Wczoraj asysta, dziś nowy kontrakt w Wiśle Kraków

Przemysław Michalak

27 lipca 2026, 16:29 • 1 min czytania 0

Reklama
Wczoraj asysta, dziś nowy kontrakt w Wiśle Kraków

Raoul Giger w niedzielę wieczorem walnie przyczynił się do zwycięstwa Wisły Kraków nad GKS-em Katowice (2:1), a w poniedziałek beniaminek Ekstraklasy ogłosił przedłużenie jego kontraktu.

Reklama

Szwajcarski prawy obrońca przeciwko GieKSie pokazał się z dobrej strony, czego ukoronowaniem była klasowa asysta przy golu Jordiego Sancheza.

Nowy kontrakt obrońcy Wisły Kraków. Błysnął w 1. kolejce

Dobrego wrażenia co do postawy 28-latka nie zatarł nawet fakt, iż nie zdołał zablokować Szymona Bartlewicza przy kontaktowej bramce dla gości. Większe błędy w tej akcji zostały jednak popełnione wcześniej.

Dziś Wisła zakomunikowała, że Giger podpisał z klubem nowy kontrakt. Dotychczasowy obowiązywał do czerwca 2027, nowy jest ważny do czerwca 2029.

Reklama

Raoul Giger przyszedł na Reymonta na starcie poprzedniego sezonu po trzech latach regularnej gry w Grasshoppers Zurych, z czego dwóch na poziomie szwajcarskiej ekstraklasy. W Betclic 1. Lidze wystąpił 25 razy. Co ciekawe, nie dał wtedy żadnego konkretu z przodu. Udało mu się to dopiero w debiucie w polskiej elicie.

fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama