Jan Urban może nie doczekać się nowego napastnika na listopadowe zgrupowanie reprezentacji Polski. Ellis Simms, występujący w Coventry City, rozpoczął starania o uzyskanie polskiego obywatelstwa dzięki swoim rodzinnym korzeniom. Procedura okazuje się jednak bardziej skomplikowana, niż początkowo zakładano, gdyż formalności mogą potrwać nawet rok. Jest jednak sposób, by znacznie je przyspieszyć.
Nazwisko Ellisa Simmsa od pewnego czasu pojawia się w kontekście reprezentacji Polski. Urodzony w angielskim Oldham napastnik może ubiegać się o polski paszport ze względu na swoją babcię. W obliczu nieuchronnie zbliżającego się końca kariery reprezentacyjnej Roberta Lewandowskiego potencjalne wzmocnienie ofensywy nabiera szczególnego znaczenia.
Media: Jan Urban czeka na decyzję. Nawrocki może wkroczyć do akcji
Jeszcze niedawno wydawało się, że 25-latek będzie mógł dołączyć do kadry już w listopadzie. Piotr Wołosik informował, że dokumenty niezbędne do uzyskania obywatelstwa zostały złożone w Konsulacie Generalnym w Manchesterze, a napastnik był brany pod uwagę przy ustalaniu składu na najbliższe zgrupowanie.
Teraz pojawiły się jednak mniej optymistyczne informacje. Według Dariusza Dobka z Przeglądu Sportowego Onet standardowa procedura może zająć nawet 12 miesięcy. Taki scenariusz oznaczałby, że Urban nie mógłby skorzystać z usług zawodnika ani w listopadzie, ani przez znaczną część eliminacji do mistrzostw Europy w 2028 roku.
Istnieje jednak rozwiązanie, które pozwoliłoby ominąć długie oczekiwanie. Chodzi o skorzystanie ze szczególnych uprawnień prezydenta RP. Zgodnie z polską konstytucją głowa państwa może nadać cudzoziemcowi obywatelstwo, niezależnie od standardowego trybu administracyjnego.
Z takiej możliwości korzystano już w przeszłości w świecie futbolu. Obywatelstwo otrzymali w ten sposób między innymi Emmanuel Olisadebe za prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego oraz Matty Cash, któremu pomogła decyzja Andrzeja Dudy.
Nie można zatem wykluczyć, że PZPN i sam piłkarz zwrócą się do Karola Nawrockiego z prośbą o przyspieszenie procedury. Gdyby prezydent przychylił się do takiego wniosku, Simms mógłby znacznie szybciej uzyskać możliwość reprezentowania Polski. Wówczas selekcjoner mógłby rozważyć jego powołanie już na listopadowe mecze.
Co ciekawe, według przytoczonych informacji samo umieszczenie zawodnika na liście powołanych nie musi być uzależnione od wcześniejszego zakończenia wszystkich formalności. Kwestie związane z obywatelstwem i uprawnieniami do gry UEFA weryfikuje bowiem w dniu spotkania. Nie zmienia to jednak faktu, że bez odpowiedniego statusu prawnego Simms nie będzie mógł wystąpić w reprezentacji Polski, a pewnie wpłynęłoby to też na zainteresowanie jego osobą Jana Urbana.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix