Hojlund o swojej odbudowie: Mam klub, którzy bardzo we mnie wierzy

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

25 marca 2026, 11:45 • 4 min czytania 0

Reklama
Hojlund o swojej odbudowie: Mam klub, którzy bardzo we mnie wierzy

Po nieudanym poprzednim sezonie Manchester United dokonał czystek w kadrze. Czerwone Diabły pożegnały m.in. Rasmusa Hojlunda, który na wypożyczeniu w Napoli świetnie sobie radzi. W rozmowie ze stacją TV2 Sport reprezentant Danii opowiedział, co się u niego zmieniło po opuszczeniu Old Trafford.

Reklama

Nie sprostał oczekiwaniom w Manchesterze

Tylko za pięciu zawodników Manchester United musiał wyłożyć więcej od Rasmusa Hojlunda. Duńczyk latem 2023 roku za rekordowe w historii Atalanty 72 miliony funtów przeniósł się na Old Trafford. To szósty największy transfer wychodzący w dziejach Serie A. Przywitał się pięcioma golami w fazie grupowej Ligi Mistrzów, ale na pierwszą bramkę w Premier League musiał czekać aż do Boxing Day. W pozostałej części sezonu strzelił jeszcze dziewięć goli w lidze i ex aequo z Bruno Fernandesem został najlepszym strzelcem zespołu w Premier League.

W kolejnym sezonie znów zdobył dziesięć bramek, ale tym razem we wszystkich rozgrywkach razem wziętych. Szczególnie obrywać mu się zaczęło na przełomie 2024 i 2025 roku. Od 12 grudnia do 16 marca zanotował serię 21 występów bez strzelonego gola. W Premier League do siatki trafił tylko cztery razy, a pozostałe sześć goli strzelił w Lidze Europy. Manchester United dotarł do finału tych rozgrywek, ale przegrał z Tottenhamem i pierwszy raz od 11 lat nie awansował do europejskich pucharów. Jedną z tego konsekwencji było letnie czyszczenie kadry.

Reklama

Udany powrót do Serie A

Duński napastnik został wypożyczony za 6 milionów euro do Napoli. Mistrzowie Włoch mają obowiązek wykupu 23-latka za 38 milionów euro, jeśli zakwalifikują się do Ligi Mistrzów. Prawdopodobnie do tego dojdzie, gdyż Napoli zamyka podium i ma osiem punktów przewagi nad piątym Juventusem. Wychowanek Kopenhagi zaliczył udany powrót do Włoch, bowiem już przebił swój dorobek z jedynego sezonu w Atalancie. Dla La Dei strzelił 10 goli w 34 meczach. W Napoli rozegrał zaś 37 meczów i zdobył 14 bramek. To najlepszy wynik w zespole.

W najbliższych dniach walczyć będzie z reprezentacją Danii o awans na mistrzostwa świata. Duńczycy w finałowej kolejce eliminacji przegrali w Glasgow 2:4 i zostali zepchnięci przez Szkocję do baraży. W czwartek 26 marca podejmą Macedonię Północną, a potencjalny finał rozegrają pięć dni później na wyjeździe z Czechami lub Irlandią. Z okazji walki o mundial duński nadawca rozgrywek meczów reprezentacji, TV2 Sport, udał się przed startem zgrupowania do Neapolu, by porozmawiać z Hojlundem. Opowiedział, co się u niego zmieniło po odejściu z United:

Reklama

Wciąż jestem sobą, ale w moim zachowaniu panuje większy spokój. Już nie przejmuję się tak bardzo opiniami innych ludzi, jak kiedyś. Poza tym pogodziłem się z tym, że od czasu do czasu można mieć gorszy dzień. W piłce nożnej wszystko jest czarne albo białe – zwłaszcza, gdy jesteś napastnikiem. Albo jesteś naprawdę dobry, albo nie za bardzo. Nie ma nic pomiędzy. W innych miejscach pracy można się trochę schować w życiu codziennym. Jako piłkarz po prostu nie możesz tego zrobić.

– Pod koniec mojego pobytu w Manchesterze zostałem wrzucony do pewnego rodzaju pudła. Wiedziałem, że jeśli tak dalej pójdzie, nie będę miał zbyt wiele do zaoferowania w piłce. Cieszyłem się, że mogę grać w Manchesterze. Zdaję sobie sprawę, że ukształtował się medialny obraz, zwłaszcza w Danii, że to wszystko było po prostu okropne, do d**y, że grałem jak wariat. Ale ja tak na to nie patrzę.

Kibic Manchesteru United musi zmienić miejsce. Klub woli VIP-y

– Trudno nie korzystać z telefonu i nie widzieć tego, co o tobie piszą (…) Więc skłamałbym, gdybym powiedział, że nie miałem okazji tego widzieć. Media mają wiele do powiedzenia w świecie futbolu, trudno nie ulec ich wpływowi. Ale kryje się za tym wiele więcej. Nauczyłem się, że nie należy unosić się za wysoko, gdy idzie dobrze, i odwrotnie – nie spadać za nisko, gdy sprawy nie idą po naszej myśli. Staram się teraz lądować w połowie, zawsze pamiętać o wciśnięciu resetu i stawiania sobie kolejnych celów.

Reklama

– Teraz przedstawia się to tak, jakbym wrócił i po prostu świetnie sobie tu radził. Ale w głębi duszy jestem samokrytyczny. Chcę być jeszcze lepszy, bardziej angażować się w grę i strzelać więcej goli. Choć fajnie jest obserwować, jak postrzeganie mnie się zmienia. Dostałem to, czego chciałem – transferu. Mam drużynę i klub, którzy bardzo we mnie wierzą. Dyrektor sportowy, prezes i trener mnie chcą.

W barwach reprezentacji Danii Hojlund rozegrał jak dotąd 31 meczów. Strzelił 13 goli, z czego sześć w ostatnich eliminacjach do mistrzostw świata. W kadrze zadebiutował we wrześniu 2022 roku, ale na mundial w Katarze nie pojechał. Nie ma jeszcze trafienia na dużym turnieju. Na Euro 2024 zagrał we wszystkich meczach i to w podstawowym składzie, ale przez 290 minut nie znalazł drogi do bramki. Jeśli piłkarze Briana Riemera przejdą baraże, w fazie grupowej zagrają z Koreą Południową, RPA oraz współgospodarzem turnieju – Meksykiem.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ O ZAGRANICZNEJ PIŁCE NA WESZŁO:

fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Alvarez chce transferu. Atletico złoży skargę na Barcelonę

Braian Wilma
2
Alvarez chce transferu. Atletico złoży skargę na Barcelonę

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”

Braian Wilma
16
Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”