Rekordowa seria padła. Poprzednią też przerwał piłkarz tego klubu

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

11 lipca 2026, 10:40 • 3 min czytania 1

Reklama
Rekordowa seria padła. Poprzednią też przerwał piłkarz tego klubu

W 1/16 finału Unai Simon pobił rekord mistrzostw świata pod względem minut bez straconej bramki. Nawet gdyby uwzględnić jeden turniej, w meczu z Belgią rekord sprzed 36 lat i tak pobił. Podobnie, jak w 1990 roku, imponującą serię przerwał piłkarz tego samego klubu. W międzyczasie żaden przedstawiciel tej ekipy nie strzelił gola na mundialu.

Reklama

Naciągany rekord Unaia Simona?

W meczu 1/16 finału z Austrią Unai Simon pobił bramkarski rekord mistrzostw świata pod względem minut bez straconej bramki. Golkiper Athletiku dobił do 519 minut na zero z tyłu. Piłki z siatki nie musiał wyciągać od ostatniej kolejki fazy grupowej mundialu w Katarze. W 51. minucie Japończyk Ao Tanaka strzelił gola na 2:1. W 1/8 finału z Marokiem Hiszpania zachowała czyste konto, lecz odpadła po karnych. W fazie grupowej tego mundialu Simon nie stracił bramki w starciach z Cape Verde (0:0), Arabią Saudyjską (5:0) oraz Urugwajem (1:0).

Simon pobił rekord Waltera Zengi, który na mundialu nie stracił bramki przez 517 minut. Włoch serię tę zaliczył jednak na jednym turnieju. W fazie grupowej gospodarze tamtego turnieju do zera pokonali Austrię, USA oraz Czechosłowację, w 1/8 Urugwaj, a w ćwierćfinale Irlandię. Dopiero w 67. minucie półfinałowego starcia z Argentyną Zenga pierwszy raz musiał wyciągać piłkę z siatki. Pokonał go Claudio Caniggia.

Reklama

Zenga z szacunkiem podszedł do wyniku Simona, choć zaznaczył, że on rekordzistą został na jednym mundialu. – Rekordy są po to, żeby je pobijać. W lekkoatletyce, w każdej dyscyplinie. Prędzej czy później musiało do tego dojść. Cieszę się, że przez 36 lat byłem rekordzistą, ale ustanowiłem go tylko na jednych mistrzostwach świata – mówił po meczu z Austrią na antenie włoskojęzycznej szwajcarskiej stacji RSI.

I tak przebił Zengę

Jednak nawet gdyby odjąć mundial w Katarze, w ćwierćfinale z Belgią Simon i tak przebił wynik Zengi. Pierwszy raz na tegorocznych MŚ skapitulował po dopiero 521 minutach. Piłkę do bramki wpakował Charles De Ketelaere. Podobnie, jak 36 lat wcześniej Caniggia, De Ketelaere rekordową serię przerwał jako zawodnik Atalanty. Żeby było ciekawej, od czasu trafienia Argentyńczyka w półfinale mundialu 1990 żaden gracz „La Dei” nie zdobył bramki na tej imprezie. Dopiero w 1/8 tegorocznych MŚ De Ketelaere przerwał tę posuchę.

Reklama

Bramka wychowanka Club Brugge pozbawiła Simona szansy na pobicie kolejnego rekordu Zengi. Hiszpan jako pierwszy w historii szósty raz z rzędu zachowałby czyste konto na jednym mundialu. Jednak jeśli uwzględnimy turniej w Katarze, w 1/8 finału zaliczył rekordowe w dziejach mistrzostw świata szóste z rzędu czyste konto. Jednocześnie Hiszpania została pierwszym w historii uczestnikiem MŚ, który tego dokonał.

Gdyby De Ketelaere pod koniec pierwszej połowy nie strzelił wyrównującego gola, „La Furia Roja” wciąż byłaby w grze o stanie się drugim w historii mistrzostw świata zespołem, który w jednej edycji nie stracił żadnej bramki. Jako jedyna w 2006 roku dokonała tego Szwajcaria. W fazie grupowej zremisowała 0:0 z Francją, a Togo i Koreę Południową pokonała po 2:0. Odpadła jednak w 1/8 finału z Ukrainą po karnych.

Reklama

fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama