Chelsea potwierdziła transfer za blisko 60 milionów euro. To obrońca sezonu

Marcin Ziółkowski

01 lipca 2026, 18:16 • 3 min czytania 0

Reklama
Chelsea potwierdziła transfer za blisko 60 milionów euro. To obrońca sezonu

Chelsea od wielu lat specjalizuje się w umiejętnym łowieniu młodych talentów za duże pieniądze. W tym czasie do klubu trafili choćby Estevao, Cole Palmer czy Enzo Fernandez. Po dziesiątej lokacie w Premier League w ostatnim sezonie, przyszła pora na wiele zmian w składzie, a także kolejną zmianę trenera. Po angażu Xabiego Alonso, dokonano błyskawicznie pozyskania dużego włoskiego talentu.

Reklama

Chelsea ma nowego wahadłowego. To Marco Palestra

Rozgrywki 2025/26 to dla The Blues zamknięta karta. W połowie rozgrywek pożegnano Enzo Marescę, w ostatnich dniach klub wypowiedział się w sprawie jego tajemniczego odejścia (zachęcamy do lektury tekstu na dole strony). Włoch zapragnął być zastępcą Pepa Guardioli w Manchesterze City i po wielu miesiącach – stało się to faktem. Chelsea z kolei od tamtej pory miała już na payrollu zarówno Liama Roseniora, jak i Calluma McFarlane’a, a zatrudniła w ostatnim czasie Xabiego Alonso.

Duże są nadzieje wobec Hiszpana, a ten błyskawicznie przekonał do transferu zdolnego piłkarza prosto z Atalanty. Spędzający ostatni sezon w Cagliari na Sardynii Marco Palestra podpisał wieloletnią umowę z The Blues, a kosztował blisko 60 milionów euro. Według pogłosek, Chelsea potrzebowała raptem doby, aby przekonać młodzieńca z Półwyspu Apenińskiego.

Reklama

Jak sugerowały włoskie media, mimo braku Ligi Mistrzów Palestra miał zostać przekonany tygodniówką w wysokości 100 tysięcy euro. W przypadku powrotu do europejskich pucharów, gaża ma wzrosnąć o kolejnych 40 tysięcy. W sezonie 2025/26 Palestra został wybrany najlepszym obrońcą sezonu Serie A.

Jak poinformowała Chelsea na swojej stronie internetowej w kontekście statystyk, Włoch był w czołówce udanych oraz podjętych prób dryblingu (81 na 118) w Serie A. W ligach z TOP 5 żaden obrońca nie był od niego lepszy w tym aspekcie. Zanotował też piątą największą liczbę kontaktów z piłką w polu karnym rywala (67), co przełożyło się na gola i cztery asysty.

W barwach Atalanty debiutował on w Lidze Europy w meczu z Rakowem Częstochowa, w grudniu 2023 roku. Kilka miesięcy później, wystąpił on na Stadionie Narodowym w Superpucharze Europy przeciwko Realowi Madryt. Palestra z miejsca stał się jedną z największych sprzedaży w historii Atalanty.

Palestra wybrał Londyn kosztem Mediolanu

Długo wydawało się, że nowym klubem Palestry będzie Inter. Mediolańczycy jednak po wielu tygodniach walki z Atalantą musieli się poddać. Chelsea wkroczyła do gry jak Filip z konopi i w przeciwieństwie do Nerazzurrich, zrobiła coś więcej niż złożenie ustnej oferty.

Reklama

Inter takim postępowaniem zawiódł kibiców, którzy liczyli na ambitne postępowanie ze strony zarządzających, zwłaszcza, że niedawno świętowano w klubie krajowy dublet. Jako jeden z niewielu pozytywów, zaserwował fanom… przedłużenie umowy z wiekowym, ale niezastąpionym Henrichem Mchitarjanem.

Ormiański weteran środka pola prawdopodobnie odszedłby w normalnych okolicznościach z klubu, ale kierownictwo liczy się z tym, że przy wielu odejściach, potrzeba załatwać więcej dziur w składzie. Pozostanie więc jeszcze na sezon 2026/27 w zespole.

Inter pożegnał ważnych w ostatnich latach piłkarzy

Oaktree, które rządzi klubem, ma ciut inną wizję prowadzenia zespołu od Giuseppe Marotty, który wiele razy w swojej karierze potrafił dokonywać znakomitych ruchów. Amerykanie chcą więcej świeżości (czytaj – młodości), Włoch nigdy nie pogardzi doświaczonym piłkarzem, zwłaszcza włoskiego pochodzenia. 30 czerwca Inter pożegnał z kolei w social mediach Yanna Sommera, Stefana de Vrija, Matteo Darmiana oraz Francesco Acerbiego.

Reklama

 

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Laporta mówi o Alvarezie. „Nie przymuszaliśmy go do tego”

Marcin Długosz
0
Laporta mówi o Alvarezie. „Nie przymuszaliśmy go do tego”

Piłka nożna

Reklama
La Liga

Laporta mówi o Alvarezie. „Nie przymuszaliśmy go do tego”

Marcin Długosz
0
Laporta mówi o Alvarezie. „Nie przymuszaliśmy go do tego”