Nikola Grbić – kim jest nowy selekcjoner polskiej kadry siatkarzy?

Opublikowane 12.01.2022 17:10 przez

redakcja

Z naszymi parkietami związany był przez dwa lata, prowadząc Grupę Azoty ZAKSĘ Kędzierzyn Koźle. Jego praca w polskiej ekipie przyniosła jej triumf w rozgrywkach Ligi Mistrzów. I chociaż prowadzony przez niego zespół w ubiegłorocznym sezonie PlusLigi uległ w finale drużynie Jastrzębskiego Węgla, a sam Grbić odszedł do drużyny z Perugii, to dziś został wybrany selekcjonerem kadry Polski. A my mamy nadzieję, że w jego CV zagoszczą wkrótce kolejne trofea – tym razem na polu reprezentacyjnym. Poznajcie bliżej nowego trenera Polaków.

PRACA POD PRESJĄ

Sezon 2018/2019 w PlusLidze zakończył się tytułem mistrzowskim ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, która zdobyła go wręcz z zaskakującą łatwością. Ekipa prowadzona jeszcze wtedy przez Andreę Gardiniego nie dała Onico Warszawa urwać sobie żadnego finałowego meczu. Tuż po zakończeniu rozgrywek stało się jednak jasne, że ster przejmie nowy kapitan, bo Włoch zdecydował się nie przedłużać kontraktu

Padło właśnie na Grbicia, który nieco wcześniej zakończył czteroletnią współpracę z reprezentacją swojego kraju i z dostępnych kandydatów wydawał się wręcz idealny.

Jak wyglądały jego trenerskie przygody przed ZAKSĄ? W kadrze Serbii szło mu nieźle, nawet mimo niepowodzenia w kwalifikacjach olimpijskich w 2016 roku, bo poprowadził ją do złotego i srebrnego medalu Ligi Światowej, a także medalu mistrzostw Europy. Jako trener klubowy wciąż miał jednak sporo do udowodnienia, bo w lidze włoskiej sukcesów nie odnosił, mimo dwóch podejść prowadził bowiem Sir Safety Perugię oraz Calzedonie Werona.

W Polsce trafił do drużyny, która już znajdowała się na topie. Jasne, lepiej mieć do dyspozycji solidny materiał, niż lepić bałwana z topniejącego śniegu, ale wcale nie mówimy o komfortowej sytuacji. Jesteś mistrzem kraju, to masz nim pozostać, co podkreślał w rozmowie z nami Łukasz Żygadło, kolega z parkietów Serba:

– Na pewno będzie to dla niego duża szansa, bo wiadomo, że ewentualny sukces może wypromować go do powrotu do Włoch. Obejmuje zespół moim zdaniem najlepiej zgrany w Polsce, co będzie oczywiście działało na jego korzyść. Chociaż wiąże się to z presją, bo każdy będzie teraz oczekiwał, że zdobędzie mistrzostwo.

I choć ostatecznie Grbiciowi nie udało się przywrócić ZAKSY na polski tron, to Serb udowodnił, że jest świetnym fachowcem. Liderem z prawdziwego zdarzenia, który potrafi w odpowiedni sposób pokierować grupą. Pokazywał to zresztą już jako zawodnik. A graczem był co najmniej nietuzinkowym.

TA JEDNA IMPREZA

Nie da się ukryć, że jeszcze w latach osiemdziesiątych Jugosławia była sportową potęgą. Może odstającą nieco od największych światowych mocarstw, ale wciąż reprezentacje, w skład których wchodzili ludzie o innych przekonaniach, a nawet religiach, potrafiły zdobywać worki medali. Również na igrzyskach olimpijskich. Po rozpadzie Jugosławii w 1991 roku wszystko się jednak zmieniło. Brutalny konflikt zbrojny na Bałkanach uderzył w wiele narodów na wielu płaszczyznach, nie omijając również sportu.

Na olimpijskiej imprezie w Atlancie Jugosławia, której barw nie bronili już Chorwaci czy Bośniacy, sięgnęła tylko po cztery krążki. Aleksandra Ivošev była autorką dwóch z nich. Zaledwie 22-letnia strzelczyni, nagrodzona później statuetką dla Sportowca Roku w Jugosławii, zgarnęła brąz i srebro. Świetnie pokazali się też koszykarze, którzy dopiero w finale musieli uznać wyższość Amerykanów.

Ostatni medal, odcienia brązowego, był zaś autorstwa siatkarzy. – Po igrzyskach czekały na nas tłumy. Około 150 tysięcy ludzi witało nas w centrum Belgradu. Potem nadszedł cały tydzień świętowania. To nie było tylko nasze zwycięstwo, ale triumf dla nich wszystkich. Oni czuli to, co my, kiedy graliśmy na boisku. Wygraliśmy razem – wspominał Grbić.

Tamten turniej można uznać za narodziny nowej, wspaniałej generacji siatkówki na Bałkanach, która według serbskiego rozgrywającego wzięła się jednak… z niczego. – W przeciwieństwie do Rosji czy Kuby nie mieliśmy systemowego podejścia do budowania generacji sportowców za pomocą szerokich sztabów trenerskich czy specjalnych szkół. Potencjał naszego pokolenia był zaskakujący.

W Atlancie zdobyli brąz, ale przez jakiś czas wydawało się, że cztery lata później nawet nie staną przed okazją do powtórzenia albo poprawienia tego osiągnięcia. Wszystko za sprawą “Operacji Allied Force”, do której doszło w 1999 roku. Wojska NATO, mając na celu zakończenie trwającego w Kosowie konfliktu zbrojnego i czystek etnicznych, zbombardowały teren – już wtedy – Federalnej Republiki Jugosławii.

Destabilizacja całego kraju nie mogła nie odbić się też na sporcie. Jugosławia nie wystawiła drużyny na Ligę Światową, wycofując się z turnieju. Siatkarzom, wśród których znajdowali się bracia Grbić (także Vladimir), Goran Vujević czy młodziutki Ivan Miljković, udało się jednak pojechać na kolejną imprezę – mistrzostwa Europy. I mimo sytuacji w ich ojczyźnie, skupić się wyłącznie na wydarzeniach boiskowych, sięgając się po brązowy medal.

Choć w 2000 roku sytuacja w FRJ nieco się uspokoiła, losy kraju wciąż się ważyły. W wyborach prezydenckich udział brali – były członek partii komunistycznej, a wtedy już lider serbskich nacjonalistów – urzędujący prezydent Slobodan Milosevic oraz demokratyczny kandydat Vojislav Kostunica. Belgrad, a także inne miasta, zalały w tamtym czasie fale protestów. Protestów, które nieraz były krwawo tłamszone przez służby porządkowe.

To całe tło nie mogło zatem nie mieć znaczenia. Drużyna Jugosławii poleciała na igrzyska olimpijskie w Sydney w naprawdę trudnych dla niej czasach. A sportowo też – na początku – trudno było o optymizm. Ich olimpijskie wojaże rozpoczęły się od porażek z Rosją oraz Włochami. Po dwóch meczach znajdowali się zatem na ostatnim miejscu w grupie. Udało im się jednak odbić od dna za sprawą wygranych ze Stanami Zjednoczonymi, Argentyną oraz Koreą Południową.

Od tego momentu zawodnicy Jugosławii złapali rytm, który zaprowadził ich do olimpijskiego złota. Jak za chwilę prześledzimy – nie mogli mieć trudniejszej drabinki. Znaleźli się jednak w takiej formie, że byli w stanie zmieść każdego rywala.

Już w ćwierćfinale trafili na obrońców tytułu, czyli Holendrów. Ekipę, która nie tylko mogła pochwalić się napakowanym gwiazdami składem, ale także miała “haka” na Jugosławię. Pokonała ją m.in. w finale mistrzostw Europy w 1997 roku. Podczas igrzysk w Sydney również postawiła trudne warunki, ale to Grbić i spółka sięgnęli po zwycięstwo w tie-breaku (25:21, 18:25, 25:18, 30:32, 17:15).

Półfinał? Mecz z Włochami, najlepszą siatkarską reprezentacją lat dziewięćdziesiątych. A może po prostu siatkarską nacją, bo przecież w ręce Italii wpadały nie tylko triumfy w mistrzostwach świata, Ligach Światowych, ale także laury klubowe. Jugosławia nie przestraszyła się jednak giganta – wygrała spotkanie w trzech setach, choć w pierwszych dwóch do rozstrzygnięcia potrzebna była gra na przewagi (27:25, 34:32, 25:14).

W finale również nie miało być łatwo – tym razem siatkarze Jugosławii trafili na Rosję, czyli swojego pierwszego pogromcę w turnieju. Ale jak się okazało: w fazie pucharowej to właśnie ze “Sborną” poradzili sobie najlepiej. Ekipa z Bałkanów grała jak z nut, co pokazała choćby kultowa akcja Vladimira Grbicia. Przy stanie 15:12 dla Jugosławii w trzecim secie rosły przyjmujący ruszył za piłką, która po nieudanym przyjęciu Vujevicia wyleciała poza bandy reklamowe. Siatkarz przeskoczył nad nimi i – będąc w powietrzu – przebił ją z powrotem do kolegów. Następnie błyskawicznie wrócił na boisko i… zablokował Romana Jakowlewa. Rosjanie mogli tylko załamać ręce.

Paręnaście minut później dzieła zniszczenia dopełnił Miljković, który po wystawie Grbicia wbił “gwoździa” w parkiet. Jugosławia mogła świętować. – Przed igrzyskami potrafiliśmy wygrać z każdym. Ale nigdy nie udawało nam się to podczas jednego turnieju. Tym razem wiedzieliśmy, że jesteśmy w stanie to zrobić. Tak, zazwyczaj jestem nieuleczalnym optymistą. Kiedy mówiłem o złocie w sierpniu, gdy wylądowaliśmy w Sydney, wszyscy patrzyli się na mnie dziwnie – mówił rozemocjonowany Vladimir Grbić.

To był niebywały sukces. Trener zespołu, Zoran Gajic, zauważał, że na Bałkanach siatkówka jest postrzegana jako sport drugiego rzędu i żaden inny medal niż złoty, nie wzbudziłby zainteresowania. Dodał też, że jego zawodnicy byli bardzo zmotywowani, bo udział na igrzyskach nie zakładał dla nich żadnych finansowych bonusów. To odróżniało ich od Włochów, którzy mieli zagwarantowaną wypłatę. – Teraz awansowaliśmy do pierwszego koszyka jugosłowiańskich dyscyplin. Nasi ludzie są przyzwyczajeni do zwycięzców, właśnie tylko takich ludzi podziwiają.

Wtórował mu Nikola Grbić: – Patrzą się na nas, jak na bogów. Jesteśmy ich wielkimi wojownikami.

JAK DOBRE WINO

Grbić zadebiutował w reprezentacji Jugosławii w… 1991 roku. Miał niespełna osiemnaście lat, ale też niezaprzeczalny talent. Szybko zaczął dyrygować grą swoich zespołów na takim poziomie, że liczyły się one w walce o najwyższe cele. W swoim pierwszym klubie podczas profesjonalnej kariery – OK Vojvodina Nowy Sad – sięgnął po trzy tytuły mistrzowskie ligi Serbii i Czarnogóry.

W 1994 roku natomiast przeniósł się do Włoch, których nie opuszczał już niemal do końca przygody z siatkówką. Nie będziemy was zanudzać wyliczanką, ale pracodawców miał łącznie siedmiu, w tym dwóch się powtórzyło. Sukcesy? Jeszcze liczniejsze. Od krajowych triumfów, przez niezliczone puchary, po zwycięstwa w Lidze Mistrzów (2000 rok z Sisley Treviso i 2009 z Itas Diatec Trentino). Ze świecą szukać zawodników, którzy przez dłuższy czas utrzymywali się na topie.

Pierwsze oznaki, że Serb zbliża się do końca kariery, pojawiły się dopiero w 2008 roku. To wtedy – już 35-letni – rozgrywający ogłosił po igrzyskach w Pekinie, że rezygnuje z gry w kadrze narodowej. W tej sytuacji zaczęto się zastanawiać nad jego przyszłością, choć sam zawodnik zapewniał, że ma jeszcze sporo paliwa w baku: – Myślę, że byłbym dobrym trenerem, może nadającym się do ambitnego klubu. Znam siebie, jestem perfekcjonistą. Jeśli jeden trening nie poszedłby dobrze, od razu zastanawiałbym się, co poszło źle, co muszę zmienić. Na razie wolę jednak grać. Kiedy jestem zawodnikiem, będąc po treningu jestem już myślami poza siatkówką, mogę zjeść pizzę czy obejrzeć film z moją żoną – mówił w roku olimpijskim.

Nie dziwi jednak to, że kibice czy eksperci już wtedy wieszczyli mu karierę trenerską. Na siatkarskich salonach przyjęło się w końcu, że świetnymi szkoleniowcami często zostają właśnie rozgrywający. A Grbić nie tylko grał na tej pozycji, ale i imponował charakterem. Od zawsze potrafił zachowywać spokój, był typem cichego lidera. A to, że jest perfekcjonistą, powtarzał wielokrotnie.

– Wielu dziennikarzy mówiło, że na parkiecie mam chłodną głowę i cały czas kalkuluję, analizuję. To prawda, naprawdę lubię to robić. Nie przepadam za patrzeniem się w dal czy na sędziego. Staram się myśleć nad tym, co jest najlepsze dla mojego zespołu w danym momencie. Jeśli coś podczas meczu wyprowadziłoby mnie z równowagi, to byłby to naprawdę zły znak. Rozgrywający nie może tracić głowy. Atakujący tak, mogę wtedy przez jakiś czas nie wystawiać mu piłek i będzie miał czas, aby się pozbierać. Ale rozgrywający może w ten sposób przegrać zespołowi mecz – zauważał.

Ostatecznie odłożenie butów na kołku zajęło mu naprawdę sporo czasu, podobnie jak jego wybitnym kolegom po fachu – Lloyowi Ballowi czy Pawłowi Zagumnemu. Wszyscy karierę zakończyli jako czterdziestolatkowie, a Serb zrobił to w 2014 roku. Ostatni sezon spędził w Rosji – podpisał alarmowo kontrakt z Zenitem Kazań, który po kontuzji Łukasza Żygadły został bez rozgrywającego i z jednym wolnym miejscem dla obcokrajowca. Będących w potrzebie Rosjan Grbić zdołał doprowadzić do mistrzostwa kraju.

Jeszcze w trakcie sezonu sugerował, że to wcale nie musi być koniec. – Po prostu bardzo lubię grać w siatkówkę, więc cały czas nie myślę o tym, żeby przestać. Jest szansa, że zostanę w Zenicie, ale problem stanowi odległość, która dzieli mnie od żony i naszych dzieci. Mój starszy syn chodzi do szkoły w Cuneo – mówił dla klubowej strony.

Ostatecznie rodzina wygrała. Choć Serb błyskawicznie rzucił się na trenerkę, bo został szkoleniowcem Sir Safety Perugii, to jednak pracował już we Włoszech, gdzie mieszkał od lat, a nie w odległym Kazaniu. Ale jak się okazało – parę lat później znowu obrał kierunek na słowiańskie rejony Europy.

ZASTĄPIŁ HEYNENA… PO RAZ DRUGI

Pracą w Kędzierzynie-Koźlu Nikola Grbić wspiął się na szczyt polskiej siatkówki, choć krajowego mistrzostwa ostatecznie nie zdobył. W swoim pierwszym sezonie, chociaż ZAKSA była liderem tabeli w fazie zasadniczej, nie mógł nawet powalczyć o tytuł, bo rozgrywki zostały przerwane przez pandemię. Zdążył jednak dwukrotnie sięgnąć po Superpuchar Polski, jako pierwszy szkoleniowiec w historii ZAKSY. W ostatnim sezonie fani Koziołków mieli jeszcze większe powody do radości. Wprawdzie ich drużyna – grająca wówczas na oparach i zdziesiątkowana urazami – w połowie kwietnia dość niespodziewanie przegrała z Jastrzębskim Węglem finały PlusLigi. Ale dwa tygodnie później zdobyła najbardziej prestiżowe trofeum w klubowej siatkówce.

W finale siatkarskiej Ligi Mistrzów Kędzierzynianie pokonali 3:1 Itas Trentino. Tym samym Grupa Azoty ZAKSA została drugim polskim klubem, który zdobył tytuł najlepszej drużyny Starego Kontynentu. Do tej pory pierwszym i jedynym był Płomień Miłowice, który Puchar Europy wywalczył w sezonie 1977/1978. Trochę wody w Wiśle musiało upłynąć, zanim któryś polski klub wyrównał ich osiągnięcie.

W tym wszystkim warto pamiętać, że – na papierze – kędzierzynianie nie odstawali diametralnie od innych zespołów z PlusLigi. Jasne, to wciąż była drużyna napakowana świetnymi zawodnikami, w tym czołowymi na swojej pozycji na świecie, przywołując Pawła Zatorskiego i Benjamina Toniuttiego, ale nie mówimy o żadnej przepaści nad resztą stawki. ZAKSA miała podpisanych tylko dwóch zawodników zagranicznych, nie bała się też stawiać na młodych graczy.

Pod okiem Grbicia urósł przede wszystkim Kamil Semeniuk, który stał się kompletnym przyjmującym. Aleksander Śliwka za to czołowym zawodnikiem na swojej pozycji w lidze był już od lat, ale pod wodzą serbskiego trenera wyrósł na lidera zespołu. Formą imponował również Jakub Kochanowski. Ta układanka po prostu działała.– Śliwka i Semeniuk? Grają kapitalnie. Powiedziałbym wręcz, że ta dwójka przyjmujących robi w ZAKSIE całą grę, choć innych graczy nie można nie docenić. W Grbiciu podoba mi się też to, że daje szanse zawodnikom, którzy stoją w “kwadracie”, kiedy zespół wygrywa wysoko. Potrafi zaryzykować, wstawić nawet trzech nowych zawodników do szóstki, a potem oni odpłacają się za zaufanie – zauważał Ireneusz Kłos.

Wydawało się zatem, że władze klubu nie mogły lepiej postąpić, kiedy w grudniu 2020 roku – czyli w trakcie sezonu zakończonego europejskim sukcesem – przedłużyły z Serbem kontrakt o dwa lata. Pół roku później drużyna znajdowała się na szczycie, będąc nie tyle polską, co europejską potęgą.

Rzecz w tym, że był to ostatni taniec ZAKSY w takim składzie. Po sezonie w Kędzierzynie-Koźlu zaszły spore zmiany. Z zespołem pożegnał się Benjamin Toniutti, prawdziwy mózg drużyny, jeden z najlepszych rozgrywających na świecie. Ponadto, jak zwykle szalejąca na rynku transferowym Asseco Resovia przekonała do gry w swoich barwach Jakuba Kochanowskiego i Pawła Zatorskiego.

Ale zmiany w klubie z Kędzierzyna-Koźla były o wiele większe. Niecałe trzy tygodnie po wywalczeniu Ligi Mistrzów kontrakt z ZAKSĄ rozwiązał… sam Grbić. Oficjalnie kierował się przyczynami osobistymi – pragnął powrócić do Włoch, by być bliżej mieszkającej tam rodziny.

ZAKSA jako klub i Sebastian Świderski jako prezes zrobili wszystko, co było w ich mocy, żebym został tutaj i to jeden z powodów dlaczego to była tak ciężka decyzja. Nigdy nie miałem i prawdopodobnie nie będę miał lepszego doświadczenia jako trener, od tego, które miałem w ZAKSIE. Warunki są perfekcyjne, znalazłem „chemię” ze sztabem i zawodnikami – mieliśmy zaufanie do siebie. Zostawianie tego było naprawdę trudne. Ale jeśli mam cofnąć się do słów, dlaczego tak się stało – powiem, że to z przyczyn osobistych, rodzinnych. Wyjaśniłem te powody prezesowi – zawsze byliśmy ze sobą szczerzy – dlatego również tym razem postawiłem na to. Muszę przyznać, że spotkałem się z dużym zrozumieniem, nie tego że chcę odejść, ale całej sytuacji – mówił serbski szkoleniowiec.

Dzień później został nowym trenerem Sir Safety Perugia. Dodajmy, że zastąpił na tym stanowisku nikogo innego, jak Vitala Heynena. Zatem w mniej niż rok Serb zastąpił Belga na dwóch stołkach jednocześnie.

Jednak kluczową postacią układanki, która ostatecznie doprowadziła Serba na stanowisko selekcjonera reprezentacji Polski, jest Sebastian Świderski. Legenda polskiej siatkówki od 2015 roku pełniła funkcję prezesa Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. To on zatrudniał Grbicia, a współpraca na linii zarząd-sztab szkoleniowy układała się naprawdę dobrze. Oczywiście, rozwiązanie kontraktu i nawiązanie współpracy z włoskim klubem może nie wystawiać Serbowi najlepszego świadectwa. Ale zaznaczmy, że obaj panowie rozstali się ze sobą w dobrych relacjach wiedząc, jak funkcjonuje siatkarski rynek.

W dodatku obecnego triumfatora Ligi Mistrzów – poza wymianą części składu i trenera – czekały również zmiany w gabinetach. Wszystko dlatego, że Świderski zdecydował się kandydować w wyborach na prezesa PZPS. Kiedy objął stanowisko szefa siatkarskiej federacji, na dzień dobry zastał wakaty na dwóch stanowiskach selekcjonerów pierwszych reprezentacji – męskiej i żeńskiej.

W obliczu takiego obrotu spraw, Grbić wydawał się naturalnym kandydatem do objęcia kadry pozostawionej przez Vitala Heynena. Nie chodzi wyłącznie o to, że prezes Świderski poznał warsztat pracy Serba. Ważnym aspektem jest również to, że nowy selekcjoner pracował w Kędzierzynie-Koźlu z zawodnikami, którzy obecnie znajdują się w reprezentacji. Mało tego, kilku z nich wręcz zbudował, wzniósł na wyższy poziom. Jak Śliwkę czy Semeniuka. W dodatku w Perugii – której władze miały wątpliwości, czy zgodzić się na to, by Grbić łączył oba stanowiska – trenuje Wilfredo Leon. Zatem ta współpraca nie zaczyna się od zera. Oby przyniosła spodziewane efekty, bo oczekiwania – jak zawsze w przypadku reprezentacji Polski – są ogromne.

Fot. Newspix.pl

Czytaj także:

Weszło
23.05.2022

PRASA. Podolski: Może będę prezesem, współwłaścicielem lub trenerem?

– Może będę prezesem? Albo współwłaścicielem? A może trenerem? Na razie wciąż czuję w sobie ogień, chcę i mogę jeszcze grać. Uśmiecham się, kiedy wychodzę na boisko, na treningi. A że nie jesteśmy klubem, który może powiedzieć: „gramy o puchary”? No nie gramy. Może za parę lat. Na razie nie, to fakt – mówi Lukas […]
23.05.2022
Weszło
23.05.2022

Villarreal ogrywa Barcelonę i zagra w europejskich pucharach!

Dla piłkarzy FC Barcelony mecz ostatniej kolejki LaLiga nie miał większego znaczenia. Dla ich rywali – ogromne. Villarreal do samego końca musiał walczyć o grę w europejskich pucharach. Ostatecznie udało się. Półfinalista Ligi Mistrzów wykonał zadanie, pokonał Barcelonę, przerwał haniebną serię i zapewnił sobie miejsce w eliminacjach do Ligi Konferencji. Historia nie przemawiała za piłkarzami […]
23.05.2022
Inne sporty
22.05.2022

Królowie Europy! ZAKSA znowu wygrała Ligę Mistrzów!

Od początku nie było żadnych wątpliwości – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wyszła na finał Ligi Mistrzów jak po swoje. Grała fantastycznie, grała tak jak nas do tego przyzwyczaiła. I nic nie zmieniała wysoka stawka dzisiejszego meczu. Jeśli nerwy miały się u kogoś odzywać – to u bezradnych siatkarzy Itas Trentino. Polska ekipa pokonała Włochów 3:0 […]
22.05.2022
Suche Info
22.05.2022

Zahavi: – Bayern to historia dla Lewandowskiego

Pini Zahavi, agent Roberta Lewandowskiego, kontratakuje i wytacza ciężkie działa. Twierdzi, że jego klient opuści Bayern Monachium już w letnim oknie transferowym.  – Robert Lewandowski ma szansę przenieść się do klubu, o którym zawsze marzył. Dlaczego Bayern odmawia mu tej możliwości? Faktem jest, że Lewy chce odejść z Bayernu po ośmiu latach współpracy, podczas których […]
22.05.2022
Suche Info
22.05.2022

Polskie kluby nie chcą zapłacić za Castanedę

Maleją szanse na pozostanie Franka Castanedy w Ekstraklasie. Frank Castaneda rozegrał rundę wiosenną w barwach Warty Poznań i zaprezentował się z bardzo obiecującej strony. Kolumbijczyk potwierdził swój potencjał. W skrócie: to dobry piłkarz na warunki polskiej ligi. Od samego początku jego poznańskiej przygody oczywiste było, że raczej nie zagrzeje miejsca w Warcie na dłużej. Piłkarz […]
22.05.2022
Suche Info
22.05.2022

Fenomenalny występ Balotellego w lidze tureckiej (wideo)

Mario Balotelli narzekał niedawno, że „stracił kilka szans, by wejść na poziom Messiego i Ronaldo”. Włoch faktycznie miewał niegdyś wielkie mecze, ale faktycznie: wydaje się, że nie wykorzystał pełni swojego potencjału, wielokrotnie błądził i upadał, co nie znaczy, iż nawet teraz, po latach, nie stać go na wspaniałe występy.  Balotelli aktualnie jest piłkarzem tureckiej Adany Demirspor. […]
22.05.2022
Inne sporty
22.05.2022

Królowie Europy! ZAKSA znowu wygrała Ligę Mistrzów!

Od początku nie było żadnych wątpliwości – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wyszła na finał Ligi Mistrzów jak po swoje. Grała fantastycznie, grała tak jak nas do tego przyzwyczaiła. I nic nie zmieniała wysoka stawka dzisiejszego meczu. Jeśli nerwy miały się u kogoś odzywać – to u bezradnych siatkarzy Itas Trentino. Polska ekipa pokonała Włochów 3:0 […]
22.05.2022
Siatkówka
22.05.2022

ZAKSA vs Trentino: odsłona druga. Kto wygra Ligę Mistrzów w tym sezonie?

Po raz drugi z rzędu w finale Ligi Mistrzów siatkarzy zmierzą się ze sobą Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle i Itas Trentino. Rok temu, w finale rozgrywanym bez kibiców we włoskiej Weronie, triumfowała polska ekipa. W tym roku trudno wskazać faworyta – obie ekipy wydają się być sobie równe. Powinno więc nas czekać znakomite spotkanie, pełne […]
22.05.2022
Siatkówka
22.05.2022

Alessandro Michieletto – złoty chłopiec włoskiej siatkówki chce zrewanżować się ZAKSIE

– Nie spotkałem tak wysokiego gracza z tak dobrym przyjęciem przez 15 lat mojej kariery. Jest jednym z najlepszych siatkarzy we Włoszech – mówił Marko Podrascanin na łamach mozzartsport.com. Osmany Juantorena użył z kolei słowa „fenomen”. Dziennik „Corriere della Sera” określił go symbolem nowej generacji włoskiej siatkówki. Alessandro Michieletto – bo o nim mowa – […]
22.05.2022
Inne sporty
21.05.2022

Zastąpił Toniuttiego, niedługo zastąpi Drzyzgę. Zawrotny sezon Marcina Janusza

Marcin Janusz potrafi grać na pianinie, jest świetnym pokerzystą, ale największy talent ma do siatkówki. Jeszcze rok temu uważano go za solidnego ligowca. Dzisiaj jest podstawowym rozgrywającym ekipy, która w niedzielę powalczy o (kolejny) tytuł Ligi Mistrzów. A także człowiekiem, od którego piłki będą wkrótce kończyć Wilfredo Leon czy Bartosz Kurek. Nie ma drugiego polskiego […]
21.05.2022
Inne sporty
16.05.2022

Dlaczego najlepszy siatkarz świata przestał wygrywać?

W latach 2014-2018 zdobył wszystko, co było do zdobycia. Cztery mistrzostwa, cztery Puchary Rosji oraz cztery tytuły Ligi Mistrzów. Wilfredo Leon był jak swego czasu Mariusz Wlazły w PlusLidze – stanowił receptę na sukces. To już jednak przeszłość. Bo człowiek uznawany za najlepszego siatkarza globu przestał wygrywać. Dlaczego? Oczywiście – coś tam do dorobku Leona […]
16.05.2022
Inne sporty
14.05.2022

ZAKSA powróciła na siatkarski tron!

Najwięksi pesymiści wśród kibiców Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn Koźle zapewne jeszcze niedawno bili na alarm. Ich zespół stracił na skutek kontuzji Norberta Hubera, a czwarty mecz finału PlusLigi miał grać na terenie rywala. Okazało się jednak, że nie ma przeszkód, których Kamil Semeniuk i spółka nie są w stanie przeskoczyć. Kędzierzynianie pokonali Jastrzębski Węgiel w […]
14.05.2022
Liczba komentarzy: 16
Subscribe
Powiadom o
guest
16 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Lecę na piwo
Lecę na piwo
4 miesięcy temu

Wy to jesteście zajebiści.. Po pierwsze to każdy w miarę ogarnięty w sporcie wie kim jest i jak grał i co wygrał i jaki trener z niego. A po drugie jak ktoś nie wie to raczej na weszlo takich informacji szukać nie będzie.. Ale brawo wy.

Pazdzioch
Pazdzioch(@veetec)
4 miesięcy temu
Reply to  Lecę na piwo

Sam mam wyjebane na siatkowke, a artykul przeczytalem, wiec przestan pierdolic pajacu.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
4 miesięcy temu
Reply to  Pazdzioch

Nie pierdolić bo w ryj dać mogę dać. Więc japa koniu jak sarkazmu nie jesteś w stanie zrozumieć. Czy napisałem gdzieś że artykuł hujowy?

zonk
zonk
4 miesięcy temu
Reply to  Lecę na piwo

Sam jesteś „ch”ujowy

Mały Sukinsyn
Mały Sukinsyn
4 miesięcy temu
Reply to  Lecę na piwo

Typie, idź już stąd, pijesz karmi, nie pisz. W ryj może dać, pomyślałby kto, cioto.

dario armando
dario armando
4 miesięcy temu

Absolutnie fenomenalny rozgrywający,na jego wystawy czasami się patrzyło z zapartym tchem .Może w końcu on nas doprowadzi do ponownego złota w Paryżu.

rumburak
rumburak
4 miesięcy temu

Wybitny i znakomity siatkarz oraz bohater pamiętnych meczów (a raczej wojen) Polska-Serbia i Czarnogóra w LŚ. W sezonach 2005 i 2006 graliśmy z nimi łącznie dziewięć razy i każde z tych spotkań stało na niesamowicie wysokim poziomie. Ja pamiętam półfinał Final Four LŚ w 2005 roku w Belgradzie. Prowadziliśmy w setach 2:0, a w trzecim 22:16. Trzecią partię przegraliśmy 23:25, a cały mecz 2:3, w głównej mierze dzięki duetowi Grbić-Miljković.

Cypis
Cypis
4 miesięcy temu
Reply to  rumburak

w głównej mierze to przegraliśmy „dzięki” obecnemu prezesowi PZPS

Beka z Bazuki Bolencin
Beka z Bazuki Bolencin
4 miesięcy temu

Skoro Grbić może trenować jednocześnie Peruggię i polską kadrę, to proponuję, by Sousa prowadził jednocześnie Flamengo i naszych. Paolo, wróć! ;(

slawek
slawek
4 miesięcy temu

Grbić? A dlaczego nie Michniewicz?

ędrju
ędrju
4 miesięcy temu

Grbić, najlepszy wybór z możliwych. Dlatego, ze Serb, że dawny rozgrywający w dodatku wybitny, a rozgrywający to mózg drużyny, że trener, który spełnił marzenia Kędzierzynian, którzy zdobyli LM.On już powinien zostać trenerem przed igrzyskami zmieniając Heynena po skandalicznych zachowaniach czy to na turnieju FS w Chicago, czy to w meczu z Niemcami w czasie LN, czy to w meczu z Argentyną na Mundialu. Być może dlatego nie było szansy na zdobycie olimpijskiego medalu, bo dla Belga zdobycie medalu niewiele znaczyło, co zresztą udowodnił. Trzymam kciuki za Grbića i mam nadzieję, ze podziękuje starzyźnie za dotychczasowe reprezentowanie Polski jako reprezentanci i już ich nie powoła. Mieli tyle szans olimpijskich i żadnej nie wykorzystali. Czas na nowe świeże siły.

Mały Sukinsyn
Mały Sukinsyn
4 miesięcy temu

A polska myśl szkoleniowa się nie obraziła? Gazety nie tłukły ludziom dzień w dzień do głów, że lepszy na pewno byłby jakiś siatkarski Michniewicz czy Probierz? Siatkarski Piechniczek nie pierdolił, że Wagner był Polakiem, to i każdy następny musi być?

Jerzy
Jerzy
4 miesięcy temu
Reply to  Mały Sukinsyn

Zaczynają się nieco nieśmiałe głosy, by w końcu postawić na Polaka-rodaka, ale przez powszechność i skuteczność zagranicznej myśli w lidze i kadrze, nie jest to mainstream. Niby jest z czego wybierać, jest Kowal, Sordyl czy Gogol, ale przy każdym z nich można dodać „ALE”.

Choć co by nie patrzeć, to wybór trenera kadry siatkarskiej z Polaków dalej jest po trzykroć sensowniejszy, niż wybieranie selekcjonera piłkarzy spośród polskiego kwiatu myśli szkoleniowej.

KatastrofaLotnicza
KatastrofaLotnicza
4 miesięcy temu

Jest pieprzoną legenda siatkowki

Bardzo dobry wybór

Edward Potok
Edward Potok
4 miesięcy temu

’Kim jest Grbic?’
Serio kurwa, przecież to tak jakby zapytać: 'kim jest Zidane?’.

Mama Jana Rodo
Mama Jana Rodo(@mama-jana-rodo)
4 miesięcy temu

O, sport narodowy, który mało kto poza mistrzostwami ogląda, sport narodowy, w którym wiecznie padają trzy wyniki na krzyż, sport narodowy dla karynek i ciepłych grzesiów.

Weszło
23.05.2022

PRASA. Podolski: Może będę prezesem, współwłaścicielem lub trenerem?

– Może będę prezesem? Albo współwłaścicielem? A może trenerem? Na razie wciąż czuję w sobie ogień, chcę i mogę jeszcze grać. Uśmiecham się, kiedy wychodzę na boisko, na treningi. A że nie jesteśmy klubem, który może powiedzieć: „gramy o puchary”? No nie gramy. Może za parę lat. Na razie nie, to fakt – mówi Lukas […]
23.05.2022
Weszło
23.05.2022

Villarreal ogrywa Barcelonę i zagra w europejskich pucharach!

Dla piłkarzy FC Barcelony mecz ostatniej kolejki LaLiga nie miał większego znaczenia. Dla ich rywali – ogromne. Villarreal do samego końca musiał walczyć o grę w europejskich pucharach. Ostatecznie udało się. Półfinalista Ligi Mistrzów wykonał zadanie, pokonał Barcelonę, przerwał haniebną serię i zapewnił sobie miejsce w eliminacjach do Ligi Konferencji. Historia nie przemawiała za piłkarzami […]
23.05.2022
Inne sporty
22.05.2022

Królowie Europy! ZAKSA znowu wygrała Ligę Mistrzów!

Od początku nie było żadnych wątpliwości – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wyszła na finał Ligi Mistrzów jak po swoje. Grała fantastycznie, grała tak jak nas do tego przyzwyczaiła. I nic nie zmieniała wysoka stawka dzisiejszego meczu. Jeśli nerwy miały się u kogoś odzywać – to u bezradnych siatkarzy Itas Trentino. Polska ekipa pokonała Włochów 3:0 […]
22.05.2022
Suche Info
22.05.2022

Zahavi: – Bayern to historia dla Lewandowskiego

Pini Zahavi, agent Roberta Lewandowskiego, kontratakuje i wytacza ciężkie działa. Twierdzi, że jego klient opuści Bayern Monachium już w letnim oknie transferowym.  – Robert Lewandowski ma szansę przenieść się do klubu, o którym zawsze marzył. Dlaczego Bayern odmawia mu tej możliwości? Faktem jest, że Lewy chce odejść z Bayernu po ośmiu latach współpracy, podczas których […]
22.05.2022
Suche Info
22.05.2022

Polskie kluby nie chcą zapłacić za Castanedę

Maleją szanse na pozostanie Franka Castanedy w Ekstraklasie. Frank Castaneda rozegrał rundę wiosenną w barwach Warty Poznań i zaprezentował się z bardzo obiecującej strony. Kolumbijczyk potwierdził swój potencjał. W skrócie: to dobry piłkarz na warunki polskiej ligi. Od samego początku jego poznańskiej przygody oczywiste było, że raczej nie zagrzeje miejsca w Warcie na dłużej. Piłkarz […]
22.05.2022
Suche Info
22.05.2022

Fenomenalny występ Balotellego w lidze tureckiej (wideo)

Mario Balotelli narzekał niedawno, że „stracił kilka szans, by wejść na poziom Messiego i Ronaldo”. Włoch faktycznie miewał niegdyś wielkie mecze, ale faktycznie: wydaje się, że nie wykorzystał pełni swojego potencjału, wielokrotnie błądził i upadał, co nie znaczy, iż nawet teraz, po latach, nie stać go na wspaniałe występy.  Balotelli aktualnie jest piłkarzem tureckiej Adany Demirspor. […]
22.05.2022
Serie A
22.05.2022

Milan wraca na tron!

No i stało się! Milan po przeszło dekadzie niepowodzeń powraca na tron w Serie A. Kiepsko się w okresie tej ligowej niemocy wiodło Rossonerim, oj, kiepsko. Bywały takie okresy, gdy bezpieczeństwo finansowe i generalnie przyszłość całego klubu stały pod olbrzymim znakiem zapytania. Bywały takie momenty, gdy kibice ekipy z San Siro nie mogli patrzeć na […]
22.05.2022
Suche Info
22.05.2022

Mbappe: – Będę kibicował Realowi w finale Ligi Mistrzów

Jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem letniego okna transferowego Kylian Mbappe dokonał jednego z najważniejszych wyborów na piłkarskim rynku – wybrał grę dla PSG ponad transfer do Realu.  Jak Francuz tłumaczy swoją decyzję? Oto pełne oświadczenie gwiazdora światowej piłki z jego konta na Twitterze (tłumaczenie za RealMadryt.pl): Od kiedy byłem małym chłopcem, zamiast marzyć o życiu, wolałem […]
22.05.2022
Weszło
22.05.2022

Szaleństwo w ostatniej kolejce Premier League! City z tytułem, Tottenham w Lidze Mistrzów

Co tam się działo! Mogliśmy oglądać euforię radości, ale też łzy rozpaczy. Wszystko zmieniało się z minuty na minuty i w pełni spełniło formę multiligi. Właśnie dla takich historii mecze ostatnich kolejek są rozgrywane o tym samym czasie. Łatwo się było w tym wszystkim pogubić, ale teraz mamy już wszystkie wyniki – wiadomo kto jest […]
22.05.2022
Suche Info
22.05.2022

Grabara został mistrzem Danii

Kamil Grabara rozegrał świetny sezon i został mistrzem Danii w barwach Kopenhagi.  Polski golkiper w rundzie zasadniczej wystąpił w dwudziestu dwóch meczach i zachował aż dwanaście czystych kont. W grupie mistrzowskiej nie dał się pokonać rywalom w sześciu spotkaniach. FC Kopenhaga zdobyła czternaste mistrzostwo Danii. Dwudziestotrzyletni bramkarz, który we wszystkich tegorocznych rozgrywkach dwadzieścia trzy razy […]
22.05.2022
Siatkówka
22.05.2022

ZAKSA vs Trentino: odsłona druga. Kto wygra Ligę Mistrzów w tym sezonie?

Po raz drugi z rzędu w finale Ligi Mistrzów siatkarzy zmierzą się ze sobą Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle i Itas Trentino. Rok temu, w finale rozgrywanym bez kibiców we włoskiej Weronie, triumfowała polska ekipa. W tym roku trudno wskazać faworyta – obie ekipy wydają się być sobie równe. Powinno więc nas czekać znakomite spotkanie, pełne […]
22.05.2022
Suche Info
22.05.2022

Klich utrzymuje się w Premier League

Leeds United pokonało Brentford 2:1 i utrzymało się w Premier League.  Mateusz Klich rozpoczął to spotkanie na ławce rezerwowych. W osiemdziesiątej piątej minucie zmienił Sama Greenwooda, a chwilę później – w doliczonym czasie gry – Jack Harrison strzelił gola na 2:1 i przypieczętował utrzymanie Leeds. W tym sezonie Premier Legaue reprezentant Polski rozegrał trzydzieści dwa […]
22.05.2022
Suche Info
22.05.2022

Niedźwiedź: – Kibice Widzewa są niesamowici

Widzew Łódź awansował do Ekstraklasy, a Janusz Niedźwiedź, szkoleniowiec drugiej siły tego sezonu I ligi, rozwodził się na temat wspaniałego dopingu, jaki jego drużynie zafundowali kibice łódzkiego zespołu.  – Wiele osób miało wpływ na to, jak to wszystko się potoczyło. Jak to w piłce, czasem trzeba było cierpieć. Były piękne chwile. Wymarzyłem sobie to, żeby […]
22.05.2022
Formuła 1
22.05.2022

F1. Najlepsze Grand Prix Hiszpanii od lat. Verstappen nowym liderem MŚ!

Powiedzmy sobie szczerze – nikt nie oczekiwał, że tegoroczne Grand Prix Hiszpanii będzie tak ciekawe. W Barcelonie regularnie bowiem wiało nudą, regularnie też w ostatnich latach – co akurat miało się zmienić – wygrywał Lewis Hamilton. I być może dziś byłoby podobnie, gdyby wszystko działało, jak trzeba. Ale że kilka bolidów nie wytrzymało, a kierowcy […]
22.05.2022
Suche Info
22.05.2022

Kiedy odbędą się baraże o awans do Ekstraklasy?

Przez większość czasu trwania pierwszoligowej multiligi nie mieliśmy zbyt wielu emocji. Na świeczniku były oczywiście mecze Widzewa Łódź i Arki Gdynia, które walczyły o bezpośredni awans do Ekstraklasy. Jak to się skończyło? Cóż, tylko przez chwilę łodzianie mieli nóż na gardle. Układ czołówki po ostatniej kolejce sezonu 2021/2022 pozostał taki sam jak przed weekendem. W […]
22.05.2022
Suche Info
22.05.2022

Prezes Widzewa: – To dopiero początek naszej drogi do sukcesu

Widzew Łódź awansował do Ekstraklasy, a Mateusz Dróżdż, prezes klubu, napisał emocjonalne przemówienie, w którym zasugerował, że wywalczenie promocji do elity to tylko początek drogi ku realizacji większych ambicji. Oto treść przemówienia prezesa Dróżdża: Widzew awansował do Ekstraklasy. Po długich ośmiu latach, dokładnie dwustu siedemdziesięciu czterech spotkaniach poza piłkarską elitą. Zajęcie drugiego miejsca w I […]
22.05.2022
Suche Info
22.05.2022

Frydrych: – Kibice Wisły Kraków mają prawo czuć wściekłość i gniew

Wisła Kraków z hukiem zleciała z ligi. Zaczynają się tłumaczenia i rozliczenia.  Wczoraj Jakub Błaszczykowski mówił w emocjonalnym przemówieniu: „zdaję sobie sprawę z tego, że zajebałem”. Dzisiaj na łamach Interii wypowiedział się Michal Frydrych, stoper ekipy Białej Gwiazdy. – Jestem bardzo smutny i przygnębiony. Muszę powiedzieć, że to jest najgorszy sezon w mojej karierze. Każdy […]
22.05.2022
Suche Info
22.05.2022

W poniedziałek Legia zaprezentuje Runjaicia

Kosta Runjaić zostanie nowym trenerem Legii Warszawa. Konferencja prasowa połączona z prezentacją niemieckiego szkoleniowca w roli sternika stołecznego klubu odbędzie się w poniedziałek.  – Przedstawimy tylko pierwszego trenera, aby nie rozpraszać uwagi kibiców, choć sztab mamy już skompletowany niemalże w 100 procentach. Jest jeszcze jeden wakat, na którym mamy dwóch kandydatów – dyskutujemy, który będzie lepszy […]
22.05.2022