Królewski ujawnił pismo Śląska do policji. „Absolutny hit”

Mikołaj Duda

17 kwietnia 2026, 17:11 • 4 min czytania 3

Reklama
Królewski ujawnił pismo Śląska do policji. „Absolutny hit”

Nie milkną echa sprawy niewpuszczenia kibiców Wisły przez Śląsk na mecz we Wrocławiu. Tym razem Jarosław Królewski opublikował pismo, jakie przedstawiciele WKS-u wystosowali do policji. I jasno z niego wynika, że narracja klubu przedstawiana w przestrzeni publicznej była kłamliwa. 

Reklama

Prezes Śląska zapewniał wtedy, że decyzja została podjęta po konsultacjach z policją. Taki sam argument znalazł się także w oficjalnym klubowym oświadczeniu. Szybko zostało to jednak zdementowane przez przedstawiciela miejskiej komendy we Wrocławiu, który jasno przekazał, że klub tak postanowił w sposób arbitralny. Później potwierdziło się to dzięki pismu policji, z którego wynika, że spotkanie dotyczące organizacji meczu odbyło się 26 lutego, a decyzja w mediach pojawiła się już dzień wcześniej.

Policja obnażyła kłamstwo Śląska ws. meczu z Wisłą

Teraz kłamstwo Śląska oraz jego prezesa zostało potwierdzone pismem, jakie do policji wystosował… pracownik wrocławskiego klubu odpowiedzialny za bezpieczeństwo.

Pismo Śląska ujrzało światło dzienne. „Klub donosi na inny klub”

Przedstawiciel Śląska w piśmie z 23 lutego skierowanego do wrocławskiej komendy miejskiej jasno komunikuje, że decyzja o niewpuszczeniu kibiców Wisły na stadion została już podjęta. Jako argument wskazuje możliwość zagrożenia życia czy dewastacji mienia. Tyle że jasno kłóci się to ze słowami Remigiusza Jezierskiego, który przekonywał w mediach, że wszystko odbyło się po konsultacjach z policją.

Reklama

Treść pisma (pisownia w 100% oryginalna):

W związku z organizacją meczu 24 kolejki rozgrywek Betclic 1 Liga Śląsk Wrocław – Wisła Kraków na obiekcie – Tarczyński Arena w dn. 07-03-2026r. godz. 17:30 zwracamy się z prośbą o analizę potencjalnych zagrożeń wynikających z przyjęcia kibiców drużyny „Gości”.

Jako Klub i jednocześnie organizator wymienionej sportowej imprezy masowej zakwalifikowanej przez służby Policji jako sportowa impreza masowa o podwyższonym ryzyku uważamy, że są realne przesłanki wskazujące na możliwość zaistnienia zagrożeń dla bezpieczeństwa publicznego uczestników i przebiegu meczu.

Trwający antagonizm pomiędzy kibicami obu drużyn wielokrotnie pokazywał , do czego może prowadzić konfrontacja tych grup kibicowskich.

Reklama

Przemoc fizyczna, zagrożenie życia , dewastacja mienia , zagrożenie dla postronnych osób to może skrajne formy ale występujące niestety w środowisku kibiców Wisły Kraków dlatego też podjęliśmy decyzje o nie wpuszczeniu kibiców Wisły Kraków.

Jarosław Królewski, publikując to pismo, stwierdził, że przedstawione w nim zagrożenie zostało mocno wyolbrzymione. Jego komentarz nie pozostawia wątpliwości, co myśli na ten temat.

Reklama

– Niech to się zapisze w annałach polskiej piłki nożnej.Korespondencja Śląska Wrocław z policją to jest absolutny hit polskiej sceny kibicowskiej (metafora hipokryzji) – i taki strzał w twarz całemu środowisku kumatych kibiców z Wrocławia, że ja bym się przez tydzień ze wstydu na oczy ludziom nie pokazał. Przeczytajcie ostatni akapit. Klub donosi na inny klub, wyolbrzymiając zagrożenie w piśmie do Policji. Wszystko, o czym pisałem chwile temu to niestety prawda. DEWASTACJA MIASTA. Kabaret – napisał właściciel Wisły w mediach społecznościowych.

Na ten moment decyzja po meczu, który nie doszedł do skutku, to walkower na korzyść Śląska i jednocześnie milion złotych kary dla wrocławskiego klubu. Obie strony nie są zadowolone z takiego postanowienia, więc można się spodziewać, że to jeszcze nie koniec całej sagi.

Nie jest także wykluczone, że oba zespoły w przyszłym sezonie zmierzą się ze sobą, ale już na poziomie Ekstraklasy. Wisła jest liderem Betclic 1. Ligi z przewagą 12 punktów nad strefą barażową. Z kolei Śląsk jest drugi, mając zapas pięciu oczek nad trzecią lokatą.

Czytaj więcej na Weszło:

Fot. Newspix

Reklama
3 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1. Liga

Reklama