Pech reprezentanta Polski. Samobój i wysoka porażka [WIDEO]

Mikołaj Duda

20 kwietnia 2026, 12:56 • 2 min czytania 1

Reklama
Pech reprezentanta Polski. Samobój i wysoka porażka [WIDEO]

Zdecydowanie nie będzie tego weekendu najlepiej wspominał jeden z reprezentantów Polski. Jego zespół wciąż liczy się w walce o najwyższe cele, jednak właśnie został brutalnie zweryfikowany przez lidera ligi, który pewnie zmierza ku odzyskaniu tytułu mistrzostwa kraju. Drużyna z Polakiem w składzie przegrała aż 0:3, a on sam był autorem jednego z trafień. 

Reklama

Tomasz Kędziora wciąż nie ma na koncie gola w tym sezonie, mimo rozegrania aż 37 spotkań. Wychowanek Lecha Poznań w spotkaniu z liderującym AEK Ateny trafił jednak do własnej siatki. Jak się okazało, był to dopiero początek problemów jego drużyny, która przez tę porażkę dała się wyprzedzić na dystans trzech punktów ekipie z drugiego miejsca.

Pechowy mecz reprezentanta Polski. Samobój i wysoka porażka z liderem

To właśnie Tomasz Kędziora sprawił, że otworzył się worek z bramkami w spotkaniu pomiędzy liderującym AEK Ateny a jego PAOK-iem Saloniki. Na 10 minut przed końcem pierwszej połowy Polak bardzo nieudanie odbił piłkę po dośrodkowaniu Roberta Pereyry. Zamiast oddalić zagrożenie to pokonał własnego bramkarza.

Zespół ze stolicy kraju kolejne dwa gole strzelił już w drugiej połowie. Niestety dla Kędziory, zwraca mu się uwagę, że przy obu z nich mógł zachować się lepiej. Najpierw odpowiednio nie doskoczył do przeciwnika na skrzydle, przez co nie przerwał dobrze rozwijającej się akcji. Z kolei przy trafieniu, które ustaliło wynik, to właśnie do niego było adresowane podanie, po którym rywale przejeli piłkę i dobili graczy z Salonik.

Reklama

Z drugiej strony Polak wygrał wiele pojedynków, kilkukrotnie skutecznie oddalał zagrożenie z własnego pola karnego i ratował swój zespół, co podwyższa jego notowania. W każdym razie nie zmienia to faktu, że AEK, dzięki tej wygranej jest coraz bliżej odzyskania po trzech latach tytułu mistrza Grecji. Nad drugim Olympiakosem ma pięć punktów przewagi, a nad trzecim PAOK-iem już aż osiem. Tym samym tą porażką ekipa Tomasza Kędziory dała się wyprzedzić o trzy oczka drużynie z Pireusu, która uporała się w ten weekend z Panathinaikosem. W następnej kolejce dojdzie właśnie do bezpośredniego pojedynku wicelidera z trzecim zespołem.

Kędziora jest absolutnie jednym z liderów PAOK-u. Mimo gry na kilku frontach, to wystąpił w praktycznie każdym meczu. Jeśli nie był zawieszony za kartki lub nie zmagał się z jakimś mniejszym urazem, to tylko sporadycznie dostawał okazję na odpoczynek na ławce rezerwowych. Łącznie w 37 występach rozegrał ponad 3200 minut.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

1 komentarz
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ligue 1

Trener Paris FC wbił szpilkę Włochom. „Dlatego nie jadą na mundial”

Maciej Bartkowiak
0
Trener Paris FC wbił szpilkę Włochom. „Dlatego nie jadą na mundial”
Polecane

Upadek Jastrzębskiego Węgla. Czy musiało do tego dojść? [VLOG]

Jakub Radomski
3
Upadek Jastrzębskiego Węgla. Czy musiało do tego dojść? [VLOG]

Inne ligi zagraniczne

Reklama