Wzruszająca historia Rafała Gikiewicza. Uroniliśmy kilka łez…

Paweł Paczul

29 lipca 2026, 11:24 • 3 min czytania 14

Reklama
Wzruszająca historia Rafała Gikiewicza. Uroniliśmy kilka łez…

Niech każdy ocenia sobie historię – no właśnie – ucieczki czy przejścia Darko Czurlinowa z testów w Widzewie do podpisania kontraktu w Pogoni jak chce, ale jeśli odnosi się do niej Rafał Gikiewicz z łzawym przekazem o wartości danego słowa, no to… To chyba już za dużo.

Reklama

Gikiewicz powiedział bowiem w Kanale Sportowym: – Gdy rozwiązywałem kontrakt w Turcji dałem słowo, że bez żadnych podpisanych dokumentów przyjeżdżam do Łodzi i negocjujemy kontrakt. Siedziałem przy stole i w tym samym momencie dzwoni do mnie prezes Wisły Kraków. Który po tym jest trochę obrażony dla mnie, bo mówił: „Przyjdź do Wisły, zrobimy awans, to jest największy klub w Polsce”. Powiedziałem: „Pełna zgoda, ale dałem słowo Widzewowi”. Trzymałem się tego słowa – powiedziałem, że jeżeli się nie dogadamy, to wsiądę w samochód i przyjadę do Wisły Kraków. Nawet nie rozmawiałem, czy dadzą mi więcej, czy mniej, bo dałem słowo, a to było dla mnie ważniejsze, niż podpisana umowa. […] Czuję się z tym dobrze, bo tak mnie wychowali rodzice, że dane słowo jest ważniejsze niż pieniądze.

Gikiewicz uczy honoru. A mógłby nawet czegoś więcej!

To bardzo ciekawe, bo zdaje się, że to wychowanie zadziałało z pewnym opóźnieniem. Warto przypomnieć inną historię, którą opowiadał sam bramkarz: – Gdybym powiedział osobom ze Śląska Wrocław, że jadę na testy do klubu z niemieckiej pierwszej ligi, to chcieliby za mnie jakieś pięć milionów euro. Dlatego też powiedziałem, że boli mnie brzuch i muszę zostać w domu przez trzy dni. Później pojechaliśmy autem do Brunszwiku na testy w Eintrachcie. (…) Spotkałem się z prezesem Śląska i przeobraziłem się w aktora. Powiedziałem: „Nasze dziecko ma dopiero rok, ale moja żona boryka się z depresją. Przechodzimy bardzo trudny okres i jeśli będę musiał zostać, to mogę stracić żonę oraz dziecko”. Uroniłem do tego kilka łez.

Gikiewicz przechodził do Brunszwiku w 2014 roku, ale tego wywiadu udzielił w 2022 roku, więc najwyraźniej jeszcze parę lat temu był z tej historii całkiem zadowolony. Do Widzewa trafiał w 2024 roku, zatem albo przez dwa lata przeszedł całkowitą przemianę, albo jednak wolał grać w Ekstraklasie i teraz dorabia do tego ideologię, żeby mieć co opowiadać w internecie.

Naprawdę dużo autentyczniej byłoby, gdyby w sprawie Czurlinowa przekazał kilka prostych rad, a nie mówił o danym słowie. Warto przecież wiedzieć:

Reklama
  • czy w przypadku symulowania bolącego brzucha warto się po nim głaskać ze zbolałą miną?
  • jak zmusić organizm do łez? To wcale nie takie proste, spróbujcie się teraz rozpłakać na zawołanie… No właśnie. A Gikiewicz potrafi!
  • czy można odwoływać się do innych chorób niż depresja? Na przykład zacząć od bólu zęba, a jak to nie będzie działało, to dopiero potem podbijać stawkę dzięki swojej wyobraźni? Czy od razu z grubej rury?

Rafale, jeśli się na czymś znasz, korzystaj z tego na wizji!

 

Fot. Newspix

Reklama
14 komentarzy
Paweł Paczul

Na Weszło pisze głównie o polskiej piłce, na WeszłoTV opowiada też głównie o polskiej piłce, co może być odebrane jako skrajny masochizm, ale cóż poradzić, że bardziej interesują go występy Dadoka niż Haalanda. Zresztą wydaje się to uczciwsze niż recenzowanie jednocześnie – na przykład - pięciu lig świata, bo jeśli ktoś przekonuje, że jest w stanie kontrolować i rzetelnie się wypowiedzieć na tyle tematów, to okłamuje i odbiorców, i siebie. Ponadto unika nadmiaru statystyk, bo niespecjalnie ciekawi go xG, półprzestrzenie czy rajdy progresywne. Nad tymi ostatnimi będzie się w stanie pochylić, gdy ktoś opowie mu o rajdach degresywnych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Lech i rekrutacja trenerów. Jak zatrzymał Frederiksena i zbudował struktury?

Szymon Janczyk
11
Lech i rekrutacja trenerów. Jak zatrzymał Frederiksena i zbudował struktury?

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Lech i rekrutacja trenerów. Jak zatrzymał Frederiksena i zbudował struktury?

Szymon Janczyk
11
Lech i rekrutacja trenerów. Jak zatrzymał Frederiksena i zbudował struktury?