Media: Legia znów kłamie. Nie było nakazów ze strony policji

Maciej Piętak

23 października 2026, 21:03 • 3 min czytania 7

Reklama
Media: Legia znów kłamie. Nie było nakazów ze strony policji

Zamknięcie sektora gości przy Łazienkowskiej tuż przed hitowym starciem z Wisłą Kraków miało być rzekomo wynikiem rygorystycznych nakazów ze strony policji. Jak podaje jednak Szymon Jadczak, służby twierdzą, iż do zamknięcia nie wzywały, a władze Warszawy do dziś nie otrzymały harmonogramu prac remontowych, na który powołuje się Legia.

Reklama

Policja zaprzecza: Nie było żadnych nakazów

28 września, na blisko dwa tygodnie przed meczem Legii z Wisłą, stołeczny klub podjął decyzję o zamknięciu sektora gości dla kibiców przyjezdnych. Zarówno na spotkanie z Białą Gwiazdą, jak i wszystkie inne domowe starcia w trwającym roku kalendarzowym.

Klub opublikował też komunikat, w którym powoływał się na konieczność przeprowadzenia prac remontowo-budowlanych rzekomo wskazanych przez policję jako „konieczne”.

– Kluczowe pozostaje dla nas zapewnienie wysokich standardów bezpieczeństwa i infrastruktury oczekiwanych przez policję. W przypadku braku niezwłocznego rozpoczęcia prac wymaganych przez policję istniało realne ryzyko, że klub może nie uzyskać pozytywnej opinii policji dot. organizacji meczów na kolejną rundę. Podkreślamy, że wszystkie nasze działania są zgodne z obowiązującym prawem powszechnym i oczekiwaniami służb. Zezwolenie Prezydenta m.st. Warszawy na organizację imprezy masowej uniemożliwia nam obecnie rozgrywanie meczów z udziałem kibiców drużyny przyjezdnej – mówił w rozmowie z nami rzecznik Legii.

Z ustaleń Jadczaka wynika jednak, że Komenda Rejonowa Policji Warszawa I, na którą powoływała się Legia, ma nieco inną wersję zdarzeń.

Reklama

– Nie postulowaliśmy do władz Legii Warszawa o dokonanie remontu sektora gości – napisano.

Służby nie nakazywały zamknięcia sektora gości ani nie wyznaczały żadnych terminów wykonania prac.

Reklama

Harmonogram widmo

Nie wiadomo także, co stało się z harmonogramem prac, o którym wspominał m.in. prezes Marcin Herra, cytowany przez portal legia.net. Klub napisał WP Sportowym Faktom, że przesłał go „stosownym służbom”, w tym „jednostce m.st. Warszawy właściwą w sprawach związanych z użytkowaniem stadionu”.

Rzeczniczka ratusza potwierdziła jednak źródłu, że taki harmonogram nigdzie nie wpłynął. 

Przypomnijmy: Legia została ukarana przez PZPN grzywną w wysokości 250 tysięcy złotych za każdy domowy mecz, na który nie będą mogli wejść kibice gości. Kolejne starcie przed własną publicznością już 25 października, kiedy to stołeczny klub zmierzy się z Lechem Poznań. Wisła Kraków domaga się wyższej kary. Rzecznik Legii w rozmowie z nami przyznał z kolei, że jego zdaniem kara jest „bezzasadna”.

– Klub nie zgadza się z nałożoną karą, uznając ją za bezzasadną i nałożoną bez podstawy faktycznej i prawnej. Absolutnie nie uchylamy się od spełnienia wymogów licencyjnych. Jednocześnie działamy w granicach prawa i współpracujemy z właściwymi służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo na naszym stadionie – powiedział Bartosz Zasławski.

Reklama

Fot. Newspix

7 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Ojrzyński po meczu Motor – Zagłębie. „Końcówka była tragiczna”

Adrian Mańko
1
Ojrzyński po meczu Motor – Zagłębie. „Końcówka była tragiczna”

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Ojrzyński po meczu Motor – Zagłębie. „Końcówka była tragiczna”

Adrian Mańko
1
Ojrzyński po meczu Motor – Zagłębie. „Końcówka była tragiczna”