Już na kilka tygodni przed halowymi mistrzostwami Polski w lekkiej atletyce oczywistym było, że największe wydarzenia imprezy będą dwa. Pierwszego dnia miał to być bieg na 60 metrów kobiet z Ewą Swobodą w stawce. I on faktycznie dał nam fenomenalny rezultat – 6.99 s, pierwszy w historii Polski poniżej siedmiu sekund. Dziś z kolei o emocje zadbać miały nasze „czterystumetrówki”. I co? I też dały radę! Justyna Święty-Ersetic odzyskała rekord Polski, ale Anna Kiełbasińska i Natalia Kaczmarek również pobiegły znakomicie. 

Rekord! Justyna Święty-Ersetic odzyskała tytuł najszybszej Polki na halowe 400 metrów

W stronę 51 sekund

51.10 s Anny Kiełbasińskiej – taki wynik do dziś był rekordem Polski. Kiełbasińska ustanowiła go zresztą w tym roku, gdy w znakomitej formie weszła w sezon halowy. Tyle że zahamował ją nieco uraz, dlatego jej dyspozycja w dzisiejszych zawodach była zagadką – trudno było przewidzieć, jak zaprezentuje się po wymuszonej przerwie. Z kolei Natalia Kaczmarek, która biegała już w tym roku 51.15, i Justyna Święty-Ersetic zadawały się napędzać ze startu na start. Spodziewaliśmy się więc, że czeka nas znakomita rywalizacja.

I że może przynieść nam pierwszy w historii Polski bieg poniżej 51 sekund na hali.

Na ten jednak będziemy musieli jeszcze poczekać. Choć, jeśli wszystko pójdzie dobrze, możliwe, że tylko dwa tygodnie – do halowych mistrzostw świata w Belgradzie, gdzie nasze trzy zawodniczki będą mogły pokazać się na największej z lekkoatletycznych scen umieszczonych pod dachem. I patrząc na to, co pokazały dziś, zdecydowanie będzie tam co oglądać. Po świetnym biegu złoto mistrzostw Polski obroniła bowiem Święty-Ersetic, pobijając przy tym rekord Polski. Nowy wynosi od dziś 51.04.

I to już sam w sobie jest wynik znakomity. Śmiało można jednak stwierdzić, że Justynę stać było nawet na przebicie granicy 51 sekund. Dlaczego? Bo finiszować musiała po drugim torze, nadkładając dystansu i omijając Kiełbasińską, która długo biegła na pierwszym miejscu.

– Przypuszczałam, że Ania zacznie mocno. W końcu to nasza sprinterka w sztafecie. Starałam się ją gonić, to mi się udało. Musiałam trochę przyblokować Natalkę, bo było ciasno. Cieszę się, że udało mi się obronić tytuł i rekord Polski do mnie wrócił – mówiła Święty-Ersetic, za której plecami przybiegły kolejno Kiełbasińska (51.20) i Kaczmarek (51.24), obie z czasami lepszymi od rekordu Polski obowiązującego jeszcze przed tym sezonem. Forma naszych zawodniczek jest wprost doskonała. I każda z nich czuje, że może biegać jeszcze lepiej.

Nie do końca wyszedł mi ten bieg, było ciasno, dziewczyny trochę mnie zamknęły. Taka jest hala – mówiła Kaczmarek. – Myślę, że stać mnie na lepszy wynik, ale musiałby być trochę łatwiejszy bieg. A tak? Trzecie miejsce, ale fajna walka, dobrze się biegło z dziewczynami. Na pewno trochę utrudniłam sobie to eliminacjami i startem z trzeciego toru w finale. Byłam przez to dalej od dziewczyn, łatwiej było im zbiec do wewnątrz. Jak mówię jednak – taka jest hala. Trochę jestem wściekła, bo to moja wina. Powinnam pobiec inaczej, lepiej taktycznie. Tak się jednak złożyło. Mam nadzieję, że w Belgradzie zrobię rekord życiowy.

https://twitter.com/sport_tvppl/status/1500478785396879370

Warto tu dodać jeszcze jedno – że w Belgradzie poza indywidualnymi medalami dziewczyny powalczą też o sukces w sztafecie. I już teraz mówią otwarcie, że stać je nawet na złoto. A w pojedynkę? Każda może zakręcić się w okolicach podium, choć wynik Święty-Ersetic to piąty rezultat na tegorocznych listach światowych (ale czwarty przed HMŚ, bo Rosjanka Polina Miller tam nie wystąpi).

W teorii trzeba będzie więc jeszcze nieco z rekordu Polski ująć i wreszcie pobiec poniżej 51 sekund. Ale w końcu gdzie to zrobić, jeśli nie na mistrzostwach świata?

Pozytywy i rozczarowania

Co jeszcze działo się dziś w toruńskiej hali? Przede wszystkim warto napisać o Konradzie Bukowieckim, który bez większego problemu zdobył złoty medal pchnięciem na 21.53 m i wprost mówił, że liczył na więcej. A to świadczy o jednym – Konrad czuje się w tym roku naprawdę mocny. A że faktycznie mocny jest, to udowodnił niedawno w Madrycie, gdy wygrał cykl World Indoor Tour dzięki pchnięciu na 21.91 m, które pozostaje najlepszym w tym sezonie wynikiem w Europie.

– Jestem zadowolony z wyniku, bo 21,53 to przyzwoity rezultat. Rok temu brałbym go w ciemno. Dziś fajne pchnięcie w pierwszej próbie, bardzo spokojne. Wiedziałem, że to wynik, który powinien dać złoto i chyba trochę przysnąłem. Ale dziś cały dzień jestem taki śpiący, po prostu to nie mój dzień. Ale jak to nie mój dzień i pcham ponad 21.50 m, to jest w porządku. […] Dużo się zmieniło w moim życiu i podejściu jako sportowca oraz faceta. Dorastam, zaraz będę miał na karku 25 lat. To już nie jest 18-letni Konrad, który myślał, że jest niezniszczalny. Zweryfikowały mnie ostatnie dwa lata [Bukowiecki miał w ich trakcie sporo problemów zdrowotnych – przyp. red.], dużo poukładałem w głowie. To co robię, znów sprawia mi przyjemność – mówił.

W Belgradzie Bukowiecki z pewnością będzie jedną z naszych medalowych nadziei. Podobnie jak Angelika Cichocka, inna osoba po przejściach, której kontuzje zabrały już sporą część kariery. W tym sezonie halowym Cichocka udowadnia, że wróciła do dobrej formy, a w Toruniu wygrała w rywalizacji na dwóch dystansach – 1500 i 800 metrów. Dziś biegła ten drugi, ważniejszy, bo w nim wystartuje w HMŚ.

– To jest przedsmak tego, co wydarzy się za dwa tygodnie. potrzebowałam solidnego przetarcia, mocnego finiszu. Będą jeszcze z dwa-trzy mocne treningi, a potem przerwa przed Belgradem. Nie ukrywam, że czuję się trochę zmęczona. Za mną ciężko przepracowany obóz w Spale, tu trzy starty w dwa dni. To siedzi w nogach. Nie było łatwo. Tym bardziej się cieszę, że na zmęczeniu mogę wykrzesać z siebie dodatkowy ogień na finiszu. Mam nadzieję, że forma będzie rosła do Belgradu – mówiła.

Niepokoić może za to forma Patryka Dobka, który dziś – sensacyjnie – został tylko srebrnym medalistą mistrzostw Polski, przegrywając z Patrykiem Sieradzkim, na co dzień sprawdzającym się w roli pacemakera. Po biegu mówił jednak, że przygotowania utrudnił mu uraz, przez który nie mógł biegać i na ten moment nie wie, czy w ogóle pojawi się na halowych mistrzostwach świata nawet jeśli dostanie „powołanie” od Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, bo ważniejszy jest dla niego sezon letni i chce się do niego odpowiednio przygotować.

Utrudnione przygotowania do sezonu miał też Kajetan Duszyński, który miesiąc spędził w wojskowym mundurze, a potem złapała go też choroba. On dziś zdobył złoto, ale w czasie, z którego nie był przesadnie zadowolony. Cieszyć nie ma się też z czego Piotr Lisek, któremu w ostatnim konkursie przed HMŚ nie udało się wypełnić minimum na tę imprezę (5.81) i od decyzji związku zależeć będzie, czy w ogóle pojedzie do Belgradu. Nawet jeśli jednak się tam zjawi, to bez perspektyw na walkę o medal. A to rozczarowanie, bo Piotr przyzwyczaił nas do tego, że jest skoczkiem ze ścisłej światowej czołówki.

Jeśli o skoki chodzi, to pozytywne sygnały dostaliśmy dziś za to w skoku w dal – złoto u kobiet zdobyła bowiem wciąż będąca juniorką Anna Matuszewicz (rocznik 2003), która skoczyła 6.41 m i pokonała Magdalenę Żebrowską. U mężczyzn z kolei z wynikiem 8.01 m triumfował niespełna 23-letni Piotr Tarkowski, zostając tym samym dopiero czwartym Polakiem w historii, który w hali skakał powyżej ośmiu metrów. Inna sprawa, że do minimum na HMŚ zabrakło mu ponad 20 centymetrów. A to bardzo dużo.

Fot. Newspix

Cytaty pochodzą z rozmów na antenie TVP Sport. 

Weszło
07.08.2022

Rotacja się nie sprawdziła. Górnik pokonał Raków

Wicemistrzowie Polski przegrali w Zabrzu pierwszy raz w oficjalnym meczu od 14 maja. Górnik strzelił gola po rzucie rożnym, którego nie powinno być, bo piłka przed wyjściem na boisko dotknęła Mateusza Cholewiaka. Bramkę po tym kornerze zdobył Aleksander Paluszek. To było jedyne trafienie w tym spotkaniu. Raków zagrał słabo. Trener częstochowian, Marek Papszun dokonał siedmiu zmian w stosunku do czwartkowego meczu III rundy eliminacji Ligi Konferencji ze Spartakiem Tranawa (2:0). […]
07.08.2022
Suche Info
07.08.2022

Olympique Marsylia wygrywa 4:1, Milik bez gola

Mimo fatalnej atmosfery wokół klubu i wygwizdania trenera Igora Tudora przez kibiców przed pierwszym gwizdkiem, Olympique Marsylia od zwycięstwa rozpoczął zmagania w Ligue 1. W wyjściowej jedenastce OM znalazł się Arkadiusz Milik. Marsylia w ogniu. Wewnętrzne konflikty rozsadzą zespół? Marsylczycy pokonali 4:1 Stade Reims. W 13. minucie spotkania samobójcze trafienie zanotował Wout Faes, później spektakularną akcją bramkową popisał się wypożyczony z Arsenalu Nuno Tavares, a po przerwie […]
07.08.2022
Suche Info
07.08.2022

Robert Lewandowski MVP meczu o Puchar Gampera

Robert Lewandowski przywitał się ze Spotify Camp Nou bramką, dwiema asystami i asystą drugiego stopnia. W nagrodę wybrano go najlepszym zawodnikiem spotkania o Puchar Gampera. FC Barcelona bez większych problemów pokonała meksykańskie UNAM Pumas 6:0. Na listę strzelców, poza Polakiem, wpisali się Pedri, Ousmane Dembele, Pierre-Emerick Aubameyang oraz Frenkie de Jong. Po meczu Sergio Busquets odebrał trofeum, które było stawką ostatniego meczu towarzyskiego Barcy przed startem […]
07.08.2022
La Liga
07.08.2022

Pumas, graliście w to kiedyś? Barcelona wygrywa, show Lewandowskiego

Włoskie kluby w okresie przygotowawczym lubią sobie pyknąć sparing z ósmoligowcem dla przećwiczenia taktyki. FC Barcelona poszła szerzej – zaprosiła taką ekipę na ostatni mecz przed ligą, oficjalny Puchar Gampera. To znaczy może zaprosiła kogoś innego, bo w sumie miała to być jedna z najlepszych ekip w Meksyku, a przyjechała banda kaktusów. – Będąc Robertem Lewandowskim, nie możesz strzelać z „dwunastką” na plecach. Jestem pewien, że teraz, gdy ma „dziewiątkę”, strzeli bramkę na Camp […]
07.08.2022
Weszło
07.08.2022

LIGA MINUS 4 – LIVE OD 22:00

Liga Minus po małej przerwie, zapraszamy! LIVE od 22:00.
07.08.2022
Suche Info
07.08.2022

Stokowiec: „Mam niedosyt po tym meczu, straciliśmy bramkę na własne życzenie”

Zagłębie Lubin podzieliło się dziś punktami z Lechem Poznań. Wynik 1:1 w starciu z mistrzami Polski nie usatysfakcjonował jednak trenera gospodarzy, Piotra Stokowca, który dał wyraz swemu lekkiemu rozczarowaniu podczas konferencji prasowej. – Może zacznę od tego, że mam niedosyt po tym meczu, bo dobrze graliśmy i stwarzaliśmy sytuacje – powiedział szkoleniowiec „Miedziowych”, cytowany przez klubowy portal. – Chcieliśmy podejść wysoko, zagrać agresywnie. W drugiej połowie też […]
07.08.2022
Lekkoatletyka
07.08.2022

Wystartuję tu nawet bez nogi! – reportaż z Memoriału Kamili Skolimowskiej

Pierwszy w historii polskiej lekkiej atletyki mityng Diamentowej Ligi. Wyjątkowy moment dla wszystkich, którzy z tym sportem są związani. – Gdy tylko dowiedziałam się, że mogę wziąć udział w Memoriale, powiedziałam sobie, że choćbym była bez nogi, to muszę tu wystartować – mówiła Małgorzata Hołub-Kowalik. Jej zdanie podziela wielu innych polskich lekkoatletów. Jednak nawet ci z zagranicy mówią: Chorzów powinien mieć Diamentową Ligę. Na stałe.  Wbrew pogodzie Były obawy. Jeśli […]
07.08.2022
Inne sporty
06.08.2022

Memoriał Skolimowskiej nie zawiódł. Co za wynik Kaczmarek!

Takiego mityngu w Polsce jeszcze nie było – mówiliśmy już przed startem Memoriału Kamili Skolimowskiej. A teraz możemy to zdanie tylko powtórzyć. Bo w Chorzowie posypały się kapitalne wyniki. Ze strony Shelly-Ann Fraser-Pryce, Shericki Jackson czy Armanda Duplantisa. W tym lekkoatletycznym gwiazdozbiorze rywalizującym w zawodach Diamentowej Ligi wyróżniła się też Natalia Kaczmarek, która jako pierwsza Polka od czasów Ireny Szewińskiej zeszła poniżej 50 sekund na dystansie 400 metrów! Najważniejsze pytanie, […]
06.08.2022
Lekkoatletyka
06.08.2022

Gwiazdozbiór na Stadionie Śląskim. Czas na Diamentową Ligę

– Takiej obsady nie miał jeszcze żaden mityng w Polsce – mówił Piotr Małachowski, obecny dyrektor sportowy Memoriału Kamili Skolimowskiej. To pierwszy w historii naszej lekkiej atletyki mityng w cyklu Diamentowej Ligi, a osoby zaangażowane w jego organizację liczą, że nie ostatni. Widać to zresztą po tym, kto przyjechał na Stadion Śląski. Wszyscy mają nadzieję, że wyniki również to udowodnią.  13 tygodni pracy, ale było warto Kiedy początkiem maja gruchnęła […]
06.08.2022
Inne sporty
05.08.2022

Tomala – najbardziej niespodziewany złoty medalista na letnich igrzyskach w historii Polski

Gdy Polska szykowała się do snu, on szedł. Chociaż to złe słowo, lepiej byłoby napisać, że sunął do przodu w tempie nieosiągalnym nawet dla wielu biegaczy, nucąc sobie pod nosem hit Eminema „Lose yourself”. Po naszemu oznacza to „Zatrać się” i Dawid właśnie to zrobił – kompletnie zatracił się w swoim starcie, który dał mu złoty medal w chodzie na 50 km. Właśnie mija rok od tego wydarzenia, zdaniem wielu będącego najbardziej niespodziewanym […]
05.08.2022
Inne sporty
04.08.2022

Małachowski: Nie lubię, jak ktoś mówi do mnie „dyrektorze”

Piotr Małachowski przez lata był najlepszym polskim dyskobolem, a karierę zakończył podczas Memoriału Kamili Skolimowskiej. Teraz wciąż jest związany z tym mityngiem, ale już w innej roli, jako dyrektor sportowy. Z wybitnym polskim lekkoatletą rozmawiamy tuż przed startem Memoriału, który od tego roku wchodzi w kalendarz Diamentowej Ligi. KACPER MARCINIAK: Memoriał Kamili Skolimowskiej jest dla pana wyjątkowym wydarzeniem. Przed skończeniem kariery brał pan udział w każdej jego […]
04.08.2022
Inne sporty
03.08.2022

Kolejny sprinterski diament. Botswańczyk jest szybki i bezczelny jak… Bolt

Parę miesięcy temu świat lekkiej atletyki zachwycał się Erriyonem Knightonem, który w wieku 18 lat stał się jednym z najszybszych zawodników w historii biegu na 200 metrów. Teraz natomiast równie olbrzymi talent co Amerykanin pokazuje… Botswańczyk. Letsile Tebogo urodził się w 2003 roku i biega 9.91 s na setkę. Bije tym samym na głowę dokonania nastoletniego Usaina Bolta.  Sprinterzy dorastają szybciej niż kiedyś – taką tezę […]
03.08.2022
Liczba komentarzy: 1
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Paulo Sousa
Paulo Sousa
5 miesięcy temu

Ja szybciej zapierdalam po browara do sklepu.