W Niemczech piszą o Bobiciu. „Gorzej niż w Herthcie”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

16 lutego 2026, 15:45 • 2 min czytania 27

Reklama
W Niemczech piszą o Bobiciu. „Gorzej niż w Herthcie”

Osoba Frediego Bobicia skłoniła berlińskich dziennikarzy do przedstawienia niemieckim kibicom kryzysu, z jakim zmaga się Legia. Wojskowi w ostatni weekend nie wygrali już dwunastego ligowego meczu z rzędu, co – jak się dowiadujemy – jest znacznym przebiciem niechlubnej serii, jaką za rządów Bobicia miała Hertha. „Wszystko wydaje się być w tym klubie przeklęte” – wymownie stwierdzono.

Reklama

Pierwszy raz w XXI wieku Hertha spędza trzeci sezon z rzędu poza Bundesligą i niewiele wskazuje, by miała tam wrócić. Do miejsca barażowego traci siedem punktów, a do premiowanego bezpośrednim awansem osiem. Niemałą rolę w spadku Herthy w sezonie 2022/23 miał obecny dyrektor ds. operacji piłkarskich Legii Warszawa, Fredi Bobić. Były reprezentant Niemiec cztery miesiące przed spadkiem został zwolniony z funkcji dyrektora sportowego, którą pełnił przez 1,5 roku. W kolejnym miejscu zatrudnienia też musi on zmagać się z kryzysem.

Architekt Eintrachtu, likwidator Big City Herthy. Kim jest Fredi Bobić?

Niemieckie media piszą o kryzysie Legii

W Katowicach Legia pobiła niechlubny rekord z sezonu 1966/67, gdy nie wygrała jedenastu z rzędu ligowych meczów. Jak zauważył „Berliner Kurier”, tak katastrofalnej serii Bobić nie zaliczył nawet w ciągu półtora roku pracy w stolicy Niemiec. W sezonach 2021/22 oraz 2022/23 Hertha maksymalnie nie wygrała pięciu ligowych meczów z rzędu. Osoba byłego dyrektora sportowego Herthy skłoniła stołeczny dziennik do opisania niemieckim kibicom kryzysu, z jakim Legia się zmaga. „Wszystko wydaje się być przeklęte w tym dumnym klubie” – stwierdzono.

Czytelnicy zza naszej zachodniej granicy mogli dowiedzieć się, że „polski odpowiednik Bayernu” – z racji liczby zdobytych tytułów – nie może wygrać ligowego meczu od ponad czterech miesięcy, dopiero miesiąc później niż pierwotnie zakładano zespół przejął Marek Papszun, a po wyszarpaniu remisu w Gdyni piłkarze usłyszeli podczas rozmowy pod płotem „A jak spadniemy, to Was wszystkich zaj****my”. Parafrazując klasyka, ładnie się klub pana Dariusza Mioduskiego – określonego zresztą „wszechwładnym szefem Legii” – przedstawił przed tysiącami odbiorców.

Reklama

Kolejna szansa na zakończenie fatalnej ligowej serii w sobotę 21 lutego o 20:30. Na Łazienkowską przyjedzie wicelider z Płocka, który oba ostatnie ligowe mecze przegrał i to bez strzelonego gola. Do bezpiecznej strefy przedostatnia w tabeli Ekstraklasy Legia traci dwa punkty.

CZYTAJ WIĘCEJ O LEGII WARSZAWA NA WESZŁO:

fot. 400mm.pl

27 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Niższe ligi

KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą

Jan Broda
2
KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą
Ekstraklasa

Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Jan Broda
24
Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Jan Broda
24
Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!