Sześć ostatnich meczów ligowych Chelsea to aż jedna zdobyta bramka. W tym czasie straciła aż 14 goli i nie urwała nawet remisu. Katastrofa na Stamford Bridge trwa w najlepsze, a w poniedziałkowe popołudnie za mocne okazały się rezerwy Nottingham Forest.
Chelsea 1:3 Nottingham Forest. Rezerwowy skład gości pokazał jakość
Nie licząc meczów w FA Cup, Chelsea przegrała wszystkie mecze rozegrane w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Odpadła z PSG w Lidze Mistrzów, przegrywała z Newcastle, Evertonem, dwoma Manchesterami, Brightonem. Czterokrotnie na tablicy wyników w tym czasie był wynik 0:3 dla jej przeciwników.
Katastrofalnymi wynikami posadą przypłacił Liam Rosenior, a tymczasowym menedżerem został Calum McFarlane. Wydawało się, że ugasił część pożaru, wygrywając w półfinale Pucharu Anglii z Leeds United, a w poniedziałkowe popołudnie mógł zawiązać jakąś serię, wszak rywalem było Nottingham Forest.
Nottingham Forest, które jest o krok od największego sukcesu w XXI wieku i awansu do finału Ligi Europy. Tricky Trees pokonali w pierwszym półfinałowym starciu Aston Villę 1:0, przed nimi rewanż w najbliższy czwartek i wszystkie siły koncentrują już na mecz na Villa Park. Tym bardziej, że Unai Emery posadził całą wyjściową jedenastkę na ławce na mecz ligowy z Tottenhamem.
Chelsea oczywiście nikogo nie oszczędzała, bo The Blues walczą o europejskie puchary. W kadrze meczowej gospodarzy nie znalazł się jednak żaden nominalny skrzydłowy z choćby jedną minutą rozegraną na poziomie Premier League. Żaden. Przypominamy, Londyńczycy wydali na transfery w tym sezonie łącznie ok. 340 milionów euro.
Jedynym nominalnym skrzydłowym w ogóle był Jesse Derry, który dotychczas dostawał szanse w Pucharze Anglii. Była to najjaśniejsza postać w zespole The Blues, ale po 45 minutach musiał zejść z boiska na noszach, bo zderzył się głowami z Zachem Abbottem. Wyglądało to fatalnie.
This was the foul that lead to Derry injury pic.twitter.com/rTTd7d1Z4D
— Metua Metua (@Emekafrank29) May 4, 2026
Anthony Taylor podyktował jedenastkę, a do rzutu karnego podszedł Cole Palmer, którego próbę obronił Matz Sels, co sam Anglik skwitował uśmieszkiem.
Did Jesse Derry just go out in a stretcher for Palmer to miss the penalty….and he’s smiling 😭 pic.twitter.com/TQCIV7JOiC
— CFCJ™️ (@cfcJ_1) May 4, 2026
Trochę to symboliczne – młody, 18-letni skrzydłowy mocno walczył na boisku, dzięki swojemu poświęceniu wywalczył jedenastkę, a twarz klubu nie przejęła się nawet tym, że nie trafiła.
Było to przy wyniku 0:2, bo najpierw niepilnowany Awoniyi strzelił głową z siódmego metra, a następnie po idiotycznym faulu Malo Gusto z rzutu karnego podwyższył Igor Jesus.
Kolejne kłopoty Chelsea! Taiwo Awoniyi błyskawicznie otwiera wynik w Londynie ⚽
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Nlao77caWq pic.twitter.com/MdXnbUBGn9
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 4, 2026
Koszmar Chelsea trwał w drugiej połowie
Po zmianie stron obrona Chelsea nie wyglądała wcale lepiej. Dwa szybkie podania na prawej stronie boiska, zagranie Gibbsa-White’a wzdłuż bramki do, a jakże, niepilnowanego Awoniyego i Nigeryjczyk miał już dublet. W 52 minuty podwoił swój dorobek strzelecki w Premier League w tym sezonie. Krycia zawodników The Blues nawet nie skomentujemy.
KATASTROFA w Londynie! Nottingham Forest prowadzi 3:0 😮
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Nlao77caWq pic.twitter.com/rqCA7ITuCh
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 4, 2026
Jakby zespół ze Stamford Bridge miał mało problemów, to boisko z powodu kontuzji opuścił także Robert Sanchez. Ponadto, sędziowie zabrali kibicom Londyńczyków nawet możliwość radości z pierwszego od 549 minut gola w Premier League, bo (słusznie) dopatrzyli się spalonego przy podaniu Cucurelli do Joao Pedro. Brazylijczyk zresztą potrzebował dwóch strzałów z pięciu metrów, żeby móc pokonać Matza Selsa.
Część kibiców po tej akcji zaczęła opuszczać stadion, a do końca meczu został przecież ponad kwadrans. Brazylijczyk wpisał się na listę strzelców w doliczonym czasie gry, kiedy to efektownym strzałem przewrotką pokonał belgijskiego golkipera gości.
Żeby nie było, że ten news to tylko jazda po Chelsea, to wartałoby pochwalić także gości. Oprócz oczywistych bohaterów, takich jak strzelec dwóch goli czy bramkarz, który obronił jedenastkę, warto docenić Lucę Netza, czy środek pola Dominguez – Yates. Jedyną negatywną wiadomością dla kibiców Tricky Trees jest tak naprawdę kontuzja Morgana Gibbsa-White’a, który pojawił się na boisku w drugiej połowie, a kwadrans później opuścił murawę z urazem i nie wiadomo, czy pomoże klubowi w czwartek.
Zatem Chelsea pozostaje na dziewiątym miejscu w tabeli ligowej i europejskie puchary coraz bardziej się od niej oddalają, a po zwycięstwie Forest jest o zwycięstwo od praktycznego utrzymania w Premier League.
Chelsea – Nottingham Forest 1:3 (0:2)
- 0:1 – Taiwo Awoniyi 2′
- 0:2 – Igor Jesus 15′ (karny)
- 0:3 – Taiwo Awoniyi 52′
- 1:3 – Joao Pedro 90+3′
CZYTAJ WIĘCEJ O ANGIELSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- United wraca do elity! Pierwszy dublet z Liverpoolem od 10 lat
- Nagłe problemy zdrowotne Fergusona. Zabrany do szpitala z Old Trafford
- Tottenham ucieka ze strefy spadkowej! Asysta Casha nie pomogła Aston Villi
fot. Newspix