Grad goli w Bukareszcie. Bośniacy pokonali Rumunię i wyprzedzili Polskę

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

28 września 2026, 23:16 • 2 min czytania 0

Reklama
Grad goli w Bukareszcie. Bośniacy pokonali Rumunię i wyprzedzili Polskę

W drugiej kolejce Ligi Narodów Bośnia i Hercegowina zaprezentowała się o niebo lepiej od reprezentacji Polski. Podczas gdy Biało-Czerwoni zanotowali kolejną porażkę ze Szwedami, podopieczni Sergeja Barbareza pokonali na wyjeździe reprezentację Rumunii 4:2. Wyjątkowo zabójcze okazały się dośrodkowania gości. 

Reklama

Bośniacy rozpoczęli zmagania w Lidze Narodów od dwóch wyjazdów i wyszli z nich bez szwanku. Co prawda w starciu z Polską oddali zaledwie jeden celny strzał, natomiast wystarczyło to do wywalczenia punktu po bezbramkowym remisie.

Rumunia – Bośnia i Hercegowina 2:4. Cztery gole po dośrodkowaniach

Znacznie lepiej podopieczni Barbareza zagrali w drugiej kolejce, w której ich rywalem była Rumunia. Strzelanie na pustej Arenie Narodowej w Bukareszcie rozpoczęli już w 12. minucie, kiedy dośrodkowanie Esmira Bajraktarevicia na gola zamienił Armin Gigović.

Nie trzeba było długo czekać na drugą bramkę gości – kilka minut później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Ivana Basicia prowadzenie Bośniaków podwyższył Tarik Muharemović.

Chwilę przed upływem pół godziny gry swój lepszy moment miała reprezentacja Rumunii, która przeważała pod względem posiadania piłki i w 28. minucie w końcu przerodziło się to w konkrety. Bramkę na 1:2 po dośrodkowaniu, a jakże, zdobył Daniel Birligea.

Reklama

Zryw gospodarzy potrwał jednak tylko chwilę – jeszcze przed zmianą stron trzeciego gola dla Bośniaków strzelił Haris Tabaković. W tej sytuacji mocno zawinił bramkarz Ionut Radu, który „wypluł” przed siebie piłkę po strzale Kerima Alajbegovicia i dopadł do niej napastnik RB Salzburg.

Jak słabo podopieczni legendarnego Gheorghe Hagiego zakończyli pierwszą połowę, tak źle zaczęli drugą część spotkania. Zaledwie dziesięć minut po zmianie stron kolejne dośrodkowanie Bajraktarevicia wykorzystał Ermin Mahmić.

Rumunia zmniejszyła jeszcze straty za sprawą uderzenia z dystansu Alexandru Cicaldau z 62. minuty, ale nie odmieniło ono losów spotkania.

W dwóch kolejkach Bośnia i Hercegowina zgromadziła cztery punkty i zajmuje drugie miejsce w grupie 4 Dywizji B Ligi Narodów. Rumunia jest jedyną słabszą ekipą od Biało-Czerwonych – drużyna prowadzona przez Gheorghe Hagiego nie zdobyła do tej pory choćby punktu.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Liga Narodów

Szymański przyznał po porażce ze Szwecją. „Nie powinienem popełniać takich błędów”

Antoni Figlewicz
0
Szymański przyznał po porażce ze Szwecją. „Nie powinienem popełniać takich błędów”

Inne reprezentacje

Reklama