Walukiewicz strzelił gola, ale samobójczego. Łatwa wygrana Romy

Marcin Długosz

07 listopada 2026, 22:39 • 2 min czytania 0

Reklama
Walukiewicz strzelił gola, ale samobójczego. Łatwa wygrana Romy

Faworyt meczu Roma – Sassuolo był tylko jeden i tym razem piłka nożna nie napisała żadnej niespodziewanej historii. Giallorossi bez najmniejszych problemów pokonali rywali 3:0, a jedną z bramek zdobył… Sebastian Walukiewicz. Polak pokonał własnego bramkarza.

Reklama

Bramka samobójcza Sebastiana Walukiewicza

We wtorek w Manchesterze na Old Trafford rzymska ekipa prowadziła już 2:0, żeby ostatecznie przegrać 2:3. Sobotnie spotkanie z Sassuolo na Stadio Olimpico miało zatem stanowić okazję nie tylko do dopisania kolejnych trzech punktów, ale i poprawienia sobie humorów po bolesnym wieczorze w Anglii.

Zapowiadało się idealnie, bo Neroverdi z ośmioma punktami na koncie dryfują tuż nad strefą spadkową. Na papierze nie mieli wielkich szans z rozpędzoną w lidze maszyną Gian Piero Gasperiniego. I tak też to wyglądało na boisku, chociaż jako pierwszy szczęścią poszukał Nemanja Matić, ale jego strzał obronił Devis Vasquez.

Rzymianie do konkretów przeszli w 27. minucie. Wtedy to w polu karnym Sassuolo odnalazł się Mario Hermoso i mocnym strzałem pod poprzeczkę trafił na 1:0. Goście nie zdążyli jeszcze dobrze przełknąć tej gorzkiej pigułki, a już przegrywali dwiema bramkami. Tym razem z prawej strony pola karnego zagrał Donyell Malen, a piłkę najpierw dotknął Jay Idzes, a potem Sebastian Walukiewicz.

Pech Polaka polegał na tym, że po jego zagraniu futbolówka ugrzęzła w siatce.

Reklama

Roma rozbiła Sassuolo

Po zmianie stron, Roma nadal dobrze bawiła się na boisku. Giallorossi regularnie ze swobodą rozgrywali piłkę w pobliżu pola karnego Sassuolo i wydawało się, że kwestią czasu są kolejne gole. W 58. minucie – po kolejnym dobrym podaniu Malena – pod bramkę Neroverdich dostał się Rodrigo Mora i bez najmniejszych problemów podwyższył na 3:0.

Sama końcówka spotkania była już dużo spokojniejsza. Goście nie mieli żadnych ambicji, aby za wszelką cenę walczyć o zmianę wyniku czy nawet o gola honorowego. A Rzymianie, mając w garści wysokie prowadzenie, utrzymywali się przy piłce na połowie gości, jednak nie podkręcali tempa i zadowalali się tym, co już mają.

Reklama

A mają wiele. Po jedenastu kolejkach zajmują drugie miejsce z punktem straty do Lazio i dwoma punktami przewagi nad Interem, z tym że te ekipy rozegrają swoje mecze dopiero w niedzielę.

Wracając natomiast jeszcze do Walukiewicza, dla Polaka był to trzeci występ w obecnym sezonie, z czego drugi w wyjściowym składzie. Podstawowy piłkarz Sassuolo z ubiegłego sezonu najpierw leczył uraz uda, potem był rezerwowym, a teraz z powrotem gra w Serie A regularnie, choć listopadowego wieczoru na Olimpico do udanych nie zapisze.

AS Roma – Sassuolo 3:0 (2:0)

1:0 – Hermoso 27′

2:0 – Walukiewicz 30′ (s.)

Reklama

3:0 – Mora 58′

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Długosz

Serie A, Serie B, Włosi w europejskich pucharach - kocha wszystko, co spod znaku calcio. Za Milanem przemierzył sporo kilometrów, kocha zapach San Siro i będzie płakał przy wyburzeniu (które jest konieczne). Nie zapomina o starej, dobrej Ekstraklasie. Na weszlo.com i w WeszłoTV opowiada głównie o piłce włoskiej i polskiej.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Real zrobił swoje. Teraz czeka na ruch Barcelony i Atletico

Kacper Korpak
0
Real zrobił swoje. Teraz czeka na ruch Barcelony i Atletico

Piłka nożna

Reklama
La Liga

Real zrobił swoje. Teraz czeka na ruch Barcelony i Atletico

Kacper Korpak
0
Real zrobił swoje. Teraz czeka na ruch Barcelony i Atletico