FC Barcelona, Juventus, Chicago Fire, a może Arabia Saudyjska… Wciąż nie wiadomo, gdzie zagra Robert Lewandowski w następnym sezonie, a teraz w jego kontekście pojawił się nowy klub. FC Porto, które w ostatnim czasie stało się ostoją dla Polaków w Portugalii, poważnie rozważa transfer 37-letniego napastnika!
Z kronikarskiego obowiązku przypomnijmy tylko, że kontrakt Lewandowskiego z FC Barceloną wygasa 30 czerwca i nie jest jasne, czy zostanie przedłużony. Świeżo upieczeni mistrzowie Hiszpanii w dalszym ciągu nie złożyli Polakowi oficjalnej oferty prolongaty, a ten nie narzeka na brak zainteresowania. Lewy jest łączony m.in. z Juventusem, a także klubami z MLS i Arabii Saudyjskiej.
Co na to sam zainteresowany? Cóż, tutaj również pojawia się znak zapytania. – Mam trochę czasu. Posłucham jeszcze paru ofert i zdecyduję – przyznał tajemniczo 37-latek w wywiadzie dla Eleven Sports po zwycięstwie nad Realem Madryt (2:0).
Lewandowski gra na czas, a ten zdaje się grać na jego korzyść, bo właśnie pojawiła się kolejna opcja, której nie brakuje polskich akcentów. I – uwaga, spoiler – bynajmniej nie chodzi o powrót do Ekstraklasy, a pozostanie na Półwyspie Iberyjskim.
Lewandowski w Porto? Polska kolonia może się powiększyć!
Jak poinformował dziennikarz Sky Florian Plettenberg, Lewandowski mógłby dołączyć do Jana Bednarka, Jakuba Kiwiora i Oskara Pietuszewskiego! To nie żart. FC Porto ma poważnie rozważać transfer kapitana reprezentacji Polski.
🚨🐉 Porto have very concrete interest in Robert Lewandowski. But nothing advanced or agreed at this stage.
Many offers and enquiries are on the table. An extension at FC Barcelona is still possible. Decisions remain open. However, Porto want to seriously try for the deal.… pic.twitter.com/2sU39HIa8s
— Florian Plettenberg (@Plettigoal) May 12, 2026
Brzmi pięknie, prawda? To teraz czas na kubeł zimnej wody na gorące głowy, bo temat jest na bardzo wczesnym etapie i w chwili obecnej nie ma mowy o żadnych zaawansowanych rozmowach czy porozumieniu z mistrzem Portugalii. Jednocześnie Plettenberg zaznaczył jednak, że Smoki zamierzają podjąć poważną próbę sfinalizowania tego transferu.
Z punktu widzenia polskiej piłki, trudno nie kibicować takiemu obrotowi spraw. Dla samego Lewandowskiego to również nie musiałaby być wcale taka zła opcja, bo choć symbolicznie zszedłby z europejskiego topu pięterko niżej, to nadal miałby szansę na występy w Lidze Mistrzów oraz kolekcjonowanie kolejnych nagród – zarówno drużynowych, jak i tych indywidualnych. W zamian jednak najprawdopodobniej musiałby obniżyć wygórowane dotąd oczekiwania finansowe.
Pozostaje więc tylko czekać i obserwować rozwój wydarzeń. Do wygaśnięcia kontraktu Lewandowskiego z FC Barceloną pozostało już tylko 49 dni i trzy mecze do końca sezonu – z Deportivo Alaves, Betisem oraz Valencią.
CZYTAJ WIĘCEJ O ROBERCIE LEWANDOWSKIM NA WESZŁO:
- Wzruszony Tomaszewski. Zobaczył parodię Lewandowskiego i Szczęsnego
- Lewandowski o przyszłości: Posłucham ofert i zdecyduję
- Lewandowski zabrał głos ws. kadry. „Będę dla Jacka Magiery”
Fot. Newspix