Półfinał podwyższonego ryzyka. Policja zwiększa środki bezpieczeństwa

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

14 lipca 2026, 14:08 • 4 min czytania 1

Reklama
Półfinał podwyższonego ryzyka. Policja zwiększa środki bezpieczeństwa

Półfinał między Anglią a Argentyną będzie meczem o podwyższonym ryzyku. Genezą konfliktu między kibicami tych reprezentacji jest wojna o Falklandy. Jeszcze zanim było wiadomo, że te ekipy spotkają się w półfinale, w Miami miały miejsce sceny z udziałem fanów tych zespołów. Dlatego służby w Atlancie, gdzie odbędzie się mecz, zwiększają środki bezpieczeństwa. Ręce pełne roboty będą mieli również policjanci w Wielkiej Brytanii.

Reklama

Mecz podwyższonego ryzyka

Jeszcze zanim było wiadomo, że Anglia spotka się z Argentyną w półfinale, fani z tych krajów starli się ze sobą w Miami. Tam swój mecz 1/4 finału rozgrywali piłkarze Thomasa Tuchela. Konflikt pomiędzy kibicami obu państw wynika z wojny o Falklandy, która miała miejsce w 1982 roku. Aby zmniejszyć ryzyko kolejnych zamieszek, policja w Atlancie, gdzie półfinał zostanie rozegrany, zwiększyła środki bezpieczeństwa.

– W związku z rosnącą liczbą turystów Departament Policji w Atlancie wzmocnił swoje działania w zakresie bezpieczeństwa publicznego w całym mieście. Dodatkowy personel i zasoby zostały już rozmieszczone, i będą nadal strategicznie rozlokowywane w miejscach, dzielnicach i innych obszarach o dużym natężeniu ruchu, by zapewnić wszystkim bezpieczne i przyjemne doznania. Te środki mają na celu ochronę społeczeństwa, odstraszanie od przestępstw i zapewnienie, że mieszkańcy i turyści będą mogli bezpiecznie cieszyć się historycznym wydarzeniem – informuje Departament Policji w Atlancie w wysłanym do The Athletic oświadczeniu.

Reklama

Wspierać lokalne służby będą dwaj brytyjscy funkcjonariusze dowodzeni przez inspektora Garetha Parkina. Przez cały turniej przemieszczali się oni do miejsc, w których Anglicy rozgrywali swoje spotkania. Specjalizujący się w zabezpieczaniu meczów oddział brytyjskiej policji nie powiększy jednak delegacji na mecz z Argentyną. Rzecznik jednostki przekonuje The Athletic, że obecni już na miejscu policjanci są bardzo doświadczeni, więc sobie poradzą.

– Podobnie jak w przypadku wszystkich innych meczów, funkcjonariusze współpracują z organami ścigania w Atlancie przed środowym półfinałem (…) Współpraca po obu stronach układa się dobrze, a wszyscy dążą do tego, aby mecz przebiegł bezpiecznie i bezproblemowo. To bardzo podobny schemat, jaki widzieliśmy dotychczas u angielskich kibiców w USA oraz Meksyku. Ich zachowanie było wzorowe. Nie wysyłamy już funkcjonariuszy z Wielkiej Brytanii. Ci, którzy tam pracują, mają ogromne doświadczenie. Nadal będą współpracować z grupami kibiców i innymi jednostkami, by zapewnić kibicom bezpieczeństwo i dobrą zabawę, co jest najważniejsze.

Reklama

Za Atlantykiem spokój, w kraju nie

FIFA na każdy mecz udostępnia uczestnikom mundialu określoną liczbę biletów na trybuny za bramkami. W pozostałych sektorach kibice przeciwnych drużyn się jednak ze sobą zlewają. FIFA nie skomentowała, czy na mecz Anglia – Argentyna środki bezpieczeństwa się zwiększą. Organizator poinformował jedynie The Athletic, że „kompleksowe i solidne środki bezpieczeństwa obowiązują podczas wszystkich meczów”. – Nie doszło do żadnych poważnych incydentów. FIFA liczy, że duch jedności i szacunku będzie się utrzymywał – mówi rzecznik FIFA.

Komendant brytyjskiej jednostki specjalizującej się w zabezpieczaniu meczów chwali zachowanie angielskich kibiców za Atlantykiem, ale ubolewa nad ich postawą w kraju. Mark Roberts przekazał, że po zwycięstwie nad Norwegią policja otrzymała ponad 500 zgłoszeń, głównie związanych z incydentami po alkoholu. Brytyjskie MSW zezwoliło właścicielom pubów pozostawić je otwarte do 30 minut po zakończeniu ćwierćfinału. Mecz rozpoczął się w sobotę o 22 czasu lokalnego i zakończył niecałe trzy godziny później. Służby zatrzymały ponad 100 osób.

Reklama

– Zachowanie angielskich kibiców w USA i Meksyku przez cały turniej było znakomite. Sobotni wieczór nie był wyjątkiem. Atmosfera podczas meczu była napięta, ale przyjazna, po meczu nie było żadnych animozji między kibicami. To prawdziwy wstyd, że nie można tego samego powiedzieć o zachowaniu kibiców w Wielkiej Brytanii. Od sobotniego wieczoru do wczesnych godzin porannych w całym kraju otrzymano ponad 500 zgłoszeń i dokonano ponad 100 aresztowań – mówi Roberts w komunikacie prasowym.

– Zdecydowana większość tych incydentów miała związek z alkoholem (…) Takie zachowanie jest naprawdę rozczarowujące. W skali kraju ten turniej jest najgorszy pod względem liczby incydentów i aresztowań, jakie kiedykolwiek widzieliśmy. Skoro możemy bez problemu zgromadzić 40 tysięcy kibiców w Miami, to dlaczego kibice nie mogą pójść w ich ślady i zrobić tego samego u siebie. Przed środowym meczem chciałbym zachęcić kibiców w kraju, aby brali przykład z tych, którzy go dają w USA. Cieszyli się grą i atmosferą, wychodzili i dobrze się bawili, ale róbcie to tak, aby nie stwarzać problemów sobie ani innym – dodał.

fot. Newspix

Reklama
1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama