Radomiak nie miał dziś łatwej przeprawy z Cracovią, ale zainkasował trzy punkty i ma powody do radości. Objawy zadowolenia zdaje się więc zdradzać trener Radomian, Tomasz Kaczmarek, który przy okazji pomeczowej konferencji podzielił się swoimi przemyśleniami na temat całego spotkania.
I ma świadomość, że lekko nie było. – Bardzo wymagający mecz. Dobrze, bardzo aktywnie zaczęliśmy. Dużo wejść w pole karne, stałych fragmentów, ale przeciwnik pokazał, że jest w dobrej formie i ma dobry poziom indywidualny. Dwa, trzy razy złamali nas w pressingu – zauważa Kaczmarek, nie przymykając oka na mankamenty w grze swojego zespołu.
– W pierwszej połowie byliśmy za wolni w przejściu do defensywy. Za wolno też wchodziliśmy w pole karne. Mimo to stworzyliśmy kilka bardzo groźnych sytuacji – dodaje.
Radomiak górą w starciu z Cracovią. „Zespół rósł”
– Druga połowa zaczęła się dobrą akcją, która może prowadzić do gola, ale w kontrze przeciwnik strzelił na 0:1. Od tego momentu – bardzo dobra reakcja naszego zespołu, pokazaliśmy dużo osobowości w wymagającym meczu. W kluczowych momentach czuliśmy, że możemy wygrać, zespół rósł – zauważył Kaczmarek, doceniając fakt, że jego drużyna zdołała odwrócić losy spotkania, w którym już przegrywała.
– Przy prowadzeniu 2:1 mieliśmy jeszcze duże szanse. Przeciwnik też miał swoje – Filip Majchrowicz zaliczył bardzo dobry występ – chwali swojego golkipera trener Radomiaka.
Dzięki wygranej Radomianie wyraźnie odskoczyli od strefy spadkowej i zameldowali się w środku ligowej stawki. Tabela nadal jest jednak dosyć płynna, szczególnie przez zaległe spotkania pucharowiczów. Nie zmienia to faktu, że zespół Kaczmarka wygrał trudny mecz i zgarnął ważne trzy punkty, na co zwraca uwagę trener.
– Liga tak będzie wyglądać, będą mecze 50/50, otwarte, fazy lepsze, gorsze. Wygrywanie takich meczów jest kluczowe – podsumował Tomasz Kaczmarek.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix