W tym sezonie naprawdę ciężko mówić coś pozytywnego o zespole Rakowa Częstochowa. Kolejni zawodnicy zawodzą i tego efektem są następne porażki, przez które Medaliki zamykają tabelę Ekstraklasy. Ponadto blisko było, by pożegnali się z Pucharem Polski. Motor długo prowadził 1:0 i gdy wydawało się, że za kilka chwil będzie cieszył się ze zwycięstwa, to dał o sobie znać Lamine Diaby-Fadiga. To dla niego trzeci taki mecz z rzędu!
Wygląda na to, że w Częstochowie odnaleźli nową rolę dla reprezentanta Gwinei. W ostatnim czasie co wchodzi na boisko, to trafia do siatki rywala. Wszystkie trzy gole Rakowa w dwóch ostatnich ligowych meczach są właśnie autorstwa byłego zawodnika Jagiellonii Białystok.
Szczególnie istotny okazał się jego dublet w spotkaniu z Wieczystą. Beniaminek wygrywał 1:0, ale dzięki dubletowi Fadigi, to Raków cieszył się z drugich trzech punktów w tym sezonie. Co ciekawe, to i tak nie uchroniło Tomasza Kaczmarka przed pożegnaniem się z posadą.
Ostatnio Diaby-Fadiga skutecznym wykorzystaniem rzutu karnego doprowadził do wyrównania w starciu z Wisłą Kraków. Debiut Dawida Szwargi jednak zakończył się porażką po straconej bramce w ostatniej akcji meczu.
Teraz reprezentant Gwinei przedłużył nadzieję swojego zespołu na awans do kolejnej rundy Pucharu Polski.
Lamine Diaby-Fadiga bohaterem Rakowa! Przedłużył nadzieje na awans
Już w doliczonym czasie gry za dwie żółte kartki z boiska wyleciał Bartosz Bereszyński, ale wydawało się, że Motor zdoła dotrwać te kilka minut bez swojego stopera. A jednak, gdy powoli nastawialiśmy się, że piłkarze Mariusza Misiury będą cieszyli się z wyeliminowania kolejnego ekstraklasowicza, to do akcji wkroczył Lamine Diaby-Fadiga.
25-latek huknął bez zastanowienia, czym przełamał ręce bramkarza rywala, jednak wydaje się, że Mihai Popa mógł w tej sytuacji zrobić coś więcej.
Piękne trafienie napastnika „Medalików” 🔥
🔴📲 Oglądaj online ▶ https://t.co/ucVei05vvD https://t.co/f0xjnio2x8
— TVP SPORT (@sport_tvppl) October 27, 2026
A na pewno lepiej mógł zachować się Kacper Trelowski w sytuacji, gdy sprokurował rzut karny. W ogóle nie zorientował się, że ma za plecami Karola Czubaka. Napastnik Motoru wbiegł przed rywala i dał się sfaulować. Warto zauważyć, że Dawid Szwarga przed dogrywką zdecydował się zmienić bramkarza, jednak według Mateusza Borka było to spowodowane urazem.
Co za błąd Kacpra Trelowskiego, Motor prowadzi z Rakowem!
🔴📲 Oglądaj online ▶ https://t.co/ucVei05vvD https://t.co/wwMnknMexo
— TVP SPORT (@sport_tvppl) October 27, 2026
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix