Roy Keane znów na językach. Dostało się partnerkom piłkarzy

Marcin Ziółkowski

20 czerwca 2026, 17:32 • 2 min czytania 2

Reklama
Roy Keane znów na językach. Dostało się partnerkom piłkarzy

Roy Keane ma to do siebie, że nie gryzie się w język. W opiniach jest bezlitosny i bezkompromisowy niczym Wojtek Kowalczyk w naszych programach. Legenda Manchesteru United tym razem obrała sobie za cel… partnerki piłkarzy obecne na stadionach przy osobach, z którymi są w relacji miłosnej. Keane nie jest krótko mówiąc fanem tego, że noszą one koszulki z nazwiskami swoich partnerów. Wszystko z uwagi na częste realia takich związków po karierze sportowców.

Reklama

Keane ma nie po drodze z zachowaniem żon piłkarzy. Chodzi o ubiór

Nie tylko Gary Lineker, Micah Richards oraz Alan Shearer prowadzą swoje programy podczas mistrzostw świata, jeśli chodzi o treści anglojęzyczne. Podobnie dzieje się z The Overlap, którego regularnymi bywalcami są Gary Neville, Ian Wright oraz Roy Keane. Padło w nim bardzo osobliwe pytanie. Co każdy z nich umieściłby w tzw. Pokoju 101. To termin, który kojarzony jest z orwellowską salą tortur. Miejscem, z którym nigdy nie chcieliby mieć do czynienia.

Keane zupełnie bez hamulców, powiedział:

Reklama

– Gdy na mundialu żony piłkarzy, rodziny idą na mecz, a wszystkie partnerki mają na sobie koszulki z nazwiskami graczy na plecach. Z dziećmi nie mam żadnego problemu, ale żony i partnerki, które zakładają na siebie koszulki….

Bardzo tym zaskoczył swoich kolegów ze studia. Zwłaszcza Wrighta, któremu w ogóle to nie przeszkadza i uznał, za przyzwoity gest wsparcia na poziomie. Były napastnik Arsenalu dodał też, że to bardzo prosty mechanizm. Keane był tym zaskoczony.

– Myślałem, że w tej kwestii jesteśmy po tej samej stronie barykady. One po roku rozwodzą się z nimi, większość z nich. Najpierw są fotki, potem chwalą się Jimmym czy Johnnym na plecach. Tak, wiemy z kim jesteście w związkach. Z dziećmi nie mam problemu, ale partnerki? To niedorzeczne (…)

– Robią to jedynie na mistrzostwach świata. Nie widzisz tego na Old Trafford czy Anfield co tydzień. Więc o co chodzi z tymi mistrzostwami? Jaka kobieta wpada na pomysł, że dziś założy akurat koszulkę z nazwiskiem męża na plecach? Zresztą….

Reklama

Keane ma to do siebie, że lubi czasem palnąć coś głupiego. Zobaczymy jednak za miesiąc, czy dotrzyma słowa w pewnej sprawie. Przyznał przed MŚ, że jeśli Anglia wygra turniej, przeprowadzi się do Australii.

– Nie chcę, aby Anglia to [mundial – MZ] wygrała. Oczywiście, pracujemy tu, jestem z ITV, więc chce się widzieć, że sobie radzą. Jest nawet pewne podekscytowanie, gdy przechodzą kolejną rundę. Zacznę się martwić, gdy będzie chodzić o półfinał i finał (…) W innym wypadku, przeprowadzę się do Australii.

 

Reklama

Fot. Newspix

2 komentarze
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

Jest pierwsza afera w afrykańskiej kadrze! W roli głównej – Senegal

Jan Broda
6
Jest pierwsza afera w afrykańskiej kadrze! W roli głównej – Senegal