Luke Littler najlepszy w Krakowie! Powtórka z finału mistrzostw świata

Sebastian Warzecha

22 lutego 2026, 22:57 • 2 min czytania 5

Luke Littler najlepszy w Krakowie! Powtórka z finału mistrzostw świata

Nie mieli polscy fani zbyt wiele powodów do radości z powodu występów naszych darterów w Krakowie. Mieli za to sporo radości ogółem. Bo Poland Darts Open w Krakowie stało na wysokim poziomie, a mecz finałowy – będący powtórką finału mistrzostw świata – był znakomity. 

Reklama

Luke Littler wygrał w Krakowie. Mecz jak finał MŚ

Krzysztof Ratajski – co do występu którego kibice mieli najwięcej nadziei – przegrał z jednym z najlepszych darterów świata i półfinalistą turnieju w Krakowie, Lukiem Humphriesem. Publiki jednak to nie podłamało, a wręcz przeciwnie – i przy okazji kolejnych spotkań przez cały weekend była żywiołowa. A to zaśpiewała „Barkę”, a to skandowała nazwisko Kacpra Tomasiaka, a to wymyślała coś jeszcze innego.

W czasie finału nie musiała się przesadnie silić na kreatywność, bo był to świetny mecz.

Reklama

Spotkali się w nim w końcu niedawni finaliści mistrzostw świata – obecny mistrz (już drugi rok z rzędu), czyli Luke Littler, a także rewelacja ostatniego roku, Gian van Veen. Holender musiał uznać wyższość Anglika w czasie MŚ… i dziś też. Littler był bowiem nie do zatrzymania, wygrał 8:4 i właściwie tylko przez pierwszą połowę rywalizacji obaj grali jak równy z równym. Gdy jednak Anglik dołożył, no to z rywala nie było czego zbierać – tak to wygląda, gdy gra się z być może najbardziej utalentowanym darterem w historii.

Ale van Veen też miał swój wielki moment. To on rzucił bowiem w finale dziewiątą lotkę.

I to tym bardziej ucieszyło fanów. Bo zobaczyć nine dartera na żywo to przeżycie z zupełnie innej bajki, fantastyczna sprawa. A organizatorom pokazało, że warto jest do Polski przyjeżdżać – bo i fani, i zawodnicy świetnie się tu bawią. I to nie pierwszy raz – przecież w 2024 roku Luke Littler sam wygrywał w Polsce, gdy w Gliwicach został mistrzem Poland Darts Masters.

Teraz ma już dwa tytuły wywiezione z naszego kraju. I w sumie życzymy mu, żeby na tym się nie skończyło.

Fot. Newspix

Czytaj więcej o darcie na Weszło:

5 komentarzy
Sebastian Warzecha

Gdyby miał zrobić spis wszystkich sportów, o których stworzył artykuły, możliwe, że pobiłby własny rekord znaków. Pisał w końcu o paralotniarstwie, mistrzostwach świata drwali czy ekstremalnym pływaniu. Kocha spać, ale dla dobrego meczu Australian Open gotów jest zarwać nockę czy dwie, ewentualnie czternaście. Czasem wymądrza się o literaturze albo kinie, bo skończył filmoznawstwo i musi kogoś o tym poinformować. Nie płakał co prawda na Titanicu, ale nie jest bez uczuć - łzy uronił, gdy Sergio Ramos trafił w finale Ligi Mistrzów 2014. W wolnych chwilach pyka w Football Managera, grywa w squasha i szuka nagrań wideo z igrzysk w Atenach 1896. Bo sport to nie praca, a styl życia.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

„Piłka widziała już wiele”. W obozie Jagiellonii wiara w odrobienie strat

Wojciech Piela
0
„Piłka widziała już wiele”. W obozie Jagiellonii wiara w odrobienie strat
Reklama

Inne sporty

Reklama
Reklama