Napastnik Crystal Palace po meczu z Lechem: Mogliśmy wygrać wyżej

Maciej Piętak

18 września 2026, 00:01 • 3 min czytania 0

Reklama
Napastnik Crystal Palace po meczu z Lechem: Mogliśmy wygrać wyżej

Crystal Palace pewnie wygrało 4:0 z Lechem Poznań na Selhurst Park i udanie zainaugurowało fazę ligową Ligi Europy. Po spotkaniu głos zabrało dwóch piłkarzy angielskiego zespołu – Jorgen Strand Larsen oraz Adam Wharton.

Reklama

Larsen: Mogliśmy wygrać wyżej

Zdobywcy Ligi Konferencji mają za sobą udany debiut w Lidze Europy. Orły z Londynu pewnie wykorzystały błędy lechitów w obronie i zamknęły mecz jeszcze w pierwszej połowie. Na listę strzelców wpisał się m.in. Jorgen Strand Larsen, który nie pomylił się z jedenastu metrów.

– Kiedy marnujesz dwa rzuty karne z rzędu, musisz po prostu wpakować piłkę do siatki. To było ryzykowne, uderzenie poszło nieco wyżej, niż się spodziewałem, ale podobało mi się – powiedział Norweg, który wcześniej zmarnował jedenastkę na mundialu w starciu z Francją oraz w ubiegłym roku w meczu ligowym z Brentfordem, jeszcze w barwach Wolverhampton.

– Yeremy Pino to mój brat. Może to on zasłużył na to, by strzelać, ale po dwóch pudłach bardzo tego potrzebowałem. Wszyscy chcemy pokazać się kibicom z jak najlepszej strony – dodał w rozmowie z TNT Sports, cytowany przez BBC Sport.

Odniósł się także do rozmiarów wygranej z Lechem.

Reklama

– Kiedy nasz plan działa, wygląda to naprawdę dobrze. Mogliśmy wygrać wyżej. Z tyłu głowy mieliśmy już jednak mecz w niedzielę – przyznał.

Mowa o niedzielnym wyjeździe na Elland Road, gdzie Crystal Palace zmierzy się z Leeds United.

„Tu się gra inaczej niż w Premier League”

Głos w rozmowie z TNT Sports zabrał także Adam Wharton. Kapitan Crystal Palace dostrzegł w grze swojego zespołu przestrzeń do rozwoju.

– Wciąż mamy wiele do poprawy. To wczesny etap sezonu, w zespole jest sporo nowych twarzy. Staramy się zgrać tak szybko, jak to możliwe. Zanotowaliśmy powolny start, ale ten wieczór to spory krok naprzód. Wciąż zdarzały się momenty, w których mogliśmy zagrać szczelniej w defensywie, ale to zdecydowanie krok w dobrym kierunku – zaczął Anglik.

Reklama

– Trener jest nastawiony bardzo ofensywnie. Chce, żebyśmy podchodzili wysoko. Na treningach pracujemy nad tymi schematami i uważam, że mieliśmy w meczu kilka dobrych momentów, kiedy to graliśmy na jeden kontakt. Dobrze widzieć, że zaczynamy się zgrywać. Kiedy przejmujesz inicjatywę, zyskujesz wsparcie trybun, a w takie noce jak ta pomoc kibiców jest nieoceniona. To pchało nas do przodu –dodał.

– Dla wielu zawodników miniony rok był zupełnie nowym doświadczeniem. Tu się gra inaczej niż w Premier League. Jest inna intensywność. Mecze bywają czasem nieco bardziej taktyczne. Przystąpienie do obecnego sezonu z doświadczeniem z ubiegłego roku i Ligi Konferencji może nam tylko pomóc – zakończył.

Po pierwszej kolejce Crystal Palace zajmuje drugie miejsce w tabeli. Liderem jest Juventus, który wygrał swój mecz różnicą pięciu goli. Lech z kolei, jak łatwo się domyślić, jest przedostatni.

W kolejnym meczu Ligi Europy Orły z Londynu zagrają we Francji z Lyonem, natomiast Lech zmierzy się u siebie z Bayerem Leverkusen.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Palace obnażyło błędy Lecha. „Na takim poziomie od razu zostaniemy ukarani”

Wojciech Piela
1
Palace obnażyło błędy Lecha. „Na takim poziomie od razu zostaniemy ukarani”

Liga Europy

Reklama
Ekstraklasa

Palace obnażyło błędy Lecha. „Na takim poziomie od razu zostaniemy ukarani”

Wojciech Piela
1
Palace obnażyło błędy Lecha. „Na takim poziomie od razu zostaniemy ukarani”