Feio zachwycony Pietuszewskim. „Nie pracowałem z nim, ale…”

Marcin Długosz

20 kwietnia 2026, 08:41 • 2 min czytania 6

Reklama
Feio zachwycony Pietuszewskim. „Nie pracowałem z nim, ale…”

W niedzielny wieczór Porto pokonało w lidze portugalskiej 2:0 Tondelę. Spotkanie to było pełne polskich wątków. W wyjściowym składzie Smoków wybiegło trzech Polaków, natomiast gości poprowadził Goncalo Feio, przez ostatnie lata pracujący nad Wisłą.

Reklama

Feio o utrzymanie, Polacy z Porto o mistrzostwo

O ile Porto rywalizuje o mistrzostwo Portugalii, o tyle ambicją Tondeli jest uniknięcie degradacji. Za byłym trenerem Radomiaka Radom pełne turbulencji wejście do nowego zespołu. Na start jego drużyna uległa 0:5 Vitorii Guimaraes, potem zremisowała 2:2 z Gil Vicente, a teraz ponownie okazała się słabsza od rywali. Smoki zwyciężyły 2:0.

Tondela aktualnie zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli i na pięć spotkań do końca sezonu traci pięć punktów do strefy barażowej, a siedem do utrzymania bezpośredniego. Porto z kolei ma aktualnie komfortowe siedem punktów przewagi nad drugą Benficą. Wszystko wskazuje na to, że najbardziej „polskiemu” z portugalskich klubów uda się sięgnąć po tytuł.

Feio docenia Pietuszewskiego

W niedzielny wieczór w podstawowej jedenastce słynnego klubu wybiegli zarówno Jan Bednarek i Jakub Kiwior, jak i Oskar Pietuszewski. Ofensywny zawodnik tym razem nie powiększył swojego dorobku goli i asyst, ale po końcowym gwizdku zasłużył na pochwałę z ust Feio.

– Nie pracowałem z Oskarem, ale wiele razy rywalizowałem przeciwko niemu. Widzę, że jest szczęśliwy. Powiedziałem mu już, że trafił w znakomite miejsce do rozwoju. Potrafił już wpływać na losy meczów Porto, a do tego jest potrzeba osobowość i otoczenie się odpowiednią drużyną – przyznał szkoleniowiec.

Reklama

I podkreślił: – Wpływ Oskara na zespół jest większy niż się spodziewałem.

Porto w środę będzie rywalizowało ze Sportingiem o awans do finału Pucharu Portugalii. Podejmie lizbończyków w rewanżu u siebie. Pierwsze spotkanie Smoki przegrały w stolicy kraju 0:1.

Fot. Newspix

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

6 komentarzy
Marcin Długosz

Serie A, Serie B, Włosi w europejskich pucharach - kocha wszystko, co spod znaku calcio. Za Milanem przemierzył sporo kilometrów, kocha zapach San Siro i będzie płakał przy wyburzeniu (które jest konieczne). Nie zapomina o starej, dobrej Ekstraklasie. Na weszlo.com i w WeszłoTV opowiada głównie o piłce włoskiej i polskiej.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Słaby sezon Realu uderzy w gwiazdy? Media kreślą przyszłość

Marcin Długosz
0
Słaby sezon Realu uderzy w gwiazdy? Media kreślą przyszłość

Inne ligi zagraniczne

Reklama