Trzeba przyznać, że po historycznej klęsce w barażach z reprezentacją Włoch Gennaro Gattuso, w przeciwieństwie do pilotów Ryanaira, zaliczył miękkie lądowanie. 48-latek właśnie został trenerem Lazio, gdzie zastąpił Maurizio Sarriego.
Trenerska karuzela na Półwyspie Apenińskim kręci się w najlepsze. Lazio otworzyło giełdę nazwisk po odejściu Maurizio Sarriego, pod wodzą którego klub z Rzymu finiszował dopiero na 9. miejscu w tabeli Serie A. Skonfliktowany z właścicielem Claudio Lotito Sarri powędrował więc do Atalanty Bergamo, a tymczasem Biancocelesti zostali bez opiekuna pierwszej drużyny.
Z Lazio łączono m.in. byłego szkoleniowca Pogoni Szczecin czy Legii Warszawa, Kostę Runjaicia, a także Sergio Conceicao i Alessio Lisciego, lecz ostatecznie zdecydowano się na Gennaro Gattuso, co właśnie stało się faktem.
– Klub z satysfakcją wita nowego szkoleniowca, będąc głęboko przekonanym, że jego doświadczenie, profesjonalizm oraz determinacja przyczynią się do osiągnięcia celów sportowych stawianych przed Klubem – czytamy w komunikacie.
Benvenuto, Mister 🤝🩵#AvantiLazio pic.twitter.com/n9P3dkIYuP
— S.S.Lazio (@OfficialSSLazio) June 23, 2026
Oficjalnie: Gattuso ma nowy klub. Objął włoskiego giganta!
Gattuso z Lazio podpisał dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia. Według nieoficjalnych informacji, w Rzymie będzie zarabiał około 1,5 miliona euro rocznie. Całkiem nieźle, biorąc pod uwagę jego ostatnie „dokonania” z reprezentacją Włoch, która skompromitowała się w barażach z Bośnią i Hercegowiną i nie awansowała na mistrzostwa świata. Po historycznej klęsce w Zenicy, która wstrząsnęła piłkarską Italią, 48-latek podał się do dymisji.
Misja przywrócenia Włochów na szczyt nie udała się. Nie był to zresztą pierwszy raz w karierze trenerskiej Gattuso, gdy zamiast sukcesów, chwały i splendoru zostawiał za sobą spaloną ziemię i atmosferę skandalu. Podobnie było w Hajduku Split, Marsylii oraz Valencii – w żadnym z trzech wymienionych klubów mistrz świata z 2006 roku nie wytrzymał na ławce choćby roku.
Najdłużej Gattuso pracował w Milanie i Napoli, w których wytrzymał na stanowisku ponad półtora roku. Sukcesów w postaci trofeów, za wyjątkiem Pucharu Włoch w sezonie 2019/20 z Neapolitańczykami, próżno jednak szukać.
Historia zdaje się więc powtarzać. Gattuso obejmuje kolejny klub z historią, który czasy świetności ma za sobą, chcąc ponownie uczynić go wielkim. Czy to wypali? Nie wiadomo, ba, statystyka nakazuje sądzić, że raczej nic takiego się nie wydarzy. Niemniej jednego możemy być pewni. Z Gattuso i Lotito, dwoma charyzmatycznymi i ekscentrycznymi postaciami, nudy nie będzie.
Mamy również nadzieję, że pod wodzą Gattuso nudzić się nie będzie również Adrian Przyborek, który zimą trafił do Lazio za 5 milionów z Pogoni Szczecin, ale jak dotąd częściej niż na boisku widywaliśmy go na ławce bądź trybunach. Młodzieżowy reprezentant Polski zagrał tylko w ostatniej kolejce sezonu z Pisą, gdy wszedł na boisko z ławki w 82. minucie.