Ojrzyński po meczu Motor – Zagłębie. „Końcówka była tragiczna”

Adrian Mańko

23 października 2026, 20:46 • 2 min czytania 0

Reklama
Ojrzyński po meczu Motor – Zagłębie. „Końcówka była tragiczna”

Zagłębie Lubin było blisko wywiezienia z Lublina kompletu punktów, ale ostatecznie musiało zadowolić się remisem 2:2 z Motorem. Goście prowadzili już różnicą dwóch goli, jednak w końcówce spotkania lubelska jedenastka doprowadziła do wyrównania. – Jesteśmy bardzo niezadowoleni, ponieważ wygrywaliśmy 2:0 – przyznał po meczu trener Zagłębia Leszek Ojrzyński na rozpoczęcie pomeczowej konferencji prasowej.

Reklama

Motor – Zagłębie 2:2. Ojrzyński rozczarowany końcówką

Szkoleniowiec „Miedziowych” nie ukrywał rozczarowania przebiegiem spotkania. Jego zespół długo realizował założenia taktyczne, a do 65. minuty, jak zauważył trener, przeważał również w wielu statystykach. Później sytuacja zaczęła się jednak zmieniać, a Zagłębie nie potrafiło utrzymać korzystnego wyniku.

Ojrzyński zwrócił uwagę przede wszystkim na zbyt głębokie cofnięcie się zespołu i problemy z blokowaniem strzałów rywali.

– Można powiedzieć, że zostaliśmy w niskiej obronie na własne życzenie. Można było skrócić to pole gry i lepiej się zachować. Popełniliśmy takie błędy, po których straciliśmy dwie bramki – tłumaczył trener.

Ojrzyński nie ukrywał, że jego drużyna liczyła na zwycięstwo. – Niestety, mamy tylko jeden punkt, a byliśmy tak blisko, żeby tu wygrać – podkreślił.

Reklama

Leszek Ojrzyński o zmianach i problemach kadrowych

Trener Zagłębia wyjaśnił również powody zmiany Davida Coliny już w przerwie. Zawodnik miał na koncie żółtą kartkę, a szkoleniowiec nie chciał ryzykować jego dalszej gry przeciwko dobrze radzącym sobie w pojedynkach jeden na jeden skrzydłowym Motoru. Znaczenie miały także wcześniejsze problemy z przygotowaniem fizycznym piłkarza.

Ojrzyński zaznaczył, że jego zespół przystąpił do meczu z ograniczonymi możliwościami kadrowymi. Kontuzje utrudniały mu manewrowanie składem, a dodatkowym problemem jest absencja dwóch zawodników w kolejnym spotkaniu z powodu kartek. Mowa tu o Colinie i Mateuszu Grzybku.

Filip Szymczak i młodzi zawodnicy Zagłębia Lubin

Podczas konferencji poruszono także temat Filipa Szymczaka, który rozpoczął mecz na ławce rezerwowych. Ojrzyński zapewnił, że była to decyzja taktyczna, a nie wyraz braku zaufania do napastnika. W pierwszym składzie postawił na Marcela Regułę, który miał nękać obrońców Motoru i szukać okazji strzeleckich, co finalnie się udało. Reguła miał swój udział przy pierwszej bramce i sam zdobył drugą.

Szkoleniowiec „Miedziowych” podkreślił również, że rozwój młodych piłkarzy pozostaje jednym z celów drużyny. Zagłębie chce łączyć walkę o punkty z dawaniem szans wychowankom i stopniowym wprowadzaniem ich do seniorskiej piłki.

Reklama

Po remisie w Lublinie Miedziowi pozostali z niedosytem. Trener Ojrzyński wskazał, że przed nimi długa podróż do domu z poczuciem niedosytu i złości.

– Końcówka była tragiczna, daliśmy się zgnieść rywalom – podsumował opiekun Zagłębia.

fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Adrian Mańko

Wychowanek świętej pamięci Lubelskiego Sport Expressu, do którego trafił jeszcze w liceum, wyłowiony jako młody talent portalu Lublinianka.NET. W Lubliniance od 20 sezonów pełni rolę spikera, a w dziennikarstwie zwiedził kilka tytułów, ostatnio Dziennik Wschodni. Najdłużej pracował jednak na chwałę jednego z buków. Od 2005 roku tworzy własny projekt piłkarski - LAKP. Piłka nożna? Zawsze i wszędzie! Liga Mistrzów, Premier League, Ekstraklasa, okręgówka, B-klasa. Wszystko jedno. Nie gra w padla. Ale gra w tenisa. Lubi też żużel.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama