Bardzo ważną osobą w karierze Igi Świątek jest Daria Abramowicz, która pełni rolę psychologa. Relacja dwóch kobiet została poruszona w podcaście „Trzeci Serwis”. Nie wytrzymał tego ojciec Igi Świątek, komentując słowa dziennikarza i pierwszego trenera. Stwierdził, że gó**o wiedzą.
Iga Świątek rozpoczęła sezon od Australian Open, w którym dotarła do ćwierćfinału. Tam pokonała ją światowa trójka – Jelena Rybakina. Potem polska tenisistka poległa – również w ćwierćfinale – z Marią Sakkari w Dosze. Wydawało się, że już ma Greczynkę w drugim secie, kiedy wyrównała z 1:4 na 4:4. Dodajmy, że pierwszego seta wcześniej wygrała. Potem jednak Sakkari wygrała dwa kluczowe gemy, a następnie trzeciego, decydującego seta.
Iga Świątek i Daria Abramowicz. Te słowa rozwścieczyły ojca Igi
Lech Sidor, komentator tenisowy prowadzący na YouTube kanał „Trzeci Serwis”, zaprosił na wywiad pierwszego trenera Igi Świątek Artura Szostaczkę. Szostaczko trenował jej siostrę, jak była mała, a Iga miała wtedy raptem kilka lat. Kręciła się dookoła kortu, odbijała o ścianę i szło jej tak dobrze, że zaczął również i ją prowadzić. Można go więc tytułować mianem pierwszego trenera Igi Świątek w jej tenisowej karierze.
I to on powiedział takie słowa:
– Nie znam drugiego takiego przypadku, że zawodnik dzień i noc spędza z psychologiem. I na wspólne wakacje są wyjazdy, i na mecze. Ale jeżeli Idze to pasuje, to ja nie będę tego odradzał. Ludzie muszą zrozumieć, że ja mogę powiedzieć swoje zdanie albo trochę być zdziwionym, ale jeżeli to pasuje zawodniczce, która jest druga na świecie, a była pierwsza, to co my możemy jej doradzić?
Sidor postanowił skontrować rozmówcę, mówiąc iż nie widać po występach na początku sezonu, żeby to cokolwiek pomagało, ponieważ Iga Świątek jest według niego cały czas kłębkiem nerwów i brakuje jej pewnych mechanizmów, sztuczek, by rozładować emocje.
Szostaczko zgodził się z dziennikarzem:
– Ale skoro przez rok nie wygrała żadnego turnieju, to wywołałem panią Abramowicz do tablicy, że teraz musi wykonać swoją pracę. Było widać gołym okiem, że mental u Igi nie idzie i wszystkie wydarzenia się sypią. No gdzie masz złapać tę pewność siebie, skoro sam nie wierzysz?
Sidor zapewne spodziewał się wielu komentarzy na temat relacji Świątek i Abramowicz pod filmem, ale nie zakładał, że jeden z nich będzie od… samego ojca Igi Świątek, czyli Tomasza Świątka. Ten wyraźnie się zdenerwował i wypalił:
– Co żeście obaj osiągnęli, prawie nic, zajmijcie się swoimi ogonkami. G….. wiesz jeden z drugim w nogach śpisz.

Jaka jest rola Darii Abramowicz w sztabie? Nie brakuje takowych opinii, że nie zdaje ona egzaminu, bo Świątek właśnie kiepsko radzi sobie w najtrudniejszych momentach, dlatego coś jest nie tak. Psycholożka specyfikę swojej pracy tłumaczyła w czerwcu 2025 roku w wywiadzie z Gazetą Wyborczą:
– Specyfika mojej pracy polega na przebywaniu przez długi czas w tym samym miejscu. Logistycznie i organizacyjnie nie bylibyśmy w stanie uciec od wspólnych podróży, wspólnych posiłków i spotkań. Tworzymy zawodowy zespół sportowy. Zespół działa w schemacie 300 dni w roku w bezpośrednim kontakcie, by wspólnie osiągnąć spójny cel.
Podkreśliła też, że jej rola nie polega na byciu psychoterapeutką, ponieważ w psychologii sportowej zawodnik nie jest pacjentem.
CZYTAJ WIĘCEJ O TENISIE NA WESZŁO:
- Iga Świątek poza turniejem w Dosze. Wciąż te same problemy
- Dwie minuty. W tyle rozeszły się bilety na uhonorowanie Federera
- Carlos Alcaraz podbił ostatniego Szlema. Hiszpan mistrzem Australian Open
Fot. Newspix