To i zakończyły się zmagania w Premier League! Bez nie wiadomo jak wielkich emocji, bo i niewiadomych przed ostatnią kolejką pozostało relatywnie niewiele. Przede wszystkim: Arsenal zdążył już wcześniej przyklepać odzyskanie mistrzowskiego tytułu po przeszło dwóch dekadach niemocy. Ale w finałowej serii spotkań i tak wydarzyło się całkiem sporo. Choćby w walce o utrzymanie w elicie.
Podsumujmy zatem szybko najważniejsze zdarzenia angielskiej multiligi.
Tottenham uniknął spadku
Przede wszystkim – Tottenham Hotspur nie spadł z angielskiej ekstraklasy. Spurs do 38. kolejki przystąpili z dwupunktową przewagą nad West Hamem United, więc teoretycznie wciąż groziła im katastrofa, ale Roberto De Zerbi i jego podopieczni nie pękli pod presją i nie dopuścili do najgorszego. Pokonali przed własną publicznością Everton 1:0 (bramkę na wagę trzech punktów zapisał na swoim koncie Joao Palhinha) i w efekcie nie musieli oglądać się za siebie. A trzeba zaznaczyć, że Młoty również zatriumfowały w swoim starciu. West Ham pokonał 3:0 Leeds United, do samego końca sezonu naciskając na rywali zza miedzy.
Inna sprawa, że ekipa dowodzona przez Nuno Espirito Santo wcześniej przegrała trzy ligowe spotkania z rzędu, kompletnie nie wykorzystując równoległych potknięć Tottenhamu. Młoty same są zatem sobie winne, że żegnają się z Premier League po czternastu sezonach występów. Ostatnio West Hamowi udało się w ekspresowym tempie powrócić do elity, Londyńczycy spędzili na zapleczu tylko jeden sezon (2011/12). Bywalcom London Stadium pozostaje liczyć na powtórkę tego scenariusza.
𝐓𝐎𝐓𝐓𝐄𝐍𝐇𝐀𝐌 𝐏𝐑𝐎𝐖𝐀𝐃𝐙𝐈 𝐙 𝐄𝐕𝐄𝐑𝐓𝐎𝐍𝐄𝐌! 🚨 João Palhinha dał gospodarzom prowadzenie!
📺 Multi Premier League oglądaj w CANAL+: https://t.co/Nlao77caWq pic.twitter.com/eqRS2H8TvC
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 24, 2026
Czyli tak: żegnamy w tym sezonie West Ham, Burnley i Wolverhampton. W drzwiach mijają ich drużyny Ipswich Town, Coventry City oraz Hull City.
Bruno Fernandes samodzielnym rekordzistą Premier League
W dobrym stylu sezon zakończył też Manchester United. Michael Carrick, który natchnął ekipę Czerwonych Diabłów do lepszej gry w tym sezonie, podpisał ostatnio umowę do 2028 roku, a jego podopieczni postanowili to uczcić okazałym triumfem w starciu z Brighton. Stanęło na wyniku 3:0 dla ekipy z Manchesteru, a bohaterem spotkania został – a jakże! – Bruno Fernandes. Autor gola i, co w tych okolicznościach jeszcze ważniejsze, asysty w tym spotkaniu.
To oznacza, że Portugalczyk zgromadził w tym sezonie ligowym aż 21 ostatnich podań. Jest więc samodzielnym rekordzistą w historii Premier League.
𝐁𝐑𝐔𝐍𝐎 𝐅𝐄𝐑𝐍🅰️𝐍𝐃𝐄𝐒! 🔥🔥🔥 𝐑𝐄𝐊𝐎𝐑𝐃 𝐀𝐒𝐘𝐒𝐓 𝐖 𝐉𝐄𝐃𝐍𝐘𝐌 𝐒𝐄𝐙𝐎𝐍𝐈𝐄 𝐏𝐑𝐄𝐌𝐈𝐄𝐑 𝐋𝐄𝐀𝐆𝐔𝐄!
2️⃣1️⃣
📺 Multi Premier League oglądaj w CANAL+: https://t.co/Nlao77caWq pic.twitter.com/Cq3HHECVss
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 24, 2026
United zakończyli sezon na trzecim miejscu w stawce. Do kolejnej kampanii przystąpią z apetytem na więcej i naprawdę mają ku temu podstawy.
Chelsea poza europejskimi pucharami
Tymczasem fani londyńskiej Chelsea cały optymizm muszą lokować w osobie Xabiego Alonso, a o sezonie 2025/26 będą próbowali jak najprędzej zapomnieć. The Blues w ostatniej kolejce przegrali na wyjeździe 1:2 z Sunderlandem i zakończyli zmagania na dziesiątej pozycji w Premier League. Poza europejskimi pucharami. W przeciwieństwie do swoich rywali, bo Czarne Koty wskoczyły na siódmą lokatę i w przyszłym sezonie wystąpią w Lidze Europy. Wielka sprawa dla tego klubu.
Sunderland prowadzi z Chelsea! 💥 Trai Hume sprytnym strzałem pokonał Sancheza!
📺 Multi Premier League oglądaj w CANAL+: https://t.co/Nlao77caWq pic.twitter.com/gOYjKNHo3u
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 24, 2026
To będzie druga przygoda Sunderlandu w rozgrywkach UEFA w historii klubu. Pierwsza od 1973 roku.
A tak wygląda tabela Premier League po 38. kolejce:
Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore
Królem strzelców rozgrywek został Erling Haaland z 27 trafieniami w dorobku.
Łzy Salaha, Silvy i Guardioli
Jeśli chodzi o wyniki, ostatnia kolejka nie ułożyła się pomyślnie dla Liverpoolu i Manchesteru City. The Reds tylko zremisowali przed własną publicznością z Brentford, a The Citizens spisali się jeszcze gorzej, przegrywając u siebie z Aston Villą. W obu przypadkach rezultaty znajdowały się jednak na drugim, albo i trzecim planie. Kibice Liverpoolu i City żegnali dziś klubowe legendy. Mohameda Salaha, Andy’ego Robertsona, Bernardo Silvę, Johna Stonesa, no i rzecz jasna – Pepa Guardiolę.
Mnóstwo wzruszających scen. Guardiola zdawał się pochlipywać ze wzruszenia nawet w trakcie spotkania.
Zobaczcie zresztą sami. Tak z Anfield rozstawał się Robertson:
Andrew Robertson żegna się z kibicami Liverpoolu! 👏 pic.twitter.com/CrFxNKmW45
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 24, 2026
To ostatnie chwile Salaha w barwach Liverpoolu:
MOHAMED SALAH ZE ŁZAMI W OCZACH ŻEGNA SIĘ Z KIBICAMI NA ANFIELD! 💔
KONIEC WSPANIAŁEJ PRZYGODY! 🥺 KAWAŁ HISTORII! pic.twitter.com/v0CaRPPL8z
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 24, 2026
Tak Etihad Stadium pożegnało Bernardo Silvę:
Wzruszające pożegnanie Bernardo Silvy na Etihad Stadium! 🥹
📺 Multi Premier League oglądaj w CANAL+: https://t.co/Nlao77caWq pic.twitter.com/RN7qUoH4Ne
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 24, 2026
No a całej celebrze towarzyszącej pożegnaniu Pepa Guardioli poświęcimy osobny tekścik.
***
Kończy się zatem epoka w Liverpoolu, w Manchesterze City, no i w całej Premier League.
Jednak, jak pisał klasyk, coś się kończy, coś się zaczyna. Być może sezon 2025/26 przejdzie do historii jako początek panowania Mikela Artety i jego Arsenalu? Cholera, jeszcze emocje nie ostygły po sezonie 2025/26, a my już uciekamy myślami w kierunku następnego! Pamiętajmy jednak, że dla Kanonierów ta kampania dalej trwa. Upragnione, mistrzowskie trofeum wylądowało w ich dłoniach, lecz podopieczni Artety mają jeszcze coś do zrobienia w Budapeszcie.
The final day results 🍿 pic.twitter.com/YD96NtAB8Z
— Sky Sports Premier League (@SkySportsPL) May 24, 2026
Finałowe starcie Ligi Mistrzów między Arsenal a Paris Saint-Germain już 30 maja.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. NewsPix.pl