Kaczmarek zadowolony. „Wygrywanie takich meczów jest kluczowe”

29 sierpnia 2026, 16:32 • 2 min czytania 0

Reklama
Kaczmarek zadowolony. „Wygrywanie takich meczów jest kluczowe”

Radomiak nie miał dziś łatwej przeprawy z Cracovią, ale zainkasował trzy punkty i ma powody do radości. Objawy zadowolenia zdaje się więc zdradzać trener Radomian, Tomasz Kaczmarek, który przy okazji pomeczowej konferencji podzielił się swoimi przemyśleniami na temat całego spotkania.

Reklama

I ma świadomość, że lekko nie było. – Bardzo wymagający mecz. Dobrze, bardzo aktywnie zaczęliśmy. Dużo wejść w pole karne, stałych fragmentów, ale przeciwnik pokazał, że jest w dobrej formie i ma dobry poziom indywidualny. Dwa, trzy razy złamali nas w pressingu – zauważa Kaczmarek, nie przymykając oka na mankamenty w grze swojego zespołu.

W pierwszej połowie byliśmy za wolni w przejściu do defensywy. Za wolno też wchodziliśmy w pole karne. Mimo to stworzyliśmy kilka bardzo groźnych sytuacji – dodaje.

Radomiak górą w starciu z Cracovią. „Zespół rósł”

Druga połowa zaczęła się dobrą akcją, która może prowadzić do gola, ale w kontrze przeciwnik strzelił na 0:1. Od tego momentu – bardzo dobra reakcja naszego zespołu, pokazaliśmy dużo osobowości w wymagającym meczu. W kluczowych momentach czuliśmy, że możemy wygrać, zespół rósł – zauważył Kaczmarek, doceniając fakt, że jego drużyna zdołała odwrócić losy spotkania, w którym już przegrywała.

– Przy prowadzeniu 2:1 mieliśmy jeszcze duże szanse. Przeciwnik też miał swoje – Filip Majchrowicz zaliczył bardzo dobry występ – chwali swojego golkipera trener Radomiaka.

Reklama

Dzięki wygranej Radomianie wyraźnie odskoczyli od strefy spadkowej i zameldowali się w środku ligowej stawki. Tabela nadal jest jednak dosyć płynna, szczególnie przez zaległe spotkania pucharowiczów. Nie zmienia to faktu, że zespół Kaczmarka wygrał trudny mecz i zgarnął ważne trzy punkty, na co zwraca uwagę trener.

Liga tak będzie wyglądać, będą mecze 50/50, otwarte, fazy lepsze, gorsze. Wygrywanie takich meczów jest kluczowe – podsumował Tomasz Kaczmarek.

Fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]
Szymon Janczyk

Liczby, transfery i reportaże. Dobrych historii szukam na całym świecie - od koła podbiegunowego po Rijad. Na Weszło od lat staram się przekazać, że polska piłka też jest ciekawa.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Melikson wspomina Wisłę. „Mistrzowska feta to było szaleństwo”

Braian Wilma
2
Melikson wspomina Wisłę. „Mistrzowska feta to było szaleństwo”

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Melikson wspomina Wisłę. „Mistrzowska feta to było szaleństwo”

Braian Wilma
2
Melikson wspomina Wisłę. „Mistrzowska feta to było szaleństwo”