Oficjalnie. Dani Carvajal po zakończeniu bieżącego sezonu opuści Real Madryt. Hiszpański prawy obrońca i dotychczasowy kapitan zespołu nie przedłuży wygasającego pod koniec czerwca kontraktu.
Legenda odejdzie z Realu Madryt
Trudno inaczej określać 34-latka, który spędził w klubie ze stolicy Hiszpanii łącznie 23 sezony. Dziesięć jako piłkarz drużyn młodzieżowych, a trzynaście jako zawodnik seniorskiej ekipy. Z wyjątkiem zaledwie 12-miesięcznego epizodu w Bayerze 04 Leverkusen, Carvajal całe swoje piłkarskie życie poświęcił Realowi.
W zespole Królewskich zadebiutował w sierpniu 2013 roku, rozgrywając pełne 90 minut przeciwko Realowi Betis. Już w swojej pierwszej kampanii stał się kluczowym elementem układanki Carlo Ancelottiego, sięgając po upragnioną, dziesiątą Ligę Mistrzów. W fazie pucharowej wystąpił w każdym meczu. Ponadto tylko w rewanżowym starciu z Schalke 04 Gelsenkirchen wchodził na boisko z ławki rezerwowych.
To był jednak dopiero początek. Carvajal opuszcza Madryt z dorobkiem 27 trofeów: sześć Pucharów Europy, sześć Klubowych Mistrzostw Świata, pięć Superpucharów Europy, 4 mistrzostwa Hiszpanii, dwa Puchary Króla oraz cztery Superpuchary Hiszpanii. Dołączył tym samym do elitarnego grona zaledwie pięciu piłkarzy w historii, którzy sześciokrotnie triumfowali w Lidze Mistrzów.
Ponadto w 2024 roku został wybrany najlepszym piłkarzem finału Ligi Mistrzów, okraszonego strzelonym golem. Zdobył także z reprezentacją Hiszpanii mistrzostwo Europy w 2024 roku i trafił do jedenastki roku FIFPro.
Carvajal ostatnio grał mniej…
Choć przez lata jego pozycja na prawej obronie była niepodważalna, miejsce w składzie zaczął tracić z powodu coraz częstszych problemów zdrowotnych. Łącznie opuścił przez nie aż 235 spotkań, co daje średnią ponad 18 opuszczonych meczów na sezon. Statystykę tę pogorszyły ostatnie lata, w których Carvajalowi szczególnie doskwierały urazy kolana, ale i nie tylko.
Nawet gdy wracał do zdrowia w bieżącym sezonie, często przegrywał rywalizację z Trentem Alexandrem-Arnoldem, sprowadzonym latem minionego roku z Liverpoolu. W walce o pierwszy skład nie pomogła mu też niedawna sprzeczka z trenerem, Alvaro Arbeloą.
W sumie w koszulce Realu rozegrał 450 meczów, w których zdobył 14 bramek oraz zanotował 65 asyst. Już w sobotę o godzinie 21:00 34-latek może rozegrać ostatnie spotkanie w Realu. Przeciwnikiem Królewskich w 38. kolejce ligowej będzie Athletic Bilbao. Dla podopiecznych Arbeloi, którzy już wcześniej stracili szansę na tytuł i zakończą sezon na drugim miejscu, będzie to przede wszystkim wieczór pożegnania swojego kapitana.
– Dani Carvajal jest legendą i symbolem Realu Madryt i jego akademii młodzieżowej. Jego wizerunek u boku naszego ukochanego i niezapomnianego Alfredo Di Stefano, kładącego kamień węgielny pod budowę Realu Madryt City, na zawsze pozostanie w sercach wszystkich Madridistów i w historii naszego klubu. Carvajal zawsze uosabiał wartości Realu Madryt. To jest i zawsze będzie jego dom – powiedział o nim Florentino Perez, cytowany przez oficjalną stronę klubową.
Nie wiadomo na razie, jaka będzie przyszłość Hiszpana. Kilka tygodni temu mówiło się, że może trafić na Bliski Wschód, jednak ze względu na napiętą sytuację polityczną w tamtym regionie wiele wskazuje na to, że prawy obrońca tam nie trafi. Tym bardziej że Joselu, czyli szwagier Carvajala oraz jego kolega z czasów wspólnej gry w Realu, również planuje opuścić tego lata katarskie Al-Gharafa.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix