Mateusz Żukowski się nie zatrzymuje. W sobotnim spotkaniu 30. kolejki 2. Bundesligi jego 1. FC Magdeburg pokonał przed własną publicznością Fortunę Duesseldorf 2:0. Polski napastnik po raz kolejny wpisał się na listę strzelców, umacniając się na prowadzeniu w klasyfikacji najskuteczniejszych zawodników zaplecza niemieckiej ekstraklasy.
Żukowski znów ukąsił w 2. Bundeslidze. Przydałby się kadrze?
Żukowski z kolejnym golem w Magdeburgu
Gospodarze błyskawicznie ułożyli sobie spotkanie. Już w drugiej minucie na listę strzelców wpisał się Laurin Ulrich. Po nieco ponad kwadransie goście musieli odrabiać dwubramkową stratę. Baris Atik świetnie dograł w pole karne, a Mateusz Żukowski zachował się w szesnastce jak rasowy napastnik. Wyprzedził przeciwnika i w niełatwej sytuacji posłał piłkę tuż przy krótkim słupku bramki strzeżonej przez Floriana Kastenmeiera. Dla Polaka to już 17. gol strzelony na zapleczu Bundesligi.
🔥 𝐙𝐍𝐎𝐖𝐔 𝐎𝐍! 🔥
⚽ Mateusz Żukowski trafia po raz 17. w tym sezonie! 🚀 Lider klasyfikacji strzelców zaplecza Bundesligi nie zwalnia tempa i znów pokazuje swoją skuteczność. #BundesTAK pic.twitter.com/yf7XgLs0jK
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) April 18, 2026
Na siedemnaście bramek 24-latek potrzebował zaledwie 18 występów. Ponadto ma na koncie trzy asysty.
Nie ma mocnych na Żukowskiego
Miejscowi mogli podwyższyć prowadzenie tuż po zmianie stron, jednak trafienie Alexandra Nollenbergera nie zostało uznane ze względu na spalonego. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 2:0 dla Magdeburga, a chwilę przed ostatnim gwizdkiem sędziego Żukowski opuścił boisko. W 89. minucie zmienił go Szwed Alexander Ahl-Holmstrom.
Dla Polaka to było czwarte spotkanie z rzędu z golem. W tym czasie zdobył aż sześć bramek i zanotował asystę, jednak nie uda mu się poprawić tych liczb w przyszłym tygodniu. W 72. minucie obejrzał żółtą kartkę za symulkę, a że była to jego piąta w sezonie, zabraknie go w następnej kolejce, kiedy to Magdeburg zmierzy się na wyjeździe z 1. FC Nuernberg.
Dzięki wygranej zespół Polaka oddalił się od strefy spadkowej, a ponadto przeskoczył w tabeli swojego sobotniego rywala. Obecnie ma 33 punkty po 30 spotkaniach, czyli o dwa więcej niż Fortuna, która, co warto dodać, zmieniła niedawno trenera, jednak w Magdeburgu nie było efektu nowej miotły.
Żukowski jest samodzielnym liderem klasyfikacji strzelców 2. Bundesligi. Ma trzy bramki przewagi nad Marvinem Wanitzkiem z Karlsruhe, Isakiem Lidbergiem z Darmstadt oraz Filipem Bilbiją z Paderborn. Do końca sezonu zostały cztery mecze.
Na boisku zameldowali się również inni zawodnicy znani z polskich boisk. W 75. minucie w barwach gospodarzy na murawie pojawił się Dariusz Stalmach, zmieniając strzelca pierwszego gola, a pełne 90 minut rozegrał z kolei były zawodnik Śląska, Lubambo Musonda. W zespole gości całe spotkanie na ławce rezerwowych spędził Marcel Lotka.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Real Madryt planuje zmianę. Były trener w grze o posadę
- Ależ klops Edersona! Galatasaray to wykorzysta? [WIDEO]
- Arteta: Nie spędzę ani sekundy rozmawiając o remisie
Fot. Newspix