Wielu kibiców przed trzydziestką może kojarzyć Lewskiego Sofia wyłącznie z udziału w Lidze Mistrzów 2006/07. Klub ze stolicy Bułgarii awansował wtedy do fazy grupowej i, zgodnie z oczekiwaniami, był chłopcem do bicia – choćby dla obrońcy tytułu, FC Barcelony. Bułgarzy mieli na koniec raptem jednego strzelonego gola w sześciu meczach. Bardzo dużo wody musiało upłynąć w tamtejszych rzekach, aby ponownie zrobiło się głośno o tej drużynie. Lewski przełamał hegemonię Łudogorca i po raz pierwszy od 17 lat zdobył tytuł mistrza Bułgarii.
Lewski Sofia na tronie
„Nareszcie!” – mogą przyznać drużyny bułgarskiej ekstraklasy na wieść, że Łudogorec został strącony z tronu. Triumfator rozgrywek ligowych nieprzerwanie od 2012 roku musiał w końcu uznać wyższość jednego z rywali. Po czternastu latach padło na Lewskiego Sofia, który czekał na ten moment 17 lat.
Zdobył on tytuł w stylu wieloletnich dominatorów. Stołeczny klub przypieczętował mistrzostwo na kilka kolejek przed końcem. Łudogorec choćby wygrał wszystkie pięć pozostałych spotkań – będzie poniżej Lewskiego i może już jedynie celować w drugie miejsce. Dodamy tylko, że wicemistrzostwo kraju także nie jest na tym etapie oczywistością dla niedawnego hegemona z Razgradu.
🚨🔵 𝐎𝐅𝐅𝐈𝐂𝐈𝐀𝐋 | For the first time in 17 YEARS, Levski Sofia have won the Bulgarian League! 🇧🇬🏆
They have successfully ended Ludogorets’ 14-year dominance of the league title. What a moment for them. 👏 pic.twitter.com/1lOClY0pRj
— EuroFoot (@eurofootcom) May 2, 2026
W spotkaniu dwóch sofijskich drużyn, Lewski pokonał 2 maja CSKA 1948 1:0. Bohaterem meczu był pozyskany raptem dwa miesiące temu zmiennik Marko Dugandzić. W trzecim meczu dla klubu ze stolicy Bułgarii strzelił prawdopodobnie najważniejszego gola w karierze. Pokonana z drużyn kończyła ten mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Adamy Traore (jednego z wielu) w 55. minucie.
Po części zasadniczej sezonu Lewski miał 10 punktów przewagi nad wielkim rywalem, który od awansu do Parvej Ligi nie zaznał smaku porażki w walce o mistrzostwo. Hegemon z Razgradu przynajmniej na chwilę stracił palmę pierwszeństwa w kraju. Autorem tego sukcesu jest były trener Udinese, 44-letni Julio Velazquez. Dla Hiszpana z Salamanki to pierwsze w karierze trofeum. Lewski do końca sezonu ma jeszcze cztery mecze.
Borisław Rupanow w Górniku https://t.co/rk4Efzb635
— 90minut.pl (@90minut_pl) January 14, 2026
Swój wkład w mistrzostwo kraju ma też Borisław Rupanow, autor trzech goli w 17 meczach. Napastnik zimą przeszedł za 150 tysięcy euro (według członka zarządu klubu Michała Siary) do Górnika Zabrze, ale choć zespół z południa Polski wygrał tego samego dnia pierwszy po 54 latach Puchar Polski, to Bułgar nie podbił póki co Ekstraklasy. Zagrał na wiosnę jedynie sześciokrotnie, a podczas finału na Stadionie Narodowym nie był nawet w kadrze meczowej.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO O PIŁCE ZAGRANICZNEJ:
- Gol Bednarka z Alvercą. Porto coraz bliżej tytułu [WIDEO]
- Nowy właściciel mistrza Anglii sprzed lat przywitany jak król
- Dublet Krzysztofa Piątka w Katarze
Fot. Newspix