14 grudnia 2022 roku marzenia reprezentacji Maroka o mistrzowie świata przekreśliła porażka 0:2 Francją. I dokładnie takim samym rezultatem zakończyło się również starcie Marokańczyków z Francuzami w ćwierćfinale MŚ 2026. Lwy Atlasu potwierdziły podczas tegorocznego mundialu, że ich awans do półfinału przed czterema laty nie był dziełem przypadku. Że są mocną, dobrze zorganizowaną drużyną. Ale potwierdziły także, że do Les Bleus na razie nie mają po prostu podjazdu. Trzeba bowiem zaznaczyć już na wstępie, że w czwartkowym spotkaniu nawet przez sekundę nie zapachniało niespodzianką. Francja była dla Maroka za intensywna, zbyt kreatywna i za mocna fizycznie.
Serio, ekipa ze Starego Kontynentu dominowała w tym meczu dosłownie na każdym polu. Choć na pierwszą bramkę musiała trochę poczekać.
Francja – Maroko. Kylian Mbappe zmarnował rzut karny
Naprawdę trudno uwierzyć, że Maroko przetrwało pierwszą połowę z czystym kontem.
Trzynaście strzałów Francji. Współczynnik spodziewanych bramek na poziomie 1,87. Tymczasem po stronie Lwów Atlasu – jedno uderzenie, niecelne i niegroźne, oddane w ostatniej akcji przed przerwą. Powiedzieć zatem, że to Francuzi zdominowali pierwszą odsłonę spotkania, to jak nie powiedzieć nic.
Podopieczni Didiera Deschampsa całkowicie stłamsili swoich oponentów. Grali dynamicznie, intensywnie, z rozmachem, cały czas znajdowali się w ruchu. Dociskali Marokańczyków do muru wysokim, agresywnym pressingiem, nie dopuszczając ich nie tylko w obręb własnego pola karnego, ale w ogóle na własną połowę boiska. Nie wyglądało to w zasadzie na ćwierćfinał mistrzostw świata. Raczej na starcie grupowe między faworytem do tytułu a broniącym się desperacko autsajderem. Drużyna z Afryki przed przerwą nawet nie próbowała podjąć rękawicy – schowała dumę do kieszeni i zabunkrowała się całą jedenastką w okolicach swojej szesnastki, licząc na cud. No i utrzymanie zera z tyłu przy tak kolosalnej przewadze przeciwnika chyba rzeczywiście należy rozpatrywać w kategoriach cudu.
Magiczne zdolności po raz kolejny zademonstrował strzegący dostępu do marokańskiej bramki Yassine Bounou. Najpierw kapitalnie interweniował po strzale głową Upamecano, potem w niesamowitym stylu powstrzymał uderzenie Doue, a w międzyczasie – co najistotniejsze – nie dał się pokonać z jedenastu metrów Kylianowi Mbappe.
Kylian Mbappe 𝐍𝐈𝐄 wykorzystuje jedenastki! 🙈 Francja 0⃣ Maroko 0⃣!
🔴📲 𝐓𝐑𝐀𝐍𝐒𝐌𝐈𝐒𝐉𝐀 👉 https://t.co/XD6w3LMzfR pic.twitter.com/TwdiAKJiI8
— TVP SPORT (@sport_tvppl) July 9, 2026
Na usprawiedliwienie gwiazdora Les Bleus trzeba zaznaczyć, że musiał bardzo długo czekać na możliwość oddania strzału, ponieważ przeciągnęła się analiza VAR, a sędzia główny kiepsko całym tym zamieszaniem zarządził No ale od zawodnika tego kalibru i tak należy oczekiwać lepszego uderzenia z wapna, zwłaszcza gdy decyduje się na ten nieznośny, spowolniony nabieg. Inna sprawa, że akurat Bounou intencje wykonawców rzutów karnych rozczytuje jak mało kto.
Francja przełamała opór Maroka. Kolejny gol Mbappe
Był to już czwarty obroniony karny w jego mundialowej karierze. Tak się jednak zastanawialiśmy: jak długo Bounou będzie potrafił trzymać swoją drużynę przy życiu? Kiedy Maroko wreszcie spróbuje wypchnąć rywala spod własnej bramki, kiedy podejmie choćby minimalne ryzyko i poszuka otwierającego gola?
Pierwszych kilka minut po zmianie stron wskazywało na to, że Lwy Atlasu faktycznie mają zamiar zagrać teraz nieco odważniej. Tylko że podopieczni Mohameda Ouahbiego nie mieli ku temu po prostu żadnych argumentów. Francuzi uporali się z nimi z dziecinną łatwością, w ekspresowym tempie wybili im ofensywę z głowy i ponownie zmusili ich do rozpaczliwej obrony bezbramkowego rezultatu. Aż w końcu trójkolorowy walec przełamał opór przeciwnika.
Umówmy się – to musiało się tak skończyć. Francja grała po prostu za dobrze, by nie przełożyło się to na gole.
Naprawił swój błąd i to jak – Mbappe 1⃣! Dembele 2⃣! 💣
🔴📲 𝐖 𝐓𝐕𝐏 𝐈 𝐓𝐕𝐏 𝐒𝐏𝐎𝐑𝐓#WorldCup #MistrzostwaŚwiata pic.twitter.com/PR04OqK3RV
— TVP SPORT (@sport_tvppl) July 9, 2026
W 60. minucie bramkę numer osiem na MŚ 2026 zapisał na swoim koncie Mbappe, rehabilitując się w ten sposób za sknocony wcześniej rzut karny. A zaraz potem formację obronną Maroka rozerwał także Ousmane Dembele, dla którego było to z kolei trafienie numer pięć na turnieju. Jeśli dołożymy do nich kolekcjonującego asysty Michaela Olise, to mamy w ekipie Les Bleus tercet na miarę brazylijskiego trio Ronaldo – Rivaldo – Ronaldinho na mundialu w Korei Południowej i Japonii.
Po golu Dembele emocje się w zasadzie skończyły. Owszem, Maroko coś jeszcze poszarpało, dwie-trzy dogodne sytuacje wykreowała sobie także Francja, ale chyba nikt – ani wśród kibiców, ani nawet wśród samych piłkarzy – szczerze nie wierzył, że w tym meczu może jeszcze dojść do zwrotu akcji.
Francuzi przerastali Marokańczyków na każdej możliwej płaszczyźnie. Wymiar ich przewagi był momentami szokujący.
Niepokój we Francji. Mbappe zszedł z kontuzją
O pełnej radości w zespole Deschampsa mowy być jednak nie może, ponieważ w 77. minucie spotkania boisko z kontuzją opuścił Kylian Mbappe. Oby było to tylko dmuchanie na zimne – wyścig o koronę króla strzelców turnieju jest niemal równie fascynujący, jak sama walka o mistrzowski tytuł, więc byłoby niewyobrażalnym wręcz rozczarowaniem, gdyby jeden z głównych bohaterów imprezy nie mógł zagrać na sto procent możliwości w półfinale.
Sam zawodnik w pomeczowej rozmówce wypowiedział się raczej w uspokajającym tonie.
Kylian Mbappé is subbed off with what looks like a small injury in the World Cup quarter-finals… 😬
Here’s hoping it’s nothing serious 🤞 pic.twitter.com/58VPpxt01P
— OneFootball (@OneFootball) July 9, 2026
Żegnamy zatem Marokańczyków, którym może i nie gratulujemy udanego występu w ćwierćfinale, ale jak najbardziej doceniamy kolejny bardzo dobry mundial w ich wykonaniu. Natomiast występu Francuzów – zakładając, że z Mbappe to nic groźnego – nie da się podsumować inaczej niż stwierdzeniem: maszerują po złoto.
Czy ktoś zdoła podstawić im nogę?
Francja – Maroko 2:0 (0:0)
- 1:0 – K. Mbappe 60′ (as. D. Doue)
- 2:0 – O. Dembele 66′ (as. K. Mbappe)
Atrakcyjność meczu – 4/6
Zmiany:
Legenda
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. NewsPix.pl