Gorąco po sparingu Lechii. „Przepraszam, że 3 lata gram za darmo”

Kacper Korpak

19 lipca 2026, 08:25 • 3 min czytania 34

Reklama
Gorąco po sparingu Lechii. „Przepraszam, że 3 lata gram za darmo”

To miał być spokojny, przedsezonowy sprawdzian i ostatni test przed rozpoczęciem ligowej rywalizacji. Na boisku padł remis, a Lechia przez długi czas prezentowała się z dobrej strony. Jednak najwięcej uwagi wcale nie przyciągnął wynik. W mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się wpisy sugerujące, że po spotkaniu doszło do rozmowy fanów z zawodnikami. Według relacji nie wszystko przebiegło spokojnie, a w pewnym momencie miało dojść do spięcia.

Reklama

Remis Lechii w sparingu

Lechia Gdańsk zremisowała z Randers FC (duński zespół z najwyższej ligi) 2:2 w sparingu rozegranym 18 lipca na Polsat Plus Arenie Gdańsk. Gospodarze rozpoczęli spotkanie bardzo dobrze i już po 13 minutach prowadzili 2:0. Na listę strzelców wpisali się Samuel Kopasek oraz Iwan Żelizko. Dla Słowaka był to pierwszy nieoficjalny mecz w nowych barwach i od razu trafił do siatki.

Duńczycy szybko odpowiedzieli golem kontaktowym, a po przerwie doprowadzili do wyrównania. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 2:2. Co ciekawe, Lechia miała do dyspozycji na to spotkanie… zaledwie 17 zawodników. W sparingu w kadrze meczowej nie było m.in.: Tomasa Bobcka, Rifeta Kapicia, Bujara Pllany, Kacpra Sezonienki, Michała Głogowskiego, ani powracających po urazach: Indrita Mavraja i Bogdana Wiunnyka. Niektórzy z nich zasiedli jedynie na trybunach.

Reklama

Po meczu miało dojść do rozmowy kibiców z piłkarzami

W mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się wpisy kibiców dotyczące sytuacji, do której miało dojść już po zakończeniu sparingu. Według tych relacji część fanów miała rozmawiać z piłkarzami Lechii. Niektóre wpisy sugerują, że rozmowa z czasem stała się bardziej „emocjonalna”. Pojawiły się doniesienia o kłótniach i wzajemnych pretensjach. Powtarzają się one w kilku podobnych relacjach.

Reklama

„Przepraszam, że 3 lata gram za darmo”

Rifet Kapić, Camilo Mena, Tomas Bobcek, Iwan Żelizko – to są piłkarze, którzy z całą pewnością znaleźliby zatrudnienie w Ekstraklasie, a jednak wciąż są jeszcze w Lechii. Ten pierwszy nosi się z zamiarem odejścia, poważnie interesowała się nim Pogoń Szczecin, która oferowała za tego piłkarza 700 tysięcy euro. To on miał rzucić do kibiców, że przez trzy lata gra za darmo, odnosząc się do terminowości w płatnościach.

Reklama

Lechia Gdańsk po kolejnych transferach wychodzących uderza w PZPN. W przypadku Kurminowskiego, Kłudki czy Olssona informowała o tym, że nie jest w stanie utrzymać ich na poziomie pierwszoligowym, a winą obarczała właśnie związek, który odebrał jej pięć punktów za zaległości finansowe wobec innych klubów i pracowników, a także nieprawidłowości formalne. „PZPN poniesie odpowiedzialność za nieodwracalne szkody wyrządzone naszemu Klubowi” – to już tego lata taki oświadczeniowy klasyk.

Fot. Newspix

34 komentarzy
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1. Liga

Reklama