Pierwszy mecz mistrzostw świata ma już za sobą. Jego drużyna nie przegrała tego starcia, co oznacza, że w XXI wieku na MŚ nie poniosła jeszcze porażki. To nie koniec pozytywów dla sympatycznego zawodnika z dalekiej Nowej Zelandii. Tim Payne, który nieco ponad dwa tygodnie temu nieoczekiwanie został gwiazdą Internetu, znalazł nowy klub. To kierunek, który jest bardzo nieoczywisty, bowiem zagra w karierze klubowej na trzecim kontynencie.
Bohater wiralu. Tim Payne został mocno „zaobserwowany”
Na początek wyjaśnijmy kim jest Tim Payne i dlaczego zawracamy Wam nim głowę. 32-letni nowozelandzki piłkarz stał się przed mundialem w Ameryce Północnej bohaterem wiralu. Jeden z południowoamerykańskich twórców, konkretnie argentyński youtuber Valen Scarsini, uznał go za najmniej znanego piłkarza, który zagra na turnieju.
Zachęcił on swoich obserwujących, aby zaobserwowali go na Instagramie, jako, że miał raptem 5 tysięcy na liczniku. Akcja do tego stopnia poszła lawinowo, że Payne stał się drugim najchętniej obserwowanym sportowcem z Nowej Zelandii, tuż za Israelem Adesanyą, a więc znanym pięściarzem z UFC, który choć reprezentuje Nigerię to od 10. roku życia mieszka po drugiej stronie świata. Piłkarza na Instagramie obserwuje już pięć milionów osób.
🚨Tim Payne es nuevo refuerzo de Olimpia. El acuerdo está totalmente cerrado con el futbolista y con Wellington Phoenix, dueño de su pase.
*️⃣Se espera que el club 🇵🇾 lo haga oficial en las próximas horas. #TratoHecho pic.twitter.com/YBXAiDctwH— César Luis Merlo (@CLMerlo) June 16, 2026
Według informacji Sky Sports, a także Cesara Luisa Merlo – Tim Payne po mistrzostwach świata zostanie piłkarzem Clubu Olimpia, znanego też jako Olimpia Asuncion. To zespół z Paragwaju, który przed samym mundialem awansował do fazy pucharowej Copa Sudamericana, czyli odpowiednika Ligi Europy w strefie CONMEBOL. Byli oni lepsi w grupie choćby od renomowanego Vasco da Gama. Transfer ma zostać ogłoszony w ciągu kilku godzin.
Wyjaśniło się więc dlaczego klub wrzucił w swoje social media flagę Nowej Zelandii. Warto przypomnieć, że Payne kilkanaście godzin temu rozegrał swój premierowy mecz na mundialu w wieku 32 lat. Mówiło się też, że w grze o niego jest kilka klubów z Ameryki Południowej. Padło na klub ze stolicy Paragwaju, w którym jeszcze wiele lat temu grał (wydawało się) będący u schyłku kariery Roque Santa Cruz.
💪🏻🇳🇿
— Club Olimpia (@elClubOlimpia) June 16, 2026
Od dekady jest związany z klubami z Nowej Zelandii, ale jako zawodnik Wellington Phoenix (grał tam od 2019 roku) rywalizuje w lidze australijskiej. Gdy był w Blackburn Rovers, nie otrzymał pozwolenia na pracę, więc nie wystąpił ani razu przez ponad dwa lata ani w Premier League, ani Championship.
W Asuncion ma być inaczej. 32-latka czeka przygoda życia, a wszystko dzięki nietypowemu pomysłowi. Nie wiadomo jeszcze na jak długo umowę podpisze Payne, ale z racji tego jak się gra w Ameryce Południowej (pod kątem kalendarza) – wydaje się, że spędzi tam czas minimum do końca grudnia.
Wszystko to dzieje się krótko po tym, gdy inny uczestnik mundialu, a więc Kabowerdeńczyk Vozinha stał się kolejnym instagramowym bohaterem pośród piłkarzy. Jego historia w polecanych tekstach poniżej.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix