postawą nie tylko na boisku, ale także poza nim. Prezes klubu ostatnio podsumował nawet swoje rozważania na temat kibiców. Według niego taki klub, jak Como ma bardzo wiele do zaoferowania fanom. W porównaniu do Premier League, która ma głównie pieniądze, włoski klub jest dla niego znacznie atrakcyjniejszy. Ma bowiem historię, sztukę, jedzenie, pasję i piękne miasto, jakim niewątpliwie jest cudowne Como.

Reklama

Prezes Como myśli o pozyskaniu nowych fanów

Od początku sezonu Como zmagało się z dość dużym problemem. Mowa oczywiście o stadionie, który musiał przejść gruntowny remont przed pierwszym meczem Ligi Mistrzów. Plan, aby podopieczni Cesca Fabregasa zagrali na swoim stadionie w meczu Champions League był w zasadzie nierealny. Jednak cuda się zdarzają i dzięki sprawnym pracom, spotkanie z RB Lipsk fani włoskiej drużyny mogli podziwiać na swoim obiekcie.

To nie pierwszy taki przypadek. Działacze włoskiego klubu z gruntownymi przebudowami musieli się mierzyć także w momencie kiedy drużyna awansowała do Seria A. Wtedy też wiele mówiło się o możliwych domowych meczach zespołu w Weronie czy Parmie. Wszystko zakończyło się jednak happy endem, a podopieczni Fabregasa rozgrywali swoje mecze na Stadio Giuseppe Sinigaglia.

Odświeżony stadion to także możliwość zdobycia nowych fanów. Como ma stać się piłkarską potęgą, a prezes Mirwan Suwarso nie ukrywa, że jego klub ma kibicom wiele do zaoferowania.

– Nasza lokalna baza kibiców jest ograniczona, ale ta, którą możemy osiągnąć globalnie, jest nieograniczona. Co ma Premier League w porównaniu do nas? Pieniądze. Ale my mamy historię, sztukę, jedzenie, pasję. Zespoły z pięknych miast, takich jak Lecce czy Salerno, mogą być bardzo atrakcyjne dla nowych fanów.

Reklama

Wiele niestandardowych pomysłów

Władze Como słyną z wielu niestandardowych pomysłów związanych z kibicami. Na Stadio Giuseppe Sinigaglia istnieje możliwość utraty karnetu. Karnet stracić mogą osoby, które ominęły co najmniej trzy ligowe starcia i nie podały wcześniej klubowi powodu absencji.

– Posiadacze karnetów, którzy opuszczą więcej niż trzy mecze u siebie bez uprzedniego powiadomienia klubu i bez ważnego powodu, ryzykują utratę karnetu i prawa do jego przedłużenia – można było przeczytać w oświadczeniu klubu.

Reklama

Przez przebudowę stadionu zmniejszyła się jednak nieco ilość miejsc na stadionie, a na najważniejsze mecze w Lidze Mistrzów, wielu kibiców nie mogło zakupić biletów. Władze Como postanowiły więc ustąpić swoje miejsca kibicom, którzy z zespołem byli od wielu lat.

– Stadion jest wyprzedany. Ze zmniejszoną pojemnością i określoną pulą biletów, niestety nie możemy pomieścić wszystkich, którzy chcieliby wtedy być. Wraz z kilkoma działaczami klubu postanowiliśmy oddać im miejsca na ten mecz. Chcemy, aby trafiły one do kibiców, którzy czekali najdłużej.

– Tych urodzonych w 1950 roku lub wcześniej. Którzy śledzili Como w każdej lidze i epoce. Jeśli znacie długoletniego kibica Como, który zasługuje na to, aby być w czwartek na stadionie, napiszcie do nas na adres mailowy. Z przyjemnością oddamy im nasze miejsca.

To pokazuje, jak klub szanuje prawdziwych fanów. Como nie zamyka się jednak na nowych kibiców i trudno się nie zgodzić z prezesem Suwarso – ma wiele powodów, aby zacząć mu kibicować. Wśród tych aspektów prezes nie wymienił jednak wspaniałej gry, którą podopieczni Fabregasa raczą nas w niejednym meczu.

Reklama


Fot. Newspix

1 komentarz
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Polecane

Runjaić o swojej przygodzie w Pogoni: „Czuję się dumny”

Kacper Korpak
6
Runjaić o swojej przygodzie w Pogoni: „Czuję się dumny”

Piłka nożna

Reklama
La Liga

Wojenka w Madrycie dalej trwa. „Real narzeka, ponieważ przegrał”

Kacper Korpak
2
Wojenka w Madrycie dalej trwa. „Real narzeka, ponieważ przegrał”