Szok – skrzydłowy Jagiellonii w Kozakach! [KOZACY I BADZIEWIACY]

Aleksander Rachwał

12 maja 2026, 14:28 • 5 min czytania 5

Reklama
Szok – skrzydłowy Jagiellonii w Kozakach! [KOZACY I BADZIEWIACY]

Skrzydła, delikatnie rzecz ujmując, nie były w ostatnim czasie najmocniejszą stroną Jagiellonii. Nie były nią również mecze u siebie, bo poprzednie spotkanie w Białymstoku ekipa Siemieńca wygrała prawie dwa miesiące temu. W ten weekend jednak trafił się dublet – Jaga w końcu wygrała przed własną publicznością i wreszcie dobry mecz zagrali jej skrzydłowi. Jedenastkę Kozaków w ten weekend zdominowali jednak gracze Zagłębia, którzy pewnie ograli walczący o mistrzostwo Górnik.

Reklama

Niby była to kolejka, w której emocji było sporo, bo to jednak finisz ligi i każdy mecz ma duże znaczenie w kontekście końcowych rozstrzygnięć, ale z drugiej strony – spora liczba meczów była zwyczajnie przeciętna. Raków, choć wygrał z Koroną po pięknych bramkach, w ogólnym ujęciu nie wypadł zbyt przekonująco. Lech mógł praktycznie zabić emocje w walce o tytuł, ale męczył się niemiłosiernie z Arką. Sytuację nieco poprawiły Jagiellonia i Pogoń, które strzeliły łącznie pięć bramek, a zwycięstwo tej pierwszej rozstrzygnęło się w ostatnich minutach. Efektowne zwycięstwa zaliczyły też walczący o życie Widzew i Motor, który demolką w Płocku przerwał serię porażek. Poza tym? Bezbramkowe remisy w Krakowie i Gliwicach i wymęczone zwycięstwo Legii w Niecieczy.

Kozacy – najlepsza jedenastką 32. kolejki Ekstraklasy

Dlatego tym bardziej można docenić Zagłębie, którego aż trzech zawodników wylądowało w naszej jedenastce Kozaków. Gracze Leszka Ojrzyńskiego na siedem poprzednich meczów pięć przegrali, ale tym razem przeciwko Górnikowi pokazali się z naprawdę dobrej strony. Świetnie bronili, umiejętnie kontrowali i zasłużenie wywieźli z Zabrza trzy punkty. Na wyróżnienie zasłużyli zawodnicy każdej formacji – w lini defensywy umieściliśmy znakomicie dysponowanego Damiana Michalskiego, w pomocy autora gola na 1:0, Jakuba Kolana, w ataku Levente Szabo, który do asysty przy pierwszym golu dołożył gola, przy którym naprawdę błysnął kunsztem napastnika.

Dopełnieniem byłaby obecność w bramce Jasmina Buricia, który też zagrał dobre zawody, tym razem jednak postawiliśmy na Otto Hindrichia, bo – jakkolwiek to zabrzmi w kontekście starcia z najsłabszą drużyną ligi – Rumun wybronił gościom mecz z Bruk-Betem i to jemu Legia może zawdzięczać to, że do ostatnich kolejek przystąpi praktycznie pewna utrzymania.

Reklama

Defensywę uzupełniają Bosko Sutalo z Cracovii, który naprawdę solidnie wypadł na tle Radomiaka i Steve Kapuadi, który w spotkaniu z Lechią zdobył swojego pierwszego gola w barwach Widzewa. A skoro już jesteśmy przy meczu Widzewa z Lechią, nie mogło zabraknąć też Sebastiana Bergiera, MVP tego starcia, autora dwóch goli i asysty. Nie przestanie nas zdumiewać, że przy tylu kosztownych transferach Łodzian, tym najlepszym okazał się napastnik wyjęty z GKS-u Katowice. Ale to oczywiście komplement dla samego Bergiera, bo zwyczajnie sobie na to zapracował.

W Kozakach ląduje też Alex Pozo z Jagiellonii. Jego odpowiednik po drugiej stronie – Kejatan Szmyt – przełamał swoją niemoc strzelecką pięknym golem i również zagrał przeciwko Pogoni niezły mecz, my jednak postawiliśmy na Hiszpana, który szalał na prawej stronie boiska i zakończył spotkanie z asystą przy golu Pululu. Ze składu Rakowa, który ograł u siebie 2:0 Koronę wyróżniliśmy za to Lamine’a Diaby-Fadigę, który pięknym golem przewrotką potwierdził, że jest zawodnikiem potrafiącym zrobić coś z niczego, gdy drużyna tego potrzebuje. Do tego mamy dwójkę z Motoru Lublin – Bartosza Wolskiego, autora bramki i dwóch asyst (obie ze stojącej piłki), oraz Karola Czubaka, który w starciu z Wisłą Płock znów zaprezentował, że jest specem od gry w powietrzu i zrobił kolejny krok w kierunku korony króla strzelców.

Kozacy i Badziewiacy - 32. kolejka Ekstraklasy

Badziewiacy – najgorsza jedenastka 32. kolejki Ekstraklasy

O ile przy Kozakach nie mieliśmy większych problemów z doborem składu (choć trzeba było w tym celu nieco kombinować z ustawieniem), tak przy Badziewiakach mieliśmy twardszy orzech do zgryzienia, szczególnie jeśli chodzi o defensywę.

Reklama

Przy bramkarzach to akurat spory plus, bowiem nikt nie zagrał aż tak kompromitująco, by z miejsca zagwarantować sobie miejsce wśród najgorszych. Postawiliśmy na Valentnina Cojocaru z Pogoni – przesądziło to nieudane wyjście z bramki, które kosztowało gości utratę decydującej bramki w końcówce spotkania z Jagiellonią (choć oczywiście część winy ponosi też Keramitsis, z którym sobie wzajemnie przeszkodzili).

Linię obrony moglibyśmy w całości stworzyć z zawodników Wisły Płock i na tym zamknąć sprawę. Trzy gole stracone po stałych fragmentach gry w starciu z Motorem, cztery łącznie… Dramat. Symbolem tej nędzy w defensywie był oczywiście ostatni gol, autorstwa Fabio Ronaldo, gdy Portugalczyk praktycznie nienękany wbiegł sobie z piłką w pole karne i uderzył na bramkę. „Zawzięcie” przeszkadzał mu wówczas Sangre, który w jedenastce Badziewiaków znaleźć się po prostu musiał. Do niego dołożyliśmy Nemanję Mijuskovicia (Marcin Kamiński też zagrał słabo, ale jednak spędził na boisku tylko jedną połowę).

Postawienie wyłącznie na Nafciarzy byłoby jednak za proste, bo w meczach Lechii i Pogoni obrońcy też się nie popisali. Blok obronny Badziewiaków uzupełniają więc Matej Rodin, który zaliczył koszmarne spotkanie przeciwko Widzewowi i Linus Wahlqvist z Pogoni, który nie lepiej wypadł przeciwko Jagiellonii. W przypadku obu to z jednej strony indywidualne „wyróżnienie”, a z drugiej forma podkreślenia, jak słabo spisały się całe formacje obronne obu drużyn.

Reklama

W pomocy tych oczywistych kandydatów aż tak wielu nie było. Postawiliśmy na naprawdę kiepskiego w starciu z Piastem Mateusza Kowalczyka z GKS-u Katowice, Rifeta Kapicia z Lechii, który nie dość, że zagrał przeciętnie to jeszcze złamał linię spalonego przy trzecim golu dla Widzewa oraz Simona Gustafsona z Korony, który póki co okazuje się sporym niewypałem transferowym Kielczan.

Spora kolejka do antyjedenastki kolejki była za to wśród napastników. Nędzny występ przeciwko Piastowi zaliczył Szkurin, niewiele dobrego w spotkaniu z Motorem pokazał Deni Jurić, a Ivan Durdov był najgorszym piłkarzem na boisku w meczu Bruk-Betu z Legią. Postawiliśmy jednak na Abdoula Tapsobę, który kompletnie nieodpowiedzialnym faulem osłabił Radomiaka w starciu z Cracovią, bezproduktywnego przeciwko Zagłębiu Ikię Dimiego z Górnika i nieskutecznego w spotkaniu z Rakowem Antonina z Korony.

Kozacy i Badziewiacy - 32. kolejka Ekstraklasy

WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
5 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”

Braian Wilma
11
Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Lech czeka na kluczową decyzję. Przyszłość jednego z liderów wciąż niepewna

Kacper Korpak
20
Lech czeka na kluczową decyzję. Przyszłość jednego z liderów wciąż niepewna
Ekstraklasa

Pierwszy transfer Cracovii stał się faktem. To brat wielkiego nieobecnego na mundialu

Kacper Korpak
5
Pierwszy transfer Cracovii stał się faktem. To brat wielkiego nieobecnego na mundialu