Bez zaskoczenia w lidze tureckiej – Galatasaray po raz kolejny sięgnęło po mistrzostwo kraju. Ekipa ze Stambułu przypieczętowała triumf dzięki sobotniej wygranej 4:2 z Antalyasporem. Choć przez jakiś czas pachniało w tym starciu niespodzianką.
Goście po pierwszej połowie prowadzili bowiem w Stambule 1:0, a po zmianie stron wyszli też na prowadzenie 2:1. Na więcej nie było ich jednak stać, natomiast Galatasaray w końcówce meczu wyraźnie rozkręciło się w ofensywie. Dwa gole zapisał na swoim koncie Victor Osimhen, a w doliczonym czasie gry przyjezdnych dobił jeszcze Kaan Ayhan. I trzeba od razu dodać, że podopieczni Okana Buruka w stu procentach na wysoką wygraną zasłużyli.
Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore
Galatasaray mistrzem Turcji. Czwarty raz z rzędu
Po sobotniej wygranej Galatasaray legitymuje się dorobkiem 77 punktów w tureckiej Superlidze. Ma cztery oczka przewagi nad Fenerbahce, a do rozegrania została już tylko jedna kolejka ligowych zmagań. Nie trzeba być zatem orłem z matematyki, by wyliczyć, że walka o tytuł została rozstrzygnięta. I tak jest zresztą pewnym zaskoczeniem, że potrwała tak długo. W kwietniu i maju Galatasaray zanotowało kilka nieoczekiwanych potknięć, które przedłużyły nadzieje Fenerbahce.
W 31. kolejce ekipa z Rams Park rozbiła jednak rywali zza miedzy 3:0 w bezpośredniej potyczce, odbierając jej animusz w rywalizacji o najwyższy stopień podium.
Tüm zorluklara ve engellere rağmen: DÖRT DÖRTLÜK ŞAMPİYON! #DOMİN4SYON 🏆 pic.twitter.com/FpyrOj7YVY
— Galatasaray SK (@GalatasaraySK) May 9, 2026
To 26. tytuł mistrzowski w dziejach Galatasaray, a zarazem czwarty wywalczony z rzędu. Mówimy więc o ligowej dominacji porównywalnej z tą z końcówki XX stulecia, choć oczywiście wtedy Lwy dołożyły również do kolekcji Puchar UEFA, co stanowiło w zasadzie największy wyczyn w historii tureckiej piłki klubowej.
We współczesnym składzie Galatasaray roi się od mocnych nazwisk. Wspominaliśmy już Osimhena, ale trzeba również wymienić Davinsona Sancheza, Leroya Sane, Lucasa Torreirę, Rolanda Sallaia, Ilkaya Gundogana, Mauro Icardiego czy Mario Leminę.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Wicemistrzostwo Turcji przypadło wspomnianemu już Fenerbahce. Na trzecim miejscu rozgrywki zakończy Trabzonspor, a czwarty będzie Besiktas.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Cudu nie było. Kane zmarnował karnego, ale Grabara nie zatrzymał Bayernu
- Jak trwoga, to do Doku. Wyścig o mistrzostwo Anglii wciąż trwa!
- Japońska maszyna ruszyła. Wystarczyło pożegnać Skorżę
- Polak się nie zatrzymuje! Blisko 10 goli w pół roku
fot. NewsPix.pl