Ogromny pech klubu Polaka. Gwiazdor wypada na dłuższy czas

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

24 września 2026, 09:42 • 3 min czytania 0

Reklama
Ogromny pech klubu Polaka. Gwiazdor wypada na dłuższy czas

Były snajper Borussii Dortmund, czy też Arsenalu pokazuje, że wiek to tylko liczba. 37-letni już napastnik trafiał bowiem do siatki w pięciu meczach z rzędu i dzięki temu dorobek punktowy jego zespołu jest dwukrotnie większy. Gdyby nie te bramki, drużyna ta znajdowałaby się w strefie spadkowej. Niestety, w najbliższym czasie zasłużony dla hiszpańskiej piłki klub będzie musiał radzić sobie bez największego gwiazdora. Wszystko z powodu kontuzji kolana.

Reklama

Weteran bohaterem beniaminka

Po ośmiu latach Deportivo A Coruna wróciło do La Liga. Beniaminek nieźle wszedł w sezon, ponieważ po siedmiu kolejkach z dorobkiem dziesięciu punktów zajmuje siódme miejsce w tabeli. Zaczął od dwóch remisów ze znajdującymi się obecnie pod kreską Elche oraz Malagą, potem ograł również będącą w strefie spadkowej Valencię, a na początku września sprawił sporą sensację. Pokonał bowiem trzecią drużynę minionych rozgrywek La Liga, Villarreal, i to na wyjeździe. To jak dotąd ostatnie zwycięstwo podopiecznych Antonio Hidalgo.

Od czasu wygranej na El Madrigal Depor znów zaliczył po dwa remisy 1:1, tym razem z Getafe i Betisem. W międzyczasie poniósł pierwszą porażkę w sezonie – z Sevillą. Aż połowę dorobku punktowego klub z Galicji zawdzięcza Pierre-Emerickowi Aubameyangowi. Gdyby nie 37-letni Gabończyk, beniaminek znajdowałby się w strefie spadkowej. Strzelał gole na wagę remisów z Elche, Malagą i Getafe, a także na wagę wygranej z Villarrealem. W meczu z Villarrealem miał zresztą udział przy wszystkich golach swojej drużyny. Dołożył bowiem dwie asysty.

Reklama

Czeka go dłuższa przerwa

Po porażce z Sevillą Aubameyang niespodziewanie pierwszy raz w tym sezonie zaczął mecz na ławce. Poprzednie pięć występów zaliczył w pełnym wymiarze czasowym, a w debiucie z Elche zszedł dopiero w 85. minucie. Przeciwko Betisowi w miniony weekend rozegrał pół godziny i zdążył w tym czasie nabawić się poważnej kontuzji. Doznał urazu łąkotki bocznej w prawym kolanie i będzie musiał przejść zabieg. Depor informuje, że operacja zostanie przeprowadzona 24 września w Madrycie. Jeszcze tego samego dnia Auba ma opuścić placówkę medyczną.

Beniaminek nie określił, ile czasu minie zanim Gabończyk wróci na boisko. W oficjalnym oświadczeniu stwierdzono jedynie, że szybkość powrotu na boisko zależeć będzie od postępów w rehabilitacji. Dziennik Marca informuje jednak, że przez uraz ten 37-latek straci około dwa miesiące. Najpewniej więc do dyspozycji trenera Antonio Hidalgo będzie po listopadowej przerwie reprezentacyjnej. Do tego czasu Depor rozegra sześć meczów, z czego pięć w La Liga. Napastnika ominą przede wszystkim wyjazdowe starcia z Realem Sociedad oraz Atletico.

Reklama

Aubameyang do Galicji przeniósł się minionego lata. Depor za półtora miliona euro sprowadziło go z Marsylii, którą reprezentował przez dwa sezony, ale nie z rzędu. Kampanię 2024/25 spędził bowiem w saudyjskim Al-Qadsiah. W Hiszpanii Gabończyk miał już okazję grać w 2022 roku. W zimowym okienku sprowadziła go Barcelona, ale już latem musiał ją opuścić w związku z transferem Roberta Lewandowskiego. W ciągu pół roku rozegrał w koszulce Dumy Katalonii 23 mecze i strzelił w nich 13 goli – jedenaście w La Liga, pozostałe dwa w Lidze Europy.

fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

La Liga

Reklama
La Liga

Trenerski weteran przejmuje Valencię. Siódmy klub w karierze

Adrian Mańko
1
Trenerski weteran przejmuje Valencię. Siódmy klub w karierze
La Liga

Dramat wychowanka Barcelony. I to w takim momencie

Jan Broda
1
Dramat wychowanka Barcelony. I to w takim momencie