Crystal Palace pewnie wygrało 4:0 z Lechem Poznań na Selhurst Park i udanie zainaugurowało fazę ligową Ligi Europy. Po spotkaniu głos zabrało dwóch piłkarzy angielskiego zespołu – Jorgen Strand Larsen oraz Adam Wharton.
Larsen: Mogliśmy wygrać wyżej
Zdobywcy Ligi Konferencji mają za sobą udany debiut w Lidze Europy. Orły z Londynu pewnie wykorzystały błędy lechitów w obronie i zamknęły mecz jeszcze w pierwszej połowie. Na listę strzelców wpisał się m.in. Jorgen Strand Larsen, który nie pomylił się z jedenastu metrów.
– Kiedy marnujesz dwa rzuty karne z rzędu, musisz po prostu wpakować piłkę do siatki. To było ryzykowne, uderzenie poszło nieco wyżej, niż się spodziewałem, ale podobało mi się – powiedział Norweg, który wcześniej zmarnował jedenastkę na mundialu w starciu z Francją oraz w ubiegłym roku w meczu ligowym z Brentfordem, jeszcze w barwach Wolverhampton.
– Yeremy Pino to mój brat. Może to on zasłużył na to, by strzelać, ale po dwóch pudłach bardzo tego potrzebowałem. Wszyscy chcemy pokazać się kibicom z jak najlepszej strony – dodał w rozmowie z TNT Sports, cytowany przez BBC Sport.
Odniósł się także do rozmiarów wygranej z Lechem.
– Kiedy nasz plan działa, wygląda to naprawdę dobrze. Mogliśmy wygrać wyżej. Z tyłu głowy mieliśmy już jednak mecz w niedzielę – przyznał.
Mowa o niedzielnym wyjeździe na Elland Road, gdzie Crystal Palace zmierzy się z Leeds United.
„Tu się gra inaczej niż w Premier League”
Głos w rozmowie z TNT Sports zabrał także Adam Wharton. Kapitan Crystal Palace dostrzegł w grze swojego zespołu przestrzeń do rozwoju.
– Wciąż mamy wiele do poprawy. To wczesny etap sezonu, w zespole jest sporo nowych twarzy. Staramy się zgrać tak szybko, jak to możliwe. Zanotowaliśmy powolny start, ale ten wieczór to spory krok naprzód. Wciąż zdarzały się momenty, w których mogliśmy zagrać szczelniej w defensywie, ale to zdecydowanie krok w dobrym kierunku – zaczął Anglik.
– Trener jest nastawiony bardzo ofensywnie. Chce, żebyśmy podchodzili wysoko. Na treningach pracujemy nad tymi schematami i uważam, że mieliśmy w meczu kilka dobrych momentów, kiedy to graliśmy na jeden kontakt. Dobrze widzieć, że zaczynamy się zgrywać. Kiedy przejmujesz inicjatywę, zyskujesz wsparcie trybun, a w takie noce jak ta pomoc kibiców jest nieoceniona. To pchało nas do przodu –dodał.
– Dla wielu zawodników miniony rok był zupełnie nowym doświadczeniem. Tu się gra inaczej niż w Premier League. Jest inna intensywność. Mecze bywają czasem nieco bardziej taktyczne. Przystąpienie do obecnego sezonu z doświadczeniem z ubiegłego roku i Ligi Konferencji może nam tylko pomóc – zakończył.
Po pierwszej kolejce Crystal Palace zajmuje drugie miejsce w tabeli. Liderem jest Juventus, który wygrał swój mecz różnicą pięciu goli. Lech z kolei, jak łatwo się domyślić, jest przedostatni.
W kolejnym meczu Ligi Europy Orły z Londynu zagrają we Francji z Lyonem, natomiast Lech zmierzy się u siebie z Bayerem Leverkusen.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix