Dudka chwali stabilność Lecha. „To najlepszy klub w Polsce”

Marcin Ziółkowski

05 maja 2026, 19:52 • 3 min czytania 17

Reklama
Dudka chwali stabilność Lecha. „To najlepszy klub w Polsce”

Lech Poznań zmierza po drugie mistrzostwo Polski z rzędu. Byłoby to dla Kolejorza dziesiąte takie trofeum w historii klubu. Od wielu lat zespół z Wielkopolski wyrasta na główną siłę polskiej piłki, prezentując często połączenie ofensywnego futbolu, regularne wdrażanie młodych talentów i wykonywanie umiejętnych ruchów transferowych. Na temat działania Kolejorza wypowiedział się u Tomasza Ćwiąkały Dariusz Dudka, który klub z Bułgarskiej zna jak mało kto. Asystent Jerzego Brzęczka w kadrze U-21 podkreśla istotę stabilności fundamentów w całej organizacji.

Reklama

Dudka chwali dobrą organizację Lecha. „To klub, w którym wszystko funkcjonuje od postaw”

Jeśli spojrzymy na trzy ostatnie sezony, Lech Poznań nie wypadł poza czołową piątkę. Jeżeli weźmiemy pod uwagę sześć ostatnich sezonów, Kolejorz będzie obecny na podium czterokrotnie. Gdy dodamy do tego dwukrotną obecność w fazie pucharowej Ligi Konferencji – mamy obraz jednego z najlepszych klubów w Polsce.

Dariusz Dudka uważa, że wręcz najlepszego. Dlaczego Lech może być też określony najbardziej profesjonalnym zespołem w Polsce? Odpowiedź jest wbrew pozorom bardzo prosta.

Reklama

– Stabilność. W akademii nie ma zmiany co roku, przewracania całego klubu do góry nogami. Myślę, że Lech jest też najlepszym klubem, bo od podstaw wszystko funkcjonuje, nikt nie wariuje, choć niepowodzeń było wiele, prezesi często dostawali za nie. Tam wszystko jest jak ma być, nie ma nerwowych ruchów. Czekają, aż coś załapie, ktoś przyjdzie inny, coś pozmienia i dalej to funkcjonuje.

– Chyba tak też działają najlepsze kluby Europy. Arsenal miał zero sukcesów wcześniej, a teraz może w końcu się uda (…) W takim klubie jak Lech, Legia czy Wisła, zawsze będzie presja. Nawet jak będzie dobrze, to będzie trzeba coś udoskonalać. Dlatego ważni są dyrektorzy, prezesi, by stali i mieli chłodną głowę.

– W Lechu mamy departament Science, to duże ułatwienie. Gdy byłem odpowiedzialny za stałe fragmenty gry, to jeśli chodzi o przeciwnika – prosiłem wtedy o statystyki, kto dośrodkowuje, gdzie najczęściej i do kogo najczęściej jest grana piłka. Potem ściągałem sobie wideo za ostatnie 8-10 meczów i pod tym kątem patrzyłem na przeciwnika. To bardzo pomocne, ale nie do końca z tego korzystałem. Bardzo to ułatwia, ale na koniec wszyscy dalej jesteśmy ludźmi i najważniejsza jest piłka, a nie statystyki – zakończył Dudka.

Lech Poznań ma sześć punktów przewagi nad Górnikiem Zabrze (jeden mecz mniej Zabrzan) i osiem nad GKS-em Katowice. W przypadku wywalczenia mistrzostwa kraju, Kolejorz będzie pierwszym od pięciu lat zespołem, który zdobędzie dwa kolejne tytuły w lidze po Legii Warszawa (2020 i 2021).

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ O LECHU POZNAŃ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

17 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”

Braian Wilma
0
Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”

Ekstraklasa

Reklama