W podstawowym składzie Paris FC na ostatni ligowy mecz znalazło się trzech Włochów. To więcej niż w ostatniej wyjściowej jedenastce Milanu czy tyle samo, co w przypadku Juventusu. Trener beniaminka Ligue 1 stwierdził, że to właśnie dlatego Squadra Azzurra trzeci raz z rzędu nie zagra na mistrzostwach świata.
Strażak miał uratować Paris FC
Pod wodzą Stephana Gilliego Paris FC zaliczyło drugi w historii, a pierwszy od 47 lat awans do Ligue 1. Zaczęło jednak pachnieć powtórką z rozrywki i spadkiem do drugiej ligi już po roku. Przewaga beniaminka nad miejscem barażowym, a także oznaczającym bezpośredni spadek, wynosiła tylko sześć punktów. Paris FC drugi raz w sezonie zaliczyło serię pięciu meczów bez wygranej i tym razem Gilli już jej nie przetrwał. Po remisie w Tuluzie 1:1 klubowe władze podjęły decyzję o rozstaniu. 51-latek stołeczny zespół prowadził od początku sezonu 2023/24.
Beniaminka przejął znany w Ligue 1 strażak – Antoine Kombouare. W czterech z pięciu wcześniejszych miejsc pracy miał udział w spadku do drugiej ligi. Spaść mógł też z Nantes, ale utrzymał je w barażach, a sezon później wygrał z Kanarkami Puchar Francji. W 2023 roku drugi raz z rzędu dotarł z Nantes do finału Pucharu Francji, lecz tym razem przegrał aż 1:5. Kilkanaście dni później został zwolniony, gdyż Kanarki były w strefie spadkowej. Rok później widmo spadku ponownie zajrzało w oczy i znów trzeba było dzwonić do Kombouare, by ratował sytuację.
Le Paris FC annonce la nomination d’Antoine Kombouaré au poste d’entraîneur de l’équipe première.
Communiqué officiel ⤵️
🔗 https://t.co/WqBfPAVFPT pic.twitter.com/VHSQFpIFwm
— Paris FC (@ParisFC) February 22, 2026
Fenomenalne wejście do klubu
Urodzony w Nowej Kaledonii szkoleniowiec kolejny raz utrzymał Nantes, ale rok później kolejny raz został potraktowany z buta. Po sezonie 2024/25 Nantes ogłosiło rozstanie z Kombouare, gdyż konieczny jest nowy rozdział. Nowy rozdział wygląda tak, że na cztery kolejki przed końcem rozgrywek Kanarki do baraży tracą pięć punktów, a do bezpiecznego miejsca dziewięć. Niby mają rozegrany jeden mecz mniej, ale z PSG i to na wyjeździe. Tymczasem Paris FC już miesiąc przed końcem sezonu może odpalać tryb wakacyjny, bo matematycznie się utrzymało.
W minionej kolejce stołeczna ekipa pokonała na wyjeździe z Metz, które już w najbliższy weekend może oficjalnie przyklepać spadek do Ligue 2. Paryżanie wygrali starcie beniaminków 3:1 i tym samym wciąż są bez porażki pod wodzą Kombouare. Za kadencji 62-latka zanotowali trzy wygrane i cztery remisy. Urwali punkty w Lyonie, czy Strasburgu, a tydzień temu ograli Monaco. Odkąd Kombouare przejął Paris FC, jeszcze tylko Lille nie przegrało w tym czasie meczu. Do tego od startu kadencji Kombouare tylko trzy zespoły zdobyły więcej punktów od Paryżan.
𝐀𝐧𝐭𝐨𝐢𝐧𝐞 𝐊𝐨𝐦𝐛𝐨𝐮𝐚𝐫𝐞́ 💙
7️⃣matchs
4️⃣victoires
3️⃣nulsInvaincu depuis son arrivée au club 🏆#ParisFC #CertifiéParis pic.twitter.com/C7wyFR7MFD
— Paris FC (@ParisFC) April 19, 2026
Wbił szpilkę Włochom
To pod wodzą Kombouare premierową bramkę dla Paris FC zdobył sprowadzony zimą z Bolonii Ciro Immobile. Obecnie ma dwa trafienia na koncie. Za kadencji 62-latka Immobile dorzucił jeszcze dwie asysty, podobnie jak jego wypożyczony zimą z Brighton rodak – Diego Coppola. Z Kombouare u sterów trafił też wypożyczony w styczniu z Burnley reprezentant Włoch do lat 21, Luca Koleosho. W ostatnich dwóch meczach Włosi byli najliczniejszą grupą obcokrajowców w podstawowym składzie Paris FC. Przeciwko Metz od początku zagrało trzech Włochów.
– Dziś więcej Włochów jest w Paris FC niż w Juventusie, czy też Milanie. Dlatego oni nie pojadą na mistrzostwa świata – powiedział w pomeczowej rozmowie z Ligue 1+, nadawcą rozgrywek we Francji. W przypadku Milanu nie skłamał, bo w pierwszym składzie na mecz z Hellasem znalazło się dwóch Włochów. W drugiej połowie na boisko wszedł jeszcze Samuel Ricci. Z kolei w Juventusie podczas ostatniego meczu z Bologną na boisku przebywało trzech Włochów. Z ławki wszedł jeszcze Federico Gatti, lecz zmienił swojego rodaka.
𝐋𝐔𝐂𝐀 𝐊𝐎𝐋𝐄𝐎𝐒𝐇𝐎𝐎𝐎𝐎! 🚀⚽
Ale huknął! 💥 Nie było czego zbierać. Rewelacyjne Monaco rozbite w Paryżu 🥊 #modanafrancję 🇫🇷 pic.twitter.com/G7druBJQFp
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) April 10, 2026
Kontrakt Kombouare obowiązuje tylko do czerwca 2026 roku, lecz francuskie media informują, że obie strony chcą kontynuować wspólną drogę. Trzy z pozostałych czterech meczów sezonu Paris FC rozegra przed własną publicznością. W najbliższej kolejce beniaminek podejmie Lille, które nie przegrało ostatnich 10 ligowych meczów. Jednak bardziej elektryzująco zapowiadają się derby Paryża, bowiem odbędą się w finałowej serii gier. Paris FC czeka także wyjazdowa rywalizacja ze Stade Rennais Sebastiana Szymańskiego i Przemysława Frankowskiego.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Sensacja w Paryżu. Lens jeszcze powalczy o tytuł?
- Szymański z piękną asystą. Podał do najlepszego strzelca w lidze
- Chuligani przerwali mecz we Włoszech. Zawodnicy uciekali w popłochu
fot. Newspix