Miękkie lądowanie Gattuso. Objął włoskiego giganta!

Jan Broda

Autor:Jan Broda

23 czerwca 2026, 20:34 • 3 min czytania 2

Reklama
Miękkie lądowanie Gattuso. Objął włoskiego giganta!

Trzeba przyznać, że po historycznej klęsce w barażach z reprezentacją Włoch Gennaro Gattuso, w przeciwieństwie do pilotów Ryanaira, zaliczył miękkie lądowanie. 48-latek właśnie został trenerem Lazio, gdzie zastąpił Maurizio Sarriego. 

Reklama

Trenerska karuzela na Półwyspie Apenińskim kręci się w najlepsze. Lazio otworzyło giełdę nazwisk po odejściu Maurizio Sarriego, pod wodzą którego klub z Rzymu finiszował dopiero na 9. miejscu w tabeli Serie A. Skonfliktowany z właścicielem Claudio Lotito Sarri powędrował więc do Atalanty Bergamo, a tymczasem Biancocelesti zostali bez opiekuna pierwszej drużyny.

Z Lazio łączono m.in. byłego szkoleniowca Pogoni Szczecin czy Legii Warszawa, Kostę Runjaicia, a także Sergio Conceicao i Alessio Lisciego, lecz ostatecznie zdecydowano się na Gennaro Gattuso, co właśnie stało się faktem.

Klub z satysfakcją wita nowego szkoleniowca, będąc głęboko przekonanym, że jego doświadczenie, profesjonalizm oraz determinacja przyczynią się do osiągnięcia celów sportowych stawianych przed Klubem – czytamy w komunikacie.

Reklama

Oficjalnie: Gattuso ma nowy klub. Objął włoskiego giganta!

Gattuso z Lazio podpisał dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia. Według nieoficjalnych informacji, w Rzymie będzie zarabiał około 1,5 miliona euro rocznie. Całkiem nieźle, biorąc pod uwagę jego ostatnie „dokonania” z reprezentacją Włoch, która skompromitowała się w barażach z Bośnią i Hercegowiną i nie awansowała na mistrzostwa świata. Po historycznej klęsce w Zenicy, która wstrząsnęła piłkarską Italią, 48-latek podał się do dymisji.

Misja przywrócenia Włochów na szczyt nie udała się. Nie był to zresztą pierwszy raz w karierze trenerskiej Gattuso, gdy zamiast sukcesów, chwały i splendoru zostawiał za sobą spaloną ziemię i atmosferę skandalu. Podobnie było w Hajduku Split, Marsylii oraz Valencii – w żadnym z trzech wymienionych klubów mistrz świata z 2006 roku nie wytrzymał na ławce choćby roku.

Najdłużej Gattuso pracował w Milanie i Napoli, w których wytrzymał na stanowisku ponad półtora roku. Sukcesów w postaci trofeów, za wyjątkiem Pucharu Włoch w sezonie 2019/20 z Neapolitańczykami, próżno jednak szukać.

Reklama

Historia zdaje się więc powtarzać. Gattuso obejmuje kolejny klub z historią, który czasy świetności ma za sobą, chcąc ponownie uczynić go wielkim. Czy to wypali? Nie wiadomo, ba, statystyka nakazuje sądzić, że raczej nic takiego się nie wydarzy. Niemniej jednego możemy być pewni. Z Gattuso i Lotito, dwoma charyzmatycznymi i ekscentrycznymi postaciami, nudy nie będzie.

Mamy również nadzieję, że pod wodzą Gattuso nudzić się nie będzie również Adrian Przyborek, który zimą trafił do Lazio za 5 milionów z Pogoni Szczecin, ale jak dotąd częściej niż na boisku widywaliśmy go na ławce bądź trybunach. Młodzieżowy reprezentant Polski zagrał tylko w ostatniej kolejce sezonu z Pisą, gdy wszedł na boisko z ławki w 82. minucie.

2 komentarze
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama