Ruch Chorzów wreszcie strzelił gola. Ale na Polonię to za mało

Jakub Radomski

07 sierpnia 2026, 22:23 • 4 min czytania 0

Reklama
Ruch Chorzów wreszcie strzelił gola. Ale na Polonię to za mało

Dokładnie 242 minuty czekał Ruch Chorzów na pierwszą bramkę w lidze w sezonie 2026/2027. Żeby to w końcu osiągnąć, musiał oddać aż 49 strzałów. Udało się w 62. minucie spotkania z Polonią Warszawa przy Konwiktorskiej. Trener Waldemar Fornalik nie może być jednak zadowolony, bo jego zespół nie utrzymał prowadzenia. Zespoły podzieliły się punktami (1:1), co oznacza, że mający duże ambicje Ruch po trzech kolejkach ma tylko jeden punkt. A Polonia? Była zespołem lepszym, na starcie ligi wygląda dobrze. Może to będzie ten sezon, kiedy wróci do Ekstraklasy, nawet nie musząc przebijać się przez baraże? 

Reklama

Jedni i drudzy mierzą w tym sezonie w awans do Ekstraklasy. Polonia w poprzednich rozgrywkach awansowała do baraży, ale przegrała w półfinale 2:3 z Wieczystą. Ruch w ostatniej kolejce był już myślami w barażach, ale po meczu ze Zniczem w chorzowskiej drużynie zapanowała rozpacz, bo rzutem na taśmę wypchnęła ją z nich… Polonia, po bramce Łukasza Zjawińskiego.

Obecne rozgrywki oba zespoły zaczęły… różnie. Polonia, którą tego lata objął Piotr Stokowiec, wygrała spotkania z Puszczą Niepołomice (1:0) i Unią Skierniewice (3:1). Ruch natomiast przystępował do spotkania przy Konwiktorskiej, nie mając na koncie żadnego punktu. Przegrał wcześniej z Termaliką (0:2) i Miedzią Legnica (0:2), choć w dwóch pierwszych kolejkach oddał najwięcej strzałów ze wszystkich ekip w lidze.

Mimo wszystko – i nie mogło to dziwić – ten mecz uznawano za największy hit trzeciej kolejki Betclic I Ligi.

Ilkay Durmus napędzał kolejne akcje Polonii Warszawa. Ale brakowało skuteczności

Pierwszą dobrą okazję miał Ruch, który co jakiś czas atakował gospodarzy wysokim pressingiem. I właśnie po odzyskaniu w ten sposób piłki uderzał Daniel Szczepan, ale niecelnie. To również Ruch mógł cieszyć się z bramki pod sam koniec pierwszej połowy – niewidoczny wcześniej Shuma Nagamatsu zagrał w pole karne, ale Szczepan trafił w słupek. Trener Chorzowian, Waldemar Fornalik, może się załamać, bo już trzeci raz w tym sezonie jego zespół trafił w obramowanie bramki, a wciąż nie miał jeszcze wtedy na koncie gola.

Reklama

W pierwszej połowie więcej do powiedzenia miała jednak Polonia.

Jeżeli gospodarze coś kreowali z przodu, to najczęściej miał w tym swój udział Ilkay Durmus. Turek szarżował z lewej strony boiska – najpierw podał piłkę do Kacpra Kostorza, którego strzał z dobrej pozycji został zablokowany. Później Durmus dwa razy strzelał na bramkę, w tym raz szczupakiem. W doliczonym czasie pierwszej połowy to on pomknął z piłką środkiem i został sfaulowany 20 metrów przed bramką przeciwnika. Do piłki podszedł Simon Skrabb. Strzeli swojego trzeciego gola w trzecim kolejnym spotkaniu, i zarazem drugiego z rzutu wolnego? Mało brakowało: Fin uderzył świetnie, ale równie dobrze zachował się w bramce Ruchu Jakub Wrąbel.

Ilkay Durmus w rolach głównych. Najpierw asysta przy golu dla Ruchu Chorzów, a później w końcu jego bramka

Drugą połowę lepiej zaczął Ruch. Goście wyszli z groźną kontrą, którą jednak popsuł Patryk Szwedzik. Niedługo później Durmus w końcu doczekał się asysty, ale raczej nie takiej, jakiej pragnął. Turek z Polonii chciał wybić piłkę, ale kopnął ją pod nogi Szymona Szymańskiego, a kapitan Ruchu trafił do siatki.

Reklama

Polonia jednak potrafiła odpowiedzieć. Świetną zmianę dał Dani Vega. Hiszpan niedługo po wejściu na boisko ruszył prawą stroną i zagrał w pole karne. Do piłki dopadł Durmus i zrehabilitował się, wyrównując płaskim uderzeniem, choć komentujący spotkanie Marcin Feddek przez długi czas był przekonany, że autorem trafienia był Sebastian Kowalczyk.  Polonia mogła wygrać, do końca głównie ona atakowała, ale Vega głową trafił tylko w słupek. A w ostatniej akcji meczu strzał Antoniego Kapusty świetnie odbił Wrąbel. 

Z Polonii latem odeszło aż 14 zawodników, w tym najlepszy strzelec, Łukasz Zjawiński (do Legii). Przed sezonem pięciu graczy doznało kontuzji. Mimo to zespół z Warszawy po trzech kolejkach ma na koncie siedem punktów. Miałby komplet, gdyby w meczu z Ruchem był bardziej skuteczny.

Trzeba doceniać pracę Stokowca na początku tego sezonu.

Reklama

Polonia Warszawa – Ruch Chorzów 1:1 (0:0)

  • 0:1 Szymański – 62′
  • 1:1 Durmus – 69′

Fot. Newspix.pl 

0 komentarzy
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1. Liga

Reklama