Jeszcze pod koniec marca nasz naród żył nadzieją na awans na Mundial w Ameryce Północnej. Niestety, wyjątkowo niegościnna dla nas Szwecja pokonała kadrowiczów Jana Urbana 3:2 w spotkaniu w Solnej. Choć Biało-Czerwoni pożegnali się z szansami na udział w MŚ, trzeba otrzeć łzy i wybrać nową stronę. Pozostało więc pytanie: komu teraz będą kibicować Polacy?
Odpowiedzi okazały się znacznie ciekawsze niż można było zakładać przed rozpoczęciem turnieju. Wyniki autorskiej ankiety przeprowadzonej w maju 2026 roku pokazują wyraźnie, że polscy kibice coraz częściej kierują się stylem gry, piłkarską jakością i osobowościami gwiazd, a nie wyłącznie historycznymi sympatiami czy geopolitycznymi sentymentami.
Hiszpania drugą reprezentacją Polaków
Badanie przeprowadzono wśród użytkowników mediów społecznościowych zainteresowanych Mundialem. Ankieta została opublikowana na Facebooku po odpadnięciu reprezentacji Polski. Respondenci odpowiadali na pytania dotyczące dalszego kibicowania, emocji związanych z turniejem oraz preferencji wobec konkretnych reprezentacji.
Wielkim wygranym głosowania okazała się reprezentacja Hiszpanii – ekipa, w której aż roi się od gwiazd i która należy do największych faworytów Mundialu. Aż 30% ankietowanych zadeklarowało, że po braku awansu Polski właśnie La Roja będzie ich reprezentacją zastępczą.
To wynik znacząco wyższy niż w przypadku kolejnych ekip w zestawieniu – Argentyny (17%), Portugalii (11%) czy Brazylii (10%). Hiszpanie prezentują futbol, który idealnie wpisuje się w oczekiwania współczesnego kibica – znajdziemy tu wysoki pressing, dominacja w posiadaniu piłki i ofensywny styl gry. To również drużyna młoda, dynamiczna, grająca bez kalkulacji, a do tego regularnie występuje na największych turniejach w roli faworytów.
Drugie miejsce Argentyny w zestawieniu wskazuje natomiast, że siła wielkich nazwisk nadal ma ogromne znaczenie. Mimo upływu lat, Lionel Messi pozostaje dla fanów piłki wielkim idolem, również w Polsce. W przypadku Portugalii podobną rolę odgrywa Cristiano Ronaldo, choć drugi zespół z Półwyspu Iberyjskiego nie miał tak dużego poparcia w ankiecie.
Interesujące są również pojedyncze głosy oddane na reprezentacje spoza ścisłego grona mundialowych gigantów. Curaçao zdobyło 3%, Norwegia i Chorwacja po 2%, a Japonia, Turcja, Czechy czy Nowa Zelandia po 1%. To sygnał, że część kibiców świadomie szuka dziś alternatywy wobec wielkich futbolowych marek wśród outsiderów i nacji, które lubimy.
Styl gry i gwiazdy ważniejsze niż kwestie narodowe
W drugim pytaniu ankiety Polacy wskazywali, co decyduje o wyborze konkretnej reprezentacji. Wyniki pokazują wyraźne trendy w sposobie, w jaki fani piłki wybierają zespoły, z którymi sympatyzują.
Po 40% respondentów wskazało dwa główne czynniki:
- obecność ulubionego piłkarza,
- ofensywny styl gry.
To bardzo ważny wniosek. Jeszcze dekadę temu kibicowanie reprezentacjom narodowym często wynikało z historycznych sympatii lub geograficznej bliskości. Dziś dominują emocje związane z widowiskiem i indywidualnymi gwiazdami.
Messi, Mbappé czy CR7 to już nie tylko sportowcy, a przede wszystkim globalne marki. Dla wielu kibiców fascynacja konkretnym zawodnikiem przekłada się na sympatię wobec jego kadry. Z drugiej strony ofensywny futbol wyraźnie wygrywa z chłodną kalkulacją.
To ważny sygnał dla piłkarskich decydentów. Kibice oczekują dziś widowiska. Chcą intensywnej i odważnej piłki oraz wysokiego tempa gry. Wynik 40% dla ofensywnego stylu pokazuje, że bardziej niż sama wygrana dla kibiców liczy się styl gry. W tym miejscu warto przypomnieć choćby występ Polaków na Mundialu w Katarze, gdy mimo awansu z grupy byli krytykowani za mało atrakcyjną grę.
Znacznie mniej osób kieruje się atmosferą tworzona przez kibiców (10%) czy chłodną analizą statystyczną (8%). Co najbardziej zaskakujące, jeszcze mniejsze znaczenie mają osobiste relacje z krajem reprezentacji – jedynie 2% respondentów wskazało rodzinę lub znajomych za granicą jako czynnik wpływający na wybór drużyny.

Niemcy najbardziej nielubianą reprezentacją Mundialu
Jedno z najciekawszych pytań ankiety dotyczyło reprezentacji, której Polacy najmniej życzą zdobycia mistrzostwa świata.
Tutaj wyniki są jednoznaczne. Niemcy wskazało aż 29% respondentów. To zdecydowanie najwyższy wynik w zestawieniu i kolejny dowód na to, że historyczne oraz sportowe animozje wciąż pozostają żywe.
Drugie miejsce zajęły Stany Zjednoczone z wynikiem 18%. To ciekawy rezultat, szczególnie w kontekście rosnącej obecności USA w światowym futbolu i organizacji kolejnych wielkich imprez, również piłkarskich. Bardzo prawdopodobne, że tak wysoka antypatia wobec globalnego mocarstwa wynika przede wszystkim z kwestii politycznych.
Argentyna otrzymała 11% wskazań negatywnych, co pokazuje, że drużyny budzące wielkie emocje zwykle jednocześnie wywołują skrajne i polaryzujące ze sobą emocje. Podobny mechanizm dotyczy Francji i Anglii – po 7%.
Nie jest to jednak reguła – Hiszpania, czyli najczęściej wybierana reprezentacja zastępcza, znalazła się niemal na końcu rankingu negatywnych emocji z wynikiem zaledwie 2%. Może to również tłumaczyć jej dominację w pierwszym pytaniu ankiety. Hiszpania jest dziś postrzegana jako drużyna atrakcyjna i łatwa do lubienia, tym bardziej, że FC Barcelona i Real Madryt mają w Polsce ogromne rzesze fanów.

Mundial bez Polski? Fani piłki i tak będą oglądać
Wbrew obawom nadawców telewizyjnych i sponsorów brak reprezentacji Polski nie oznacza masowego odpływu kibiców od Mundialu.
Ponad połowa respondentów – dokładnie 50,5% – deklaruje, że będzie oglądać wszystko. Wskazuje to wyraźnie, że piłka nożna jest w Polsce rozrywką o charakterze globalnym, funkcjonującą również poza reprezentacją narodową.
Kolejne 30,3% ankietowanych planuje śledzić jedynie największe mecze fazy pucharowej i finał. Zaledwie 19,2% ograniczy się do skrótów i sprawdzania wyników.
Najbardziej wymowny pozostaje jednak ostatni wynik – 0% respondentów zadeklarowało całkowitą rezygnację z oglądania Mundialu po odpadnięciu Polski.
Tym samym turnieje takie jak Mundial nie są dla Polaków wyłącznie wydarzeniem narodowym. Stały się one globalnymi spektaklami sportowymi, które przyciągają nawet bez czysto patriotycznego zabarwienia.

Kibice pragną bramek!
Ostatnie pytanie ankiety dotyczyło tego, co sprawiłoby, że Mundial zostałby uznany za udany mimo braku reprezentacji Polski.
Tutaj jedna odpowiedź dominowała nad resztą – aż 56% respondentów oczekuje przede wszystkim festiwalu goli i efektownego futbolu.
Po raz kolejny potwierdza się założenie, że dla dzisiejszych kibiców liczą się widowisko, tempo i ofensywne nastawienie. Defensywna kalkulacja, nawet skuteczna, coraz częściej przegrywa z potrzebą emocji i pięknej gry.
19% ankietowanych chciałoby zobaczyć nowego mistrza świata spoza ścisłego grona faworytów. To sygnał, że kibice są zmęczeni dominacją tych samych futbolowych potęg i szukają świeżej krwi w turniejowej czołówce.
13% respondentów marzy natomiast o triumfie legendy – mowa tu przede wszystkim o wspomnianych Messi i Ronaldo, a także o nadal młodym, ale będącym już legendą Mundialu Kylianie Mbappé. Narracja budowana wokół gwiazd piłki to obecnie jeden z motorów napędowych popularności dużych turniejów.
12% wskazało brak kontrowersji sędziowskich i uczciwy przebieg rozgrywek. Od momentu wprowadzenia VAR-u, który zbiegł się z sukcesami polskiego arbitra Szymona Marciniaka, praca zespołu sędziowskiego stała się istotnym elementem odbioru całego turnieju.

Emocje a realne szanse – opinie ekspertów
Wiemy, kto jest faworytem polskich kibiców, jednak, żeby uzyskać szerszy punkt widzenia, zapytaliśmy o opinię również eksperta sportowego z redakcji serwisu legalnibukmacherzy.pl – Sebastiana Domdalskiego: – Hiszpania, która cieszy się ogromną popularnością wśród Polaków, w XXI wieku przestala być postrzegana ako drużyna spektakularna, jednak nieskuteczna turniejowo. Wcześniej zwykło mówić się o La Roja, że “grają jak nigdy, przegrywają jak zawsze”. Młody skład imponuje dynamiką i pressingiem, jednak, może mieć problemy w meczach wymagających pragmatyzmu i doświadczenia.
Argentyna pozostaje jednym z najpoważniejszych kandydatów do tytułu, jednak ma słabsze notowania od Hiszpanów. Uważam, że szanse Albicelestes mimo wszystko są przez bukmacherów niedoszacowane. Stabilność kadry, doświadczenie turniejowe i obecność Messiego sprawiają, że jest to zespół gotowy do gry pod największą presją.
Ciekawym przypadkiem jest moim zdaniem Portugalia. Drużyna dysponuje ogromnym potencjałem ofensywnym, ale od lat zmaga się z problemem utrzymania równowagi między indywidualnościami a kolektywem. Niemniej, ma w składzie zarówno wielkie talenty, jak i zaprawionych w boju gwiazdorów, na czele z Cristiano Ronaldo.
Te trzy ekipy, wskazywane również bardzo chętnie przez kibiców, to na pewno zespoły, które mają duże szanse na wygraną w całym turnieju. Osobiście jednak wyżej oceniam szanse Argentyny i Portugalii niż Hiszpanii, co wynika z faktu, że są to drużyny mające w składzie bardziej doświadczonych liderów.
Wybór kibiców vs przewidywania analityków
Hiszpania to zarówno lider popularności wśród Polaków, jak i dość wyraźny faworyt bukmacherów, którzy oceniają szanse tej kadry na wygraną na blisko 18%. Młody skład imponuje dynamiką, a poza tym gra nad wyraz dojrzale, co było widać na ostatnim Euro. Trudno uwierzyć, ale na tegorocznym Mundialu mogą być jeszcze mocniejsi.
Na kolejnych miejscach znajdują się Francja (15%) i Anglia (14%), a więc największe obecnie kuźnie piłkarskich talentów. Za nimi plasują się giganci z Ameryki Południowej – Argentyna i Brazylia (po 11%) oraz Portugalia z niezniszczalnym Cristiano Ronaldo (10%).
Czy notowania u bukmacherów korespondują z rzeczywistą pulą zakładów u nich obstawianych? Po odpowiedź zwróciliśmy się do Igora Koślińskiego – affiliate managera u bukmachera Superbet: – Analizując zachowania rynkowe po odpadnięciu reprezentacji Polski, widzimy wyraźny zwrot ku potęgom. Gracze najchętniej wybierają pojedyncze zakłady na faworytów pierwszej rundy. Największy kapitał idzie obecnie na Hiszpanię, Niemcy i Portugalię. Największym zaskoczeniem jest zainteresowanie wokół meczu Haiti – Szkocja, ale to chyba dlatego że kursy na to spotkanie są stosunkowo wysokie na drużyne Szkocji.
Typowane są więc nie tylko zespoły lubiane przez Polaków, o czym świadczy obecność zakładów na naszych zachodnich sąsiadów wśród najpopularniejszych selekcji.
Mundial bez Polaków, ale nie bez emocji
Wraz z kończącym się sezonem 2025/2026 w europejskich rozgrywkach wychodzimy na ostatnią prostą przed najważniejszą piłkarską imprezą czterolecia. Kalkulując na chłodno, bez napięcia związanego z występami reprezentacji Polski, łatwiej skupić się na detalach i wskazać własnych faworytów do wygrania turnieju.
Nie jest tajemnicą, że kibicowanie własnej reprezentacji wiąże się z ogromnym obciążeniem emocjonalnym. Dominują stres, oczekiwanie sukcesów i często późniejsza frustracja. Gdy obciążenie znika, futbol można odbierać bardziej świadomie.
Właśnie dlatego wielu fanów deklaruje dziś, że mimo odpadnięcia Polski nadal będzie oglądać każdy mecz Mundialu. Nie z obowiązku, ale dla czystej przyjemności – by czerpać frajdę z czystej taktyki oraz technicznych popisów światowych potęg.
Kierując się w większym stopniu rozumem, a nie sercem, można uzyskać bardziej obiektywny punkt widzenia bez patriotycznej presji. Biało-czerwonych na pewno będzie brakować, ale sam Mundial nawet bez nich będzie niesamowicie ekscytujący.