Koniec napraw. Widzew znów przyjmie kibiców gości

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

19 maja 2026, 16:43 • 2 min czytania 32

Reklama
Koniec napraw. Widzew znów przyjmie kibiców gości

Jeszcze przed końcem sezonu wyrobili się w Łodzi z naprawieniem szkód po ostatniej wizycie kibiców Lecha Poznań. Ci na początku marca postanowili zmierzyć się z toaletami na sektorze gości i – z bólem serca to przyznajemy – wygrali starcie. Po ostatnich tygodniach prac zniszczenia nie stoją już jednak na przeszkodzie przyjęciu kibiców przyjezdnych.

Reklama

I dlatego fani Piasta Gliwice będą mogli obejrzeć mecz ostatniej kolejki z Widzewem z poziomu trybun. Wcześniej sektora gości nie mogły odwiedzać zorganizowane grupy sympatyków innych ekstraklasowych klubów.

Sektor gości na stadionie Widzewa znów otwarty. Akurat na finał sezonu

Zakończyły się prace naprawcze w sektorze gości na stadionie Widzewa Łódź. Podczas meczu 34. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy zasiądą w nim fani Piasta Gliwice – informuje rzecznik prasowy Widzewa Jakub Dyktyński. A to o tyle cenna wiadomość, że każdy kibic zasługuje na przeżywanie emocji związanych z multiligą na żywo, dobrze, że udało się doprowadzić sektor gości do porządku akurat na ostatni mecz sezonu.

Reklama

Stadion w Łodzi jest jednak wyjątkowo „pechowym”. Do zniszczeń dochodzi tam często, przypadek z marca był już czwartym podobnym w relatywnie krótkiej historii istnienia obiektu przy Piłsudskiego.

  • 24 września 2019 / Widzew Łódź – Śląsk Wrocław
  • 3 kwietnia 2022 / Widzew Łódź – GKS Tychy
  • 19 marca 2023 / Widzew Łódź – Lech Poznań
  • 7 marca 2026 / Widzew Łódź – Lech Poznań

Mecz Widzewa z Piastę ma ogromną stawkę. Wygrana Łodzian pozwoli im na pozostanie w ligowej stawce. Remis czy porażka – niekoniecznie. Wówczas podopieczni Aleksandara Vukovicia będą musieli oglądać się na wynik starcia Lechii Gdańsk z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza. Spaść może też jednak Piast. W razie porażki Gliwiczanie również muszą zerkać na rezultat w spotkaniu Gdańszczan.

Fot. Jakub Dyktyński / X

Reklama
32 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama