Lechia nie uznaje spadku. Komunikat klubu z Gdańska

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

24 maja 2026, 11:43 • 2 min czytania 41

Reklama
Lechia nie uznaje spadku. Komunikat klubu z Gdańska

A już myśleliśmy, że ten sezon się skończył… Nic bardziej mylnego! Lechia Gdańsk nadal walczy o utrzymanie i dalsze jej losy mają być zależne od Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie. Klub wydał nawet w tej sprawie specjalny komunikat.

Reklama

Zakończyliśmy sezon na 12. miejscu! – tak można streścić jego treść. Wytłumaczenie jest dokładnie takie, jakiego się spodziewacie. Władze klubu z Gdańska nie uznają nałożonej kary odjęcia pięciu punktów w tabeli Ekstraklasy. Tę decyzję określają nawet mianem „niezgodnej z prawem”.

Lechia nadal walczy. W jej świecie nie spadła z Ekstraklasy

No dobra, wypada przytoczyć całe oświadczenie Gdańszczan, które nie pozostawia złudzień – Urfer i spółka są przekonani, że Lechia nie spadła.

Lechia Gdańsk – w wyniku sportowej rywalizacji – zakończyła sezon 2025/2026 na 12. miejscu. 16. pozycja jest efektem podjętej przez PZPN niezgodnej z prawem decyzji o odjęciu klubowi punktów, wobec której wyrażamy stanowczy sprzeciw. 

Sprawa ta pozostaje obecnie przedmiotem postępowania odwoławczego prowadzonego przed Trybunałem Arbitrażowym ds. Sportu (CAS) w Lozannie.

Reklama

Zarówno kibice Biało-Zielonych, jak i cała opinia publiczna, będą regularnie informowani o dalszym przebiegu postępowania oraz o jego finalnym rozstrzygnięciu.”

Cóż, tabela mówi dziś co innego, lecz z pewnością będziemy śledzić tę sprawę. Nic nie wskazuje na to, że Lechii ktokolwiek odjęte punkty zwróci, ale przecież poprzepychać się nie zaszkodzi.

Fot. Newspix

Reklama
41 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama