Transfer Korony nie dojdzie do skutku! „Drzwi zostały zamknięte”

Mikołaj Duda

21 sierpnia 2026, 17:36 • 3 min czytania 7

Reklama
Transfer Korony nie dojdzie do skutku! „Drzwi zostały zamknięte”

Nie jest tajemnicą, że Korona wciąż rozgląda się za nowym napastnikiem, który będzie miał za zadanie rywalizować z Mariuszem Stępińskim. W pewnym momencie wydawało się nawet, że taki zawodnik już został znaleziony i wkrótce będzie mógł zasilić szeregi zespołu Jacka Zielińskiego. Dyrektor sportowy kieleckiego klubu przyznał jednak, że taki transfer nie dojdzie do skutku. Drzwi dla tego piłkarza są już zamknięte.

Reklama

Według medialnych doniesień, Korona Kielce już nawet dogadała się z Lechią Gdańsk na warunki pozyskania Bohdana Wjunnyka, który podobnie jak kilku innych zawodników nie ma zamiaru kontynuować swojej kariery w Trójmieście. Swojego kolejnego kroku nie postawi także przy Ściegiennego. Ostatnia publiczna wypowiedź zamknęła mu drzwi do tego transferu.

„Drzwi zostały zamknięte”. Korona Kielce rozmyśliła się z transferu Bohdana Wjunnyka

Media informowały, że Korona wynegocjowała kwotę 700 tysięcy, jaką miałaby wyłożyć na pozyskanie ukraińskiego napastnika z Lechii Gdańsk. Taki ruch jednak na pewno do skutku nie dojdzie. Wjunnyk ostatnio wypowiedział się, że docenia propozycje z Kielc, ale jego ambicją jest dołączenie do warszawskiej Legii.

Teraz do tych słów w Kanale Sportowym odniósł się dyrektor sportowy Korony Paweł Golański, który przyznał, że temat uznaje za zamknięty i zasugerował, że teraz skieruje się w kierunku innych kandydatów na pozycję napastnika.

– Rzeczywiście widziałem tę wypowiedź, powiem szczerze, i tak naprawdę wydaje mi się, że drzwi Korony Kielce zostały zamknięte. Oczywiście zawodnik ma prawo podejmować decyzję taką, jaką chce, i tutaj my absolutnie już nic z tym nie będziemy robić, bo nie chcemy takiej sytuacji, aby do Korony Kielce trafiali zawodnicy, którzy nie są przekonani do tego projektu. Absolutnie to nie jest w naszej filozofii.

Reklama

– Każdy piłkarz, który dołączył do tego projektu, sam wcześniej zadeklarował, podobało mu się to, jak to jest budowane, i na tym bazowaliśmy, a więc jakby były prowadzone rozmowy z Bogdanem. Oczywiście nie będę tutaj zaprzeczał, bo tak jak powiedział Robert, ja też, nie tylko ja, bo w klubie większość osób ceniło sobie tego zawodnika. Mówię tutaj o aspektach czysto sportowych. Natomiast no, tak jak powiedziałem, życie napisało taki scenariusz, idziemy dalej i zamykamy ten rozdział – stwierdził Golański w KS.

Na ten moment jednak ciężko sobie wyobrazić, że Legia będzie gotowa do sfinalizowania takiego ruchu. Również z powodu nienajlepszej sytuacji finansowej, ale nawet przede wszystkim z faktu, że Marek Papszun po wypożyczeniu Jana Kuchty wyjątkowo ma w czym wybierać, jeśli chodzi o pozycję napastnika. Spodziewany jest bardziej transfer wychodzący, a pierwszy w kolejce znajduje się Antonio Colak.

W każdym razie wszystko wskazuje na to, że Korona do końca okienka jeszcze przeprowadzi jakiś transfer i będzie to właśnie snajper do rywalizacji z Mariuszem Stępińskim, który do końca nie spełnia pokładanych w nim oczekiwań.

Reklama

Fot. Newspix

7 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Simundza z klasą o debiucie Ortiza w La Liga. „Pogratulowałem mu”

Mikołaj Duda
0
Simundza z klasą o debiucie Ortiza w La Liga. „Pogratulowałem mu”

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Simundza z klasą o debiucie Ortiza w La Liga. „Pogratulowałem mu”

Mikołaj Duda
0
Simundza z klasą o debiucie Ortiza w La Liga. „Pogratulowałem mu”