Zwroty akcji na Old Trafford i piękny wolny Fernandesa. Co za mecz!

redakcja

Autor:redakcja

15 grudnia 2025, 23:35 • 4 min czytania 4

Reklama
Zwroty akcji na Old Trafford i piękny wolny Fernandesa. Co za mecz!

Czy ktoś spodziewał się takiej jazdy bez trzymanki w wykonaniu Manchesteru United i Bournemouth? Można było zakładać, że obie ekipy będą grały bardziej do przodu, mniej myśląc o defensywie, ale chyba wyniku 4:4 nikt nie przewidział. Na Old Trafford mieliśmy aż trzy zwroty akcji! 

Reklama

To był od początku wesoły futbol, bo już w pierwszej połowie Czerwone Diabły oddały 17 strzałów, a w drugiej dołożyły kolejnych osiem. Wisienki się nie przyglądały, też robiły swoje i takich uderzeń zanotowały 15. To nam daje… 40 strzałów w meczu (18 celnych). No trzeba przyznać – nieźle!

W tym starciu działo się… wszystko. Mieliśmy niesamowite zwroty akcji. Podsumujmy sobie tak po kolei:

  • Manchester United na 1:0
  • Bournemouth na 1:1
  • Manchester United na 2:1
  • Bournemouth na 2:2
  • Bournemouth na 2:3
  • Manchester United na 3:3
  • Manchester United na 4:3 (dwa gole w trzy minuty)
  • Bournemouth na 4:4
  • dwie parady Senne Lammensa na sam koniec

Manchester United zremisował po niesamowitym meczu

Manchester United na pewno nie gwarantuje nudy. Potrafi przegrać 0:1 z grającym przez niemal cały mecz w osłabieniu Evertonem, zremisować w wygranym spotkaniu z West Hamem, w którym tak naprawdę nic złego się nie może przytrafić, ale też i pokonać w spektakularny sposób Liverpool po golu w ostatniej minucie Harry’ego Maguire’a. No i przede wszystkim Czerwone Diabły lubią zarówno strzelać, jak i tracić. Kiedy włącza się mecz ekipy Rubena Amorima, to można mieć pewność, że będzie wesoło z przodu i wesoło z tyłu. Spotkanie z Bournemouth jest tego idealnym przykładem.

Najpierw – grający ostatnio regularnie na prawym wahadle – Amad Diallo zdobył pewnie jedną z łatwiejszych bramek w karierze. Wyrównał w 40. minucie Antoine Semenyo, którego podobno bardzo chciałby u siebie Pep Guardiola. Ghańczyk przełamał się aż po siedmiu spotkaniach z rzędu bez bramki. Duży błąd popełnił Luke Shaw, który przy linii bocznej stracił piłkę i Wisienki wyrównały z niczego. Gola do szatni strzelił jednak po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Casemiro. Tym razem zawalił Djordje Petrović, bo piłka leciała prosto w niego.

Reklama

Tuż po przerwie Bournemouth odpaliło petardy i zadało dwa szybkie ciosy. Sytuacja zmieniła się diametralnie. Evanilson potrzebował dokładnie 37 sekund po wznowieniu. Później natomiast Marcus Tavernier wykorzystał dziurę w murze, trafił z rzutu wolnego i w 52. minucie mieliśmy 3:2 dla Wisienek.

Manchester United nie złożył broni i zaczął napierać. Efekt? Dwie jeszcze szybciej zdobyte bramki, w przeciągu trzech minut! Co prawda ponad 20 minut trzeba było dłubać w ataku, ale cierpliwość została wynagrodzona. Przepięknie z rzutu wolnego od poprzeczki przymierzył Bruno Fernandes, a Matheus Cunha wykorzystał niezbyt dobrą interwencję Adriena Trufferta w obronie. No i wydawało się, że Czerwone Diabły we wspaniały sposób wyszarpią trzy punkty na Old Traford.

Reklama

A tu klops. Inne plany miała równie szalona i nieprzewidywalna drużyna Andoniego Iraoli, która śmiało mogła nawet… wygrać! Co tam się działo w końcówce! To nie tylko wyrównanie Kroupiego Juniora na 4:4, ale i dwie szanse w doliczonym czasie gry. Senne Lammens najpierw instynktownie nogą powstrzymał od celebracji Davida Brooksa. W 100. minucie (!) ten sam zawodnik Bournemouth miał piłkę meczową na lewej nodze, ale strzelił zdecydowanie za lekko. Tak więc nie ma wygranych i przegranych na Old Trafford.

Reklama

Manchester United niby powinien się smucić, że dwa razy zaprzepaścił przewagę, ale musi też trzeźwo spojrzeć, że nowy bramkarz w końcówce ponadprzeciętnie wykonał swoją robotę.

Takie poniedziałki z Premier League mogą być. Są w porządku. Dajemy okejkę.

CZYTAJ WIĘCEJ O PREMIER LEAGUE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
4 komentarze

Najnowsze

Reklama
Niższe ligi

KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą

Jan Broda
2
KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą
Ekstraklasa

Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Jan Broda
24
Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Piłka nożna

Reklama
Niższe ligi

KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą

Jan Broda
2
KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą
Ekstraklasa

Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Jan Broda
24
Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!