Kosowski: Mam nadzieję, że nie zobaczymy już Feio w Ekstraklasie

Przemysław Michalak

16 marca 2026, 11:06 • 2 min czytania 19

Reklama
Kosowski: Mam nadzieję, że nie zobaczymy już Feio w Ekstraklasie

Goncalo Feio w atmosferze – a jakże – skandalu niedawno pożegnał się z Radomiakiem Radom. Portugalski trener w każdym kolejnym klubie prędzej czy później miał jakiś problem z kontrolowaniem emocji i ludźmi, którzy z nim pracowali. 

Reklama

Tak było w Legii Warszawa, Wiśle Kraków, Rakowie Częstochowa, Motorze Lublin, francuskim Dunkerque i teraz w Radomiaku. Nie ma mowy o przypadku.

Kosowski nie chce już Goncalo Feio w polskiej piłce

Kamil Kosowski w felietonie dla „Przeglądu Sportowego” wyraża nadzieję, że był to ostatni rozdział Feio jeśli chodzi o poważną pracę w polskiej piłce.

„To już nie pierwszy raz. To kolejny klub, w którym pojawiły się problemy z Portugalczykiem. Chcę podkreślić jasno: nie wiem, kto na tym ostatnim etapie zawinił najbardziej, kto podpalił lont, ale jeżeli którykolwiek klub w Polsce będzie interesował się nazwiskiem Feio, którykolwiek z nich będzie chciał go po tych wszystkich sytuacjach zatrudnić i dać mu pracę np. w Ekstraklasie, to będzie dobitnie pokazywało, jacy jesteśmy słabi” – pisze ekspert Canal+ Sport.

„Nie znajduję innych wytłumaczeń. Jeśli ktoś chce cały czas mieć wewnątrz klubu napiętą sytuację, najwyraźniej nie chce dla niego dobrze” – podkreśla Kosowski.

Reklama

Goncalo Feio odszedł z Radomiaka po tym, gdy po meczu z GKS-em Katowice wdał się w przepychankę z radnym Dariuszem Wójcikiem. Szkoleniowiec oskarżył radnego o uderzenie w twarz. Wójcik bronił się, że Feio go wcześniej obrażał, a on jedynie odruchowo zasłonił się ręką i musnął twarz Feio. Finalnie strony doszły do ugody i już nie komentują sprawy.

CZYTAJ WIĘCEJ O GONCALO FEIO:

Fot. Newspix

19 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Piłka nożna

Watkins blisko odejścia z Aston Villi. Emery: Możecie zadzwonić do jego agenta

Adrian Mańko
0
Watkins blisko odejścia z Aston Villi. Emery: Możecie zadzwonić do jego agenta
Niższe ligi

KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą

Jan Broda
9
KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Jan Broda
43
Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!