Problem chwilowo rozwiązany. Jagiellonia odda go na wypożyczenie

Mikołaj Duda

07 sierpnia 2026, 17:35 • 2 min czytania 3

Reklama
Problem chwilowo rozwiązany. Jagiellonia odda go na wypożyczenie

W ostatnim czasie w Białymstoku mogli mieć spory ból głowy, jak rozwiązać sytuację problematycznego zawodnika. Mimo ważnego kontraktu AZ Jackson nie garnął się wracać do Polski po zakończonym wypożyczeniu. Właśnie znaleziono rozwiązanie na chwilowe oddalenie od siebie problemu. 24-latek właściwie dopiął swego i zostanie w Stanach Zjednoczonych.

Reklama

Zawodnik jednego meczu – tak spokojnie można określić amerykańskiego ofensywnego pomocnika, który w teorii miał był konkurentem dla Jesusa Imaza. Pokazał się z dobrej strony w swoim debiucie z Widzewem i mocno rozbudził nadzieje kibiców. Później wszystko potoczyło się jednak zdecydowanie inaczej niż początkowo zakładano.

Jak informują amerykańskie media, w fazie finalizacji jest wypożyczenie AZ Jacksona do Minnesoty United. Wkrótce ma przejść testy medyczne, a następnie dojdzie do oficjalnego ogłoszenia. Spędzi tam najbliższy rok.

Reklama

Problem AZ Jacksona chwilowo rozwiązany. Uda się na kolejne wypożyczenie

Po wspomnianym debiucie już zbyt wiele interesującego ze strony Amerykanina nie otrzymaliśmy. Nie był w stanie przebić się do podstawowego składu i dość szybko jego rola została mocno ograniczona. Bilans Jacksona przy Słonecznej zatrzymał się na jednej asyście w 11 spotkaniach. Zimą został wypożyczony z powrotem do MLS.

Trafił do Vancouver Whitecaps, gdzie za skauting odpowiada Polak Bartosz Barnaś, a za gwiazdę drużyny robi Thomas Mueller. Jackson może wielkiej furory tam nie zrobił, ale dość regularnie dostawał swoje szanse. W 10 ligowych meczach strzelił jednego gola oraz dorzucił ostatnie podanie. Ciekawie zrobiło się natomiast, gdy Amerykanin miał wrócić do Białegostoku po zakończonym wypożyczeniu.

Jak gdyby nigdy nic, po prostu nie stawił się na okres przygotowawczy. Działacze Jagiellonii otwarcie przyznawali, że kontakt z zawodnikiem jest mocno utrudniony.

Reklama

Tym wypożyczeniem klub z Białegostoku na rok oddalił od siebie problem, co zrobić z zawodnikiem, który ewidentnie nie widzi się w Polsce. Można zakładać, że za rok temat wróci jak bumerang. Amerykaninowi pozostały jeszcze dwa lata do końca kontraktu.

Fot. Newspix

3 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Radomiak nadrabia braki. „W składzie nie było 11 gotowych zawodników”

Szymon Janczyk
0
Radomiak nadrabia braki. „W składzie nie było 11 gotowych zawodników”

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Radomiak nadrabia braki. „W składzie nie było 11 gotowych zawodników”

Szymon Janczyk
0
Radomiak nadrabia braki. „W składzie nie było 11 gotowych zawodników”